Namaszczony przez Zlatana. Jego wykres szaleje w Transfermarkcie

Rafael Leao
Rafael Leao PressFocus

Kiedyś w “Prawdzie futbolu” Krzysztof Piątek opowiadał, że z Milanu odszedł przez transfer Ibrahimovica. Ta wypowiedź ma co najmniej dwa dna, a w jednym z nich ukrywa się Rafael Leao. Człowiek, bez którego Milan w weekend nie wygrałby derbów z Interem.

  • Rafael Leao zalicza najlepsze wejście w sezon w swojej karierze
  • Portugalczyk był niekwestionowanym królem derbów Mediolanu. Zakończył je z dwoma golami i asystą
  • W Europie trudno znaleźć piłkarza, którego wartość tak mocno szybuje w górę

Zlatan się nie pomylił

W wypowiedzi, którą przytaczamy we wstępie, Piątkowi chodziło o to, że nie chciał siedzieć na ławce, bo jeśli ktoś miał grać, to Zlatan. W międzyczasie jednak Szwed sam wybrał sobie partnera. W styczniu 2020 roku “Corriere della Sera” pisało o świetnym kontakcie, który szybko wytworzył się między Ibrahimoviciem a 20-letnim wówczas Portugalczykiem. Szwed widział podobno w nim zawodnika, który może się od niego wiele nauczyć. Wątpliwe, że Ibra ma plany zostania skautem, ale jeśli skuteczność w ocenie kolejnych piłkarzy miałby podobną, również i na tym polu kluby zabijałyby się o niego. Leao wprawdzie na pierwszy rzut oka wydawał się piłkarzem z potencjałem, ale można było odnieść wrażenie, że jego decyzyjność jest dyskusyjna. Ale dojrzał i dziś jest jednym z fundamentów drużyny, która zdobyła mistrzostwo Włoch. Poniedziałkowe wydanie “Corriere della Sera” informuje, że przedłużenie kontraktu z Rafaelem Leao jest uważane aktualnie w Milanie za absolutny priorytet. Agent Portugalczyka Jorge Mendes nie przyjął oferty opiewającej na 6 mln euro, bowiem oczekuje propozycji wynoszącej 7,5 mln euro.

Dziesiątki milionów w górę

Można domniemywać, że kontrakt i tak zostanie przedłużony, bo Leao wszedł w fazę błyskawicznego prosperity. Przez Transfermarkt jest dziś wyceniany na 70 mln euro. Pół roku temu było to 50 mln, a po ostatnich świętach Bożego Narodzenia – 35 mln. Przed startem poprzedniego sezonu – o kolejne 10 mln euro mniej. Być może Rafa jest w tej chwili piłkarzem, którego wartość na rynku rośnie najszybciej ze wszystkich. “La Gazzetta dello Sport” pisze nawet, że aktualna wycena to 100 mln euro, a jeśli Portugalczyk będzie się rozwijał w ten sposób, to wkrótce wysokość klauzuli (150 mln euro) przestanie być mrzonką, a stanie się realną kwotą, którą ktoś za niego zapłaci. Dlatego tak kluczową kwestią jest podpisanie nowej umowy. Jeśli się nie uda, za dwa lata Leao odejdzie za darmo.

Czas na naprawdę duże granie

“Gazzetta” porównuje Leao z innymi piłkarzami w podobnym wieku, którzy jednak nieco szybciej wypłynęli na te najszersze wody. Vinicius jest już zdobywcą Pucharu Europy z Realem. Phil Foden, który podobnie jak Rafa gra na lewym skrzydle, od dawna ma wyrobioną markę w potężnym Manchesterze City. Jest też Jadon Sancho mający już lata temu status gwiazdy w Borussii Dortmund, choć ten nieco się od niego odkleił po transferze do Manchesteru United. Cała ta trójka będąca o rok młodsza od Leao, ma na koncie od 28 do 36 występów w Lidze Mistrzów. Portugalczyk ma zaledwie cztery. Przy bardzo porównywalnych liczbach, jakie robi w rozgrywkach krajowych. Dlatego startujący właśnie sezon Ligi Mistrzów jest z perspektywy kibiców Milanu jeszcze ciekawszy. Będzie można wyciągać wnioski, czy ich pupil jest już gotowy na największy światowy futbol. Póki co Rafael Leao jest najlepszym piłkarzem Serie A w pierwszych pięciu kolejkach. Ale czy to nie jest dla niego za mało?

