Puchar Włoch: Atalanta po raz drugi w historii w finale

Atalanta BC
Atalanta BC fot. PressFocus

Atalanta BC dołączyła do Juventusu FC, który we wtorek wywalczył awans do finału Pucharu Włoch. Czarno-niebiescy pokonali na swoim stadionie SSC Napoli 3:1 (2:0). Bohaterem drużyny z Bergamo został Matteo Pessina, który zaliczył dublet. Finał rozgrywek zaplanowany jest na 19 maja.

Atalanta w rywalizacji z ekipą Gennaro Gattuso wierzyła, że atut własnego boiska będzie kluczowy. Mimo wszystko Azzurri mieli nadzieję, że uda im się dołączyć do Juventusu i powalczyć o Puchar Włoch.

Od pierwszej minuty w szeregach gości grał Piotr Zieliński, który spędził na placu gry ponad godzinę. Reprezentant Polski niczym się jednak nie wyróżnił, notując bezbarwny występ. Ogólnie Napoli na tle podopiecznych Gian Piero Gasperiniego nie zaprezentowało się najlepiej.

Pierwszy gol w meczu padł już w 10. minucie, gdy mocnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Duvan Zapata. Kolumbijczyk zmusił zatem do kapitulacji Davida Ospinę. Tymczasem w 16. minucie bramkę na 2:0 dla Atalanty zdobył Matteo Pessina. 23-latek wykorzystał koronkowo rozegraną akcję swojego zespołu, strzelając gola z lewej nogi.

W drugiej części meczu zgodnie z oczekiwaniami w dalszym ciągu warunki gry dyktowali gospodarze. Co prawda w 53. minucie Hirving Lozano w dziwnych okolicznościach na raty pokonał bramkarz Orobici. Niemniej ostatnie słowo należało do Matteo Pessiny, który w 78. minucie ustalił wynik spotkania na 3:1.

Atalanta w środowy wieczór przełamała jednocześnie passę trzech spotkań bez wygranej. Z kolei drugą porażkę z rzędu zaliczyli zawodnicy Azzurrich, co sprawia, że trener Gennaro Gattuso znalazł się w bardzo trudnym położeniu. Na jego następców typowani są Rafael Benitez i Walter Mazzarri.

Komentarze

Comments 15 comments

Atalanta zmierza ku prawdziwej konfrontacji- dziś defensywa jej przeciwnika (z wyjątkiem Ospiny) była katastrofą.
Napoli inkasuje 2 gole w odstępie 6 minut dzięki strasznym błędom rezerwowej obrony, potem Lozano zmniejsza stratę, potrzeba jeszcze jednego gola lecz aktywowany przez Demme Osimhen daje się pokonać Golliniemu.
Z pewnością nie jest to moment dla osłabionego Napoli by walczyć o Coppa- bez defensywy i bez ataku, z jedynym w formie Lozano, wyzbytymi z niedawnej formy Insigne, Zielinskim.
Poza niestałością form indywidualnych- pewno powiązaną z nieobecnościami gdyż Insigne potrzebuje Mertensa- ciąży wada strukturalna ataku: Osimhen i Petagna jedynie w nim figurują.
Osimhen nie miał możliwości poznać się z drużyną, nadal nie wiadomo czy będzie kompatybilny, dziś akcje konstruowane na niego przez Lozano były pracą straconą (zagroził Golliniemu kwadrans przed końcem).
[News] “…Co prawda w 53. minucie Hirving Lozano w dziwnych okolicznościach na raty pokonał bramkarza…”- Gollini bronił, Lozano dobił. Gol 2-0 Pessiny po odbiciu od słupka też dziwny. Z pewnością najdziwniejsze były przy golach otwierające podania rywali.

Media głoszą że Gattuso jest na cenzurowanym, jednak nie ma faktów o tym mówiących: dziś prezydent pojechał razem z drużyną do Bergamo w geście poparcia, zaś ds Giuntoli powiedział sky: “Wszyscy, klub i drużyna, popieramy Gattuso. Podsumowania robi się po sezonie.”

