Problemów Dybali ciąg dalszy. Juventus wycofał ofertę

Paulo Dybala
Paulo Dybala fot. Grzegorz Wajda

Przyszłość Paulo Dybali w Juventusie stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Jak poinformowały włoskie media władze Starej Damy wycofały podobno swoją ostatnią ofertę przedłużenia kontraktu.

Juventus wyciąga konsekwencje

Obecna umowa argentyńskiego napastnika z Juventusem wygasa w czerwcu 2022 roku i gwarantuje piłkarzowi wynagrodzenie wysokości 7,5 miliona euro rocznie. Mistrzowie Włoch byli gotowi na przedłużenie z piłkarzem umową oferując mu podwyżkę do 10 milionów euro.

Ostatnia propozycja została odrzucona przez Dybalę i jego przedstawicieli, którzy oczekują wynagrodzenia w kwocie 15 milionów euro. Piłkarz nie tylko nie może liczyć ze strony Juventusu na taką ofertę, ale według informacji Calciomercato.com już ostatnia propozycja jest nieaktualna.

Władze turyńskiego klubu miały podjąć decyzję o wycofaniu swojej propozycji, po tym jak Dybala w ubiegłym tygodniu złamał zasady dot. koronawirusa, uczestnicząc w prywatnym przyjęciu w domu Westona McKennie’go wraz z kolegą z drużyny Arthurem. Juventus nałożył na całą trójkę kary finansowe, a trener Andrea Pirlo nie uwzględnił ich w składzie na derbowe spotkanie z Torino w ostatni weekend.

Takie same warunki

Według informacji Calciomercato.com Juventus jest gotowy przedłużyć umowę z piłkarzem, ale poinformował go, że będzie to możliwe tylko na takich samych warunkach jakie gwarantuje mu obecna umowa. Mało prawdopodobne jest, aby Dybala zgodził się na takie rozwiązanie. Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się być jego odejście po zakończeniu obecnego sezonu.

Komentarze

Comments 8 comments

I dobrze. Szacun za to co już zrobił dla Juve. Szacun, że dzięki niemu mamy ostatnie mistrzostwo. Ale trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. W tym sezonie albo słaba gra, albo kontuzje albo łamanie regulaminu. Póki jest dużo wart wykorzystać go jako opcję wymiany za jakiegoś kreatywnego pomocnika. Verrattiego na przykład bo PSG dawno chciało Dybalę

Bardzo dobra decyzja klubu, przedłużenie na obecnych warunkach to i tak zbyt duża łaska ze strony klubu, bo obecne warunki negocjowali jeszcze z piłkarzem, a nie turystą. Dybala ma siano w głowie, wygląda na 12-latka i idzie to w parze z intelektem. Kontuzję spożytkował na zostanie tik-tokowym idiotą, nie radzę oglądać jego twórczości bo można od tego dostać jaskry. Nie dziwię się, że pierwszy złapał covid, bo pewnie żeby zabłysnąć w sieci lizał klamki w toaletach. Choćby zagrał dziś koncert z Napoli (wiadomo, że w pierwszej połowie będzie niewidoczny, a w drugiej kontuzjowany), to mnie udało mu się ostatecznie do siebie zrazić, bo taka mameja jeszcze nigdy nie nosiła dychy w tym klubie. Chciał być Del Piero dla Juve, Messim dla Argentyny i zarabiać tyle co oni dwaj razem. Dziś ma blisko 28 lat i wygląda to żałośnie – dla Juve jest mniej przydatny od masażysty, w Argentynie żaden selekcjoner nie poznał się na jego talencie na tyle żeby podniósł tyłek z ławki. Pół sezonu stracił płącząc po rozstaniu z dziewczyną, drugie pół na sraczkę, teraz związał się z jakąś instagramową wywłoką, której jedynym zajęciem jest pokazywanie swojego camel-toe i żalenie się w mediach na nocne życie Turynu (w pandemii). Wróżę tu czerwoną latarnię w Paryżu i oby nie była to wymiana za Icardiego, a za Verrattiego. Ktoś tu dziwił się dlaczego Dybala ze swoim ego i wymaganiami nie tafił jeszcze do Raioli – wydaje mi się, że gruby choć lubi piłkarzy mało bystrych i sterowalnych, to jednak samodzielnych, nie takich za których decyzje będzie podejmować jakaś sucz Dybali czy Icardiego, albo inna mama Rabiota.

Nie wiem czy taki świetny, bo pisany na sporym w***rwie, co chyba widać 🙂 Ale już na spokojnie oceniam to podobnie, Dybala do całego wachlarza swoich problemów sercowo-sportowo-gastrycznych dorzucił ostatnio dyscyplinarne i jest teraz w pandemii zbyt dużym ryzykiem dla każdego potencjalnego kupca. Wątpię żeby ktoś wyłożył za niego dużą kasę, jedyna opcja to dobrze go wymienić. Nawet jeśli na innego problematycznego bad-boya jak Icardi (nie znoszę) czy Pogba, bo zawsze jest nadzieja że w nowym klubie zatrybią niczym Tevez, a z Dybalą już takiej szansy niestety nie widzę. No i nie oszukujmy się, Paulo nie podpisze tego kontraktu i w ostateczności nie jest ambitnym typem i nie będzie miał problemu z przesiedzeniem jak Milik kolejnego roku na trybunach lub najlepiej na kanapie (w końcu jak przystało na mentalnego 12-latka jego życiową pasją jest playstation). To ostatni dzwonek żeby komuś niezorientowanemu go wcisnąć z metką nieoszlifowanego diamentu, może się nie zorientują. A ciekawy jestem czy może Marotta wciąż ceni go wysoko? 🙂

@Monochromatyczny
Weź nie kracz z tym tym Marottą. Dla mnie Pawełek zawsze był takim lepszym Politano. No a Politano już się pozbyliśmy, to mam nadzieję, że nigdy nie zawita Dybala (jak pomyślę o tym jego wynagrodzeniu… wrrr…).
Wyjaśnię jeszcze: wiem że Dybala ma/miał papiery na wielkie granie, ale faktycznie przydaje się Wam jak nam swego czasu Politano. Stąd porównanie 🙂
Pozdr.
PS. długo kibice Juve wielbili Dybalę, cieszę się że oczy im się otwarły.

Moje zdanie jest podobne. Choć pamietam jego dobre momenty i za to szacun. Jednak wg. mnie również na zawsze zostanie wiecznym talentem z mentalnością latynoamerykanskiego nastolatka. I też bym nie ignorował tematu jego partnerek. Stanowski fajnie opisał ten temat w swoim Stanie futbolu.