Sampdoria odrobiła straty z Udinese, gol debiutanta!

Antonio Candreva
Antonio Candreva PressFocus

Sampdoria zdołała odpowiedzieć na bramkę Rodrigo De Paula i ostatecznie pokonała Udinese (2:1). Decydującego gola zdobył debiutant, Torregrossa.

Choć obie ekipy znajdują się w środkowej strefie tabeli, to Sampdoria, jako gospodarz, była faworytem sobotniego starcia. Zwłaszcza, że zespół Udinese czeka na zwycięstwo od ponad miesiąca. A jednak, to goście prezentowali się lepiej w pierwszej połowie. Już w 5. minucie groźnie uderzał Kevin Lasagna, ale dobrą obroną popisał się Emil Audero. Sampdoria nie tylko nie wykreowała sobie przed przerwą żadnej dogodnej okazji podbramkowej, ale i powinna przegrywać. Ładne uderzenie Rodrigo De Paula odbiło się jednak od poprzeczki.

Dobre pół godziny wystarczyło do zwycięstwa

Po zmianie połów obraz gry nie zmienił się od razu. Nadal to Udinese wyglądało na bardziej zmotywowane do sięgnięcia po trzy punkty. Wreszcie, w 55. minucie Rodrigo De Paul przebił się i dzięki determinacji wyprowadził gości na prowadzenie. Pierwsze uderzenie pomocnika gości zablokował Omar Colley, drugie obronił Audero, ale przy trzecim strzale piłka zatrzepotała wreszcie w siatce. Dopiero utracony gol pobudził Sampdorię. Od gola De Paula akcja przeniosła się pod pole karne Udinese. W 65. minucie Antonio Candreva przedarł się w pole karne i sprytnie ustawił przed Rolando Mandragorą. Pomocnik gości kopnął skrzydłowego Sampdorii, a do stałego fragmentu gry podszedł sam poszkodowany. Candreva pięknym uderzeniem a’la Panenka doprowadził do wyrównania. Kilka minut później okazało się, jak dobrym instynktem popisał się trener Ranieri przy zmianach. Tommaso Augello dobrze dośrodkował z lewej strony, a walkę w powietrzu wygrał, debiutujący w składzie gospodarzy, Ernesto Torregrossa, i zdobył gola na wagę trzech punktów. Napastnik ledwie pięć dni temu został wypożyczony na Stadio Luigi Ferraris z drugoligowej Brescii. W końcówce Torregrossa mógł jeszcze dopisać sobie do konta asystę, ale jego dobre podanie koncertowo zepsuł Keita Balde.

Sampdoria zagrała dobrze przez zaledwie pół godziny, ale tym razem wystarczyło to do sięgnięcia po trzy punkty. Dzięki temu zwycięstwu ekipa Bartosza Bereszyńskiego umocniła się w środku tabeli. Udiniese, natomiast, ma zaledwie trzy oczka przewagi nad strefą spadkową, ale i mecz przewagi nad 18. Torino.

Komentarze