Brawa dla Atalanty. Była lepsza, a przede wszystkim konkretniejsza w obu meczach. W pierwszym brakowało skuteczności, wczoraj wreszcie doszła i padł sprawiedliwy wynik.
Oby półfinały dla Juve i Atalanty w kontekscie zbliżających się meczów LM, a mimo to wygrane.
Szykuje się świetny finał w maju.

W dwumeczu po to gra się u siebie na 0 z tyłu by w rewanżu wystarczył remis bramkowy; “lepszy” przyjezdny wywalcza zaliczkę.
“Brak skuteczności” Atalanty w 1szym meczu polegał na obecności Koulibalyego i Manolasa. “Doszła” w 2gim meczu przez fatalne błędy rezerwowej obrony Napoli. Dlatego Atalanta w finale przejdzie sprawdzian.
Po błędach Napoli zareagowało*) dążąc do 2-2, taki wynik jak każdy który pada też byłby “sprawiedliwy”.
( *Przynajmniej tak widzi się to we Włoszech. “Nerazurri, po zdominowaniu pierwszej połowy dzięki bramkom Zapaty i Pessiny, padli w drugiej połowie pod wpływem reakcji Napoli popychanego bramką i zagraniami Lozano do odzyskania straty…” LaGazzettaDelloSport kronika live, i in.)

Atalanta była lepsza od Napoli w dwumeczu. Choć po kwadransie wydawało się, że rozbije Napoli w pył to przy 1:2 wszystko mogło się różnie potoczyć (sytuacja Osimhena).
Atalanta zagrała football na “tak”, stwarzała więcej sytuacji, więcej oddawała strzałów. Przy Rrahmanim i Maksimovicu wchodzili środkiem jak chcieli grając na ścianę (Zapata) lub prostopadłym podaniem. Widoczny był brak Koulibalego i Manolasa. Z drużyną pokroju Atalanty nie da się załatać takiej wyrwy w obronie jakąś prowizorką.
Niestety słaby mecz Zielińskiego, niewiele lepszy Insigne, Osimhen?
Napoli ma swoje problemy i jak się szybko z nimi nie upora to sezon pójdzie do kosza.

…a więc Atalanta będzie naszym rywalem. No cóż spodziewałem się. Napoli ma w tej chwili swoje problemy i napięty terminarz. Będzie pewnie pikowało ostro w dół. Sądzę, że może być nawet poza strefą pucharów w kolejnym roku (wychodzi zarządzanie De Laurentisa).

“… wychodzi zarządzanie De Laurentiisa”.
Nie ma sensu z uporem szukać winy po stronie Aurelio. Zapewne ma trudny charakter i nie należy do “przyjemniaczków” ale w Polsce na siłę jak dzieci nie chcą jeść to będą straszyć De Laurentiisem!.
Napoli jest jedynym klubem Serie A, który nie ma kredytów w bankach, słupki finansowe klubu na chwilę obecną nie wyglądają źle, ostatnio ADL na transfery nie skąpił (np. Manolas, Lozano, Osimhen), nie wyprzedaje najlepszych piłkarzy jak niektóre kluby, itd.
Inwestuje w klub to trudno aby nie wymagał… Za nim nie stoją ogromne środki finansowe jakiegoś samochodowego koncernu, chińskich czy amerykańskich miliarderów.

@wojojuve zadaj sobie pytanie: A czym różni się Twój kapitał od np. rodziny Kulczyków?
Kapitał Agnellich od ADL różni się wielkością, skalą, globalną marką dzięki której go pozyskują (szeroko rozumiany FIAT), wieloletnią tradycją gromadzenia, itd.
Głównym dochodem Agnellich są zapewne środki finansowe z przemysłu samochodowego, a nie z działalności Juve.
U ADL od kilku lat głównym źródłem dochodu jest klub, a nie Filmauro. ADL więcej zarabia na piłce nożnej niż na kręceniu filmów.

Ok, ale co zlego w wielkosci kapitalu? Piszesz, ze ADL moze wymagac, bo inwestuje. Prawie kazdy wlasciciel inwestuje duze sumy w swoj zespol i rowniez maja swoje oczekiwania i wymagania. Jednak co innego stawiac cele i rozliczac w odpowiednim momencie, a co innego psioczyc w trakcie i tym samym utrudniac ich realizacje. Gattuso nie ma komfortowej sytuacji. Pirlo majac lepszy sklad zbieral przez dlugi czas mniej punktow, a mimo to zarzad ciagle powtarzal, ze wierza w niego i jego pozycja jest niezagrozona. Nie bylo poszukiwan alternatyw, a jedyne ciagle wsparcie. Mysle, ze dzieki temu Andrea poprawil wyniki i wszyscy w Juve na tym skorzystali. W Napoli jest tendencja spadkowa i moim zdaniem ADL jest jednym z glownych winowajcow.