***

Mecz kolejki

AC Milan – Inter 3:2. Żadne słowa nie opiszą, jak dobre było to spotkanie. Po zakalcu, jakie w sobotnie wczesne popołudnie dostali kibice Serie A (Fiorentina – Juventus 1:1), nadawca włączył 90-minutową najlepszą reklamę Serie A. Milan z drużyny młodziaków, którzy wciąż szukali doświadczenia, stał się maszyną gotową do wygrywania najtrudniejszych spotkań – takich jak to. Zresztą dokładnie o tym mówił po spotkaniu Stefano Pioli: – Przestałbym już nazywać nas młodą ekipą. Jesteśmy świadomi własnych możliwości i dojrzali. Cieszy mnie to, że drużyna dobrze ustawiała się na boisku, że wygrała wiele pojedynków, była zgrana i agresywna. Przez 70 minut był to naprawdę świetny mecz, graliśmy naprawdę dobrze, jak na silną ekipę przystało. Potem uwierzyliśmy, że już po meczu i z tego błędu trzeba wyciągnąć wnioski.

Simone Inzaghi: – Po golu wyrównującym odcięło nam prąd na pół godziny, co kosztowało nas utratę dwóch kolejnych. W derbach nie możesz sobie pozwolić na stratę dwóch takich bramek. Strzelamy gole, ale potem je tracimy. Odpowiedzialność za to ciąży na mnie, powinniśmy zagrać lepiej. To, co stworzyliśmy w ostatniej fazie meczu, powinno dać nam remis.

Wydarzenie kolejki

Operacja Paula Pogby i wkurzenie w Juventusie. Francuz ponownie sprowadzony na Allianz z Old Trafford miał być tym, kto w głównej mierze nada nowej jakości drugiej linii Juventusu. Przed sezonem doznał jednak kontuzji i stanął przed wyborem: operować, czy nie. Długo zwlekał z decyzją, aż na początku obecnego tygodnia – po niedokończonym treningu odbytym na boisku – uznał, że bez zabiegu się nie obędzie. We włoskich mediach czytamy, że w klubie panuje irytacja tak przedłużającą się decyzją Pogby. Lekarze z J-medical ponoć od dawna nalegali na operację, ale Pogba uznał, że spróbuje bez niej. W ten sposób wydłużył powrót na boisko i na dziś Massimiliano Allegri otrzymał komunikat, że będzie mógł z niego skorzystać dopiero w styczniu.

Piłkarz kolejki

Rafael Leao (AC Milan). Co to był za występ w derbach! Dwa gole i asysta przeciwko Interowi sprawiły, że Milan wygrał 3:2. Ewolucja Leao jest niesamowita. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu ten zawodnik przede wszystkim irytował, popełniał błędne decyzje, czasem jego inteligencja była przedmiotem memów. Jednocześnie był piłkarzem, którego bardzo mocno wspierał Zlatan. Być może to sprawiło, że Leao kolejny już sezon jest zawodnikiem, bez którego trudno wyobrazić sobie Milan. “Gdyby Leao był głodny jak Cristiano Ronaldo…” – napisała “La Gazzetta dello Sport” sugerując, że wciąż brakuje mu regularności. Co nie zmienia faktu, jakim diamentem ten piłkarz jest.

Polak kolejki

Piotr Zieliński (SSC Napoli). Wygląda na to, że nie ma już najmniejszego śladu po słabym sezonie 2021/22. Reprezentant Polski w nowy wszedł z drzwiami będąc jednym z najlepszych piłkarzy Serie A początkowych kolejek. Tym razem popisał się asystą, gdy po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego Koreańczyk Kim Min Jae trafił głową do siatki Lazio. “La Gazzetta dello Sport” napisała o Zielińskim: Polak był tym, który najmocniej pracował w chwili, gdy Napoli jeszcze się nie obudziło. Jego asysta była jak pociągnięcie pędzlem, a dowodem wdzięczności Spallettiego – jego uścisk. Na tę chwilę Piotr Zieliński ma na koncie jednego gola i trzy asysty oraz kapitalną średnią 7,58 w algorytmie SofaScore. Prosimy o więcej!

Jednocześnie nie możemy nie wyróżnić Arkadiusza Milika, który przeciwko Fiorentinie (1:1) strzelił swojego drugiego gola w rozgrywkach. Zrobił to… brzuchem. Abstrahując od bramki, Milik był najlepszym piłkarzem Juventusu spośród tych grających w polu. Jako jedyny próbował szarpać z przodu, nie tracił piłek, dobrze rozrzucał je do partnerów. Niestety tego dnia trafił na kompletną degrengoladę, jeśli chodzi o poczynania kolegów z drużyny.

Gol kolejki

Pasquale Mazzocchi (w meczu Salernitana – Empoli 2:2). Udany drybling to zyskanie przewagi liczebnej. Mazzocchi tuż przed tym jak wpisał się na listę strzelców, wygrał ich kilka. Oczywiście trochę pomogło mu szczęście i to, że przy przebitkach moneta spadała na właściwą stronę, ale takie akcje i tak należy doceniać.

Komentarze

Na temat “Namaszczony przez Zlatana. Jego wykres szaleje w Transfermarkcie