Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny fot. Grzegorz Wajda

Roma lepsza od Juventusu!

Juventus przegrał z Romą 1:3 w meczu ostatniej kolejki Serie A. Obie drużyny nie wyszły na dzisiejszy spotkanie w najmocniejszych ustawieniach, dając szansę na grę zawodnikom, którzy podczas trwającego sezonu spędzili małą ilość czasu na boisku. Cały mecz między słupkami rozegrał Wojciech Szczęsny.

Czytaj dalej…

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Podobne było posiadanie piłki oraz ilość konstruowanych akcji. Aczkolwiek to zawodnicy Romy okazali się skuteczniejsi, gdyż piłka po ich strzale częściej leciała w światło bramki. Miało to też odzwierciedlenie w wyniku po pierwszej połowie.

Pierwsi na prowadzenie bardzo szybko wyszli gospodarze. W 5. minucie Juventus miał rzut rożny. Piłka została zagrana w pole karne i spadła pod nogi Rabiota, który nieco na pamięć przedłużył podanie. W gąszczu obrońców bardzo dobrze znalazł się Higuain, który strzałem z bardzo bliskiej odległości otworzył wynik meczu.

Goście odpowiedzieli w 23. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał wtedy Perotti, ale piłka została wypiąstkowana przez Szczęsnego. Dopadł do niej jednak Kalinić, który mocnym strzałem z woleja z okolic szesnastego metra wyrównał rezultat spotkania.

W 44. minucie długie podanie w pole karne otrzymał Califiori. Młody wychowanek Romy, który zadebiutował w Serie A w dzisiejszym spotkaniu, postanowił przedryblować swojego rywala, ale został sfaulowany i wywalczył rzut karny. Do jego wykonania podszedł Perotti. Szczęsny mimo wyczucia intencji strzelca, musiał po raz drugi w meczu wyciągać piłkę z siatki.

W drugiej połowie kibice byli świadkami większej ilości akcji oraz strzałów w światło bramki. Ta odsłona meczu, podobnie jak pierwsza, była dosyć wyrównana. Jednak to zawodnicy drużyny przyjezdnej ponownie pokazali lepszą skuteczność. Nikogo nie dziwił zatem fakt, że Wilki jeszcze bardziej podwyższyły swoje prowadzenie.

W 52. minucie meczu doppiettę ustrzelił Perotti. Argentyńczyk otrzymał bardzo dobre podanie między obrońców od Zaniolo i strzałem z okolic szesnastego metra pokonał ponownie Wojciecha Szczęsnego. Mecz zakończył się wynikiem 1:3.

Komentarze