Zmienne szczęście Polaków, Rollercoaster w Turynie

Arkadiusz Reca
Arkadiusz Reca fot. Grzegorz Wajda

Pierwszy sobotni mecz Serie A dostarczył sympatykom włoskiego futbolu wielu emocji. W starciu beniaminków lepsze okazało się Crotone, które pokonało u siebie 4:1 Spezię. Na uwagę zasługuje świetny występ Arkadiusza Recy, który wyszedł w podstawowym składzie i strzelił drugiego gola dla swojego zespołu. Klub z siedzibą na Stadio Ezio Scida odniósł tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie. W drugim sobotnim spotkaniu również nie zabrakło emocji, zwłaszcza w drugiej połowie. Właśnie wtedy Torino odrobiło dwubramkową stratę i doprowadziło do remisu 2:2. Ostatnie słowo należało jednak do Udinese, które ostatecznie triumfowało 3:2. Cały mecz z zespole z Turynu rozegrał Karol Linetty.

FC Crotone – Spezia Calcio

Sobota z rozgrywkami Serie A rozpoczynała się na Stadio Ezio Scida, gdzie o zwycięstwo rywalizowało Crotone ze Spezią. Oba zespoły to tegoroczni beniaminkowie, ale zdecydowanie lepiej radzili sobie goście. Drużyna Arkadiusza Recy była jedyną, która jeszcze nie wygrała w tym sezonie.

Spotkanie lepiej rozpoczęło Crotone, które było bardziej aktywne i w siódmej minucie zasłużenie objęło prowadzenie. Salvatore Molina zagrał do Juniora Messiasa, a ten wyprowadził kontratak i ruszył ze świetną indywidualną akcją. Brazylijczyk zakończył ją precyzyjnym wykończeniem z bliskiej odległości tak, że bramkarz nie miał szansy na obronę.

W dalszej części meczu Spezia ruszyła do ataku i próbowała odrobić straty. Sztuka ta udała się jej w osiemnastej minucie. Wtedy wyróżnił się inny zawodnik z Ameryki Południowej – Diego Farias. Brazylijczyk wykazał się instynktem snajpera i z łatwością pokonał bramkarza po uderzeniu w lewy dolny róg bramki. Beniaminkowie dostarczyli nam w pierwszej połowie wielu emocji. Zobaczyliśmy dwie drużyny, które chcą odnieść zwycięstwo, ale do przerwy na tablicy wskazującej wynik było 1:1.

Drugie 45 minut rozpoczęło się świetnie dla Crotone. Gospodarze chwilę po wznowieniu gry objęli prowadzenie, gdy Molina zagrał rewelacyjne długie podanie w kierunku wbiegającego w pole karne Arkadiusza Recy. Polak opanował futbolówkę, minął rywala i zachował się, jak światowej klasy napastnik, a później uderzył płasko w prawy dolny róg bramki.

Crotone nie zamierzało się zatrzymać i dążyło do podwyższenia prowadzenia i w 56. minucie było już 2:1. Pedro Pereira wystawił w polu karnym Eduardo Henrique piłkę, jak na tacy, a on z łatwością trafił do siatki. Spezia wyraźnie obniżyła poziom gry względem pierwszej połowy i nie potrafiła doprowadzić do remisu. Brakowało jej dobrych sytuacji strzeleckich, a bez tego niezwykle trudno o zdobycie bramki. Wynik zmienił się jeszcze, ponieważ w siódmej minucie doliczonego czasu gry drugiego gola strzelił Messias. Gospodarze z Arkadiuszem Recą w składzie, wygrali pierwszy mecz w sezonie.

W następnej kolejce, która zostanie rozgrana w środku tygodnia, Crotone zmierzy się na wyjeździe z Udinese. Z kolei Spezia podejmie u siebie Bolognę.

Torino FC – Udinese Calcio

W drugim sobotnim spotkaniu również mogliśmy oglądać polskiego zawodnika. O drugie zwycięstwo w tym sezonie Torino rywalizowało z Udinese. W wyjściowym składzie turyńczyków był oczywiście Karol Linetty.

O pierwszej połowie tego spotkania można napisać, że się odbyła, ponieważ na boisku nie działo się prawie nic. ,,Prawie’’ robi jednak sporą różnicę, ponieważ w 24. minucie po podaniu Gerarda Deulofeu do siatki trafił Ignacio Pussetto. Argentyński snajper wbiegł w pole karne i oddał precyzyjnie wymierzony strzał w lewy róg bramki. To był jedyny moment, który sprawił, że niektórzy kibice nie zasnęli oglądając to spotkanie.

Dużo więcej działo się po przerwie. Marco Giampaolo od początku drugiej połowy dał szansę gry trzem nowym zawodnikom. Na początku nie dało to zamierzonego efektu, ponieważ Udinese znów zdobyło bramkę. W 54. minucie Roberto Pereyra podał do ustawionego na krawędzi pola karnego Argentyńczyk uderzył celnie w prawy górny róg bramki.

Największe emocje zaczęły się w 67. minucie. Wtedy fatalnie zachował się Samir, który nonszalancko prowadził piłkę, aż w końcu ją stracił. Federico Bonazzoli zagrał do Andrei Belottiego, który uderzył futbolówkę wślizgiem i pokonał bramkarza. Ledwie kilkadziesiąt sekund później Torino doprowadziło do remisu. Tym razem role się odwróciły i to Belotti podał Bonazzoliemu, który z bliskiej odległości strzelił w prawy róg bramki. Rollercoaster emocji trwał dalej i w 69. minucie goście znów prowadzili. Po podaniu Pereyry futbolówkę otrzymał Ilija Nestorovski. Napastnik Udinese pokonał bramkarza mocnym strzałem po poprzeczkę. Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie w tym meczu.

W następnej kolejce Torino zmierzy się na wyjeździe z Romą. Z kolei Udinese podejmie u siebie Crotone.

Komentarze