Nie ma nic złego w wielkości kapitału… poza tym, że stawia dany klub w uprzywilejowanej sytuacji, wypacza równość rywalizacji sportowej, itd.
Tego nie zmienimy. Możemy zadawać głupie pytanie, a czym różni się kapitał Agneliich, De Laurentiisów, a czym Mioduskiego w Legii?
Nie wiem czy De Laurentiis już rozliczył Gattuso, czy nie. Nie wiem czy rozmawiał z Sarrim, czy nie.
Przestałem wierzyć we wszystko co napiszą w mediach (gdybym w to wierzył i byłaby to prawda to Milik dziś grałby na kontrakcie żużlowym w Juve, Atletico i Tottenhamie jednocześnie).
De Laurentiis to taka barwna postać, że o np. konflikcie w Romie i chęci zwolnienia Fonseki powstaną 2/3 newsy, a o takiej samej sytuacji w Napoli 22/23 newsy.

Tu się zgodzę, że nie media mogły to rozdmuchać i wcale nie jest tak źle.
Pieniądze potrafią zabić uczciwą rywalizację sportową i uważałbym to za nieuczciwe, gdyby ta nieuczciwość była na poziomie graczy. Jednak tutaj jest pomiędzy klubami, więc moim zdaniem to jest uczciwe. Prowadzenie klubu piłkarskiego to nie sport. Sportem jest to, co robią piłkarze na boisku i tam powinna być sprawiedliwość sportowa.

“…Juve bazuje na kapitale rodziny Agnellich,
a nie jest wspierane przez jakiegoś p o r n o m o l o c h a …”-
– Można wiedzieć skąd takie insynuacje? Podobałoby się użytkownikowi gdyby pisano o jakimś producencie broni wspieranym przez Mussoliniego? Proponuję rozkminiać na czym polegają zdarzenia w meczach.

Słuchaj jego wkład w funkcjonowanie tego klubu jest niepodważalny ale nie zmienisz mojego zdanie na jego temat. Uważam go za buca i tyle (zdanie wyrobiłem sobie za tą akcję z nie przyjeżdżaniem do Turynu na mecz). Każdy grał z covid, wiele klubów miało problemy, wszyscy usiedli do stołu i ustalili jakiś system postępowania w konkretnych sytuacjach przed sezonem. De Laurentis go podpisał po czym, olał wytyczne i ustalił że nie pojawi się w Turynie. Patrząc na to jak wygląda kadra Napoli to los oddaje mu to co chciał i teraz nie ma kim grać (a jestem pewien że gdyby wtedy Napoli przyjechało to puknęłoby Juventus, teraz robi się już problem). …żebyśmy się zrozumieli to jako kibic Juventus nie pałam nienawiścią do żadnego klubu włoskiego, wszystkim kibicuje w Europie, a zraziłem się do dwóch w tej lidze – Conte i De Laruentis, nikt mnie nie przekona do nich choćby nie wiem co. Pozdrawiam. Trzymam kciuki za Napoli w LE!

Z brakiem przyjazdu do Turynu Napoli miało rację co potwierdziły niezależne organy instytucjonalne powołane do rozstrzygania w tym zakresie. Prawo po stronie ADL. 🙂 Temat zamknięty. Wiem, że to boli niektórych kibiców Juve.
Pisanie przy każdym przypadku Covid w Napoli komentarzy typu “karma wraca”, itd. jest śmieszne. Inne kluby nie mają przypadków koronawirusa?
Jak np. Ronaldo miał Covid to co była to kara za słowa Agnelliego odnośnie Atalanty, że nie zasługuje na granie w LM?
Jak Inter zdobędzie Scudetto to co będziesz pierwszym, który napisze wróciła karma za słowa Agnelliego skierowane do Conte: “Odp… się, zamknij się dup…”?