Pokaz siły i pewne zwycięstwo Włochów nad Czechami

Lorenzo Insigne
Lorenzo Insigne PressFocus

Squadra Azzurra nie dała szans rywalom z Czech. Włosi wygrali aż 4:0, ani na chwilę nie oddając inicjatywy rywalom.

Włosi wyraźnie lepsi od Czechów w sparingu przed Euro 2021

Reprezentacja Włoch wybiegła tego wieczoru w znacznie mocniejszym składzie, niż przeciwko San Marino. Do składu wrócili, na przykład, Jorginho, Giorgio Chiellini, Lorenzo Insigne czy Ciro Immobile.

Gospodarze od pierwszego gwizdka przejęli inicjatywę nad przebiegiem meczu. Prowadzenie objęli jednak dopiero w 23. minucie. Po wrzutce z prawej strony kiepsko piłkę wybił jeden z czeskich obrońców. Dopadł do niej Ciro Immobile. Przełożył rywala, po czym uderzył na krótki słupek, wyprowadzając Włochów na prowadzenie. Goście nie zagrażali nawet bramce Gianluigiego Donnarummy, a Squadra Azzurra jeszcze przed przerwą podwoiła swoją przewagę. Przy pewnej dozie szczęścia, dodajmy. Nicolo Barella wpadł w pole karne i oddał strzał. Zawodnik Interu poślizgnął się, a futbolówka po drodze obtarła się jeszcze od od Jana Borila, ale wylądowała w siatce Jiriego Pavlenki.

Po zmianie stron obraz meczu nie zmienił się. Ze świetnej strony w drugiej połowie pokazał się Lorenzo Insigne. Skrzydłowy Napoli w 66. minucie wykorzystał szybką akcję rozegraną z pierwszej piłki, a później jeszcze asystował przy efektownym wykończeniu Domenico Berardiego.

Włosi w ostatnim meczu towarzyskim przed Euro 2021 pokazali się ze świetnej strony. Duet Bonucci-Chiellini był pewny w defensywie, a z przodu napastnicy Squadra Azzurra nie dali szans rywalom z Czech. Za tydzień podopieczni Roberto Manciniego rozpoczną swoje zmagania na mistrzostwach Europy od starcia z Turcją. Czesi, zaś, jeszcze przed turniejem zagrają sparing z Albanią.

Komentarze

Comments 2 comments

Z braku czasu obejrzałem tylko skrót tego meczu, ale wszystko wyglądało bardzo pewnie. Czechy to nie jest jakiś wybitny przeciwnik, ale kadra Italii to niezłe połączenie solidności w obronie z głodnymi sukcesu wilkami z przodu. Dla napadu to może być jedna z takich ostatnich imprez zanim minie ich prime, żeby taki tytuł zdobyć. Statystyki i gra na serio przemawiają za tym zespołem, żeby spokojnie stawiać Italię w gronie faworytów obok Francji i Hiszpanii.

W końcówce tego dziwnego sezonu drużynom klubowym (w ligach i nawet w LM) trafiało się niezrozumiale upadać w niektórych meczach (nie podejmować walki wbrew logice lub konstruować mnóstwo i nie egzekwować, kolekcjonować poprzeczki), nie pojmowali tego ich trenerzy. Ten trend po części wczoraj Hiszpania-Portuglia 0-0 (choć tu wczesny etap i testowy charakter).
Zupełnie inaczej w tej fazie Włosi: chcą i potrafią, wbrew obiektywnym opiniom o pokoleniu; jest silny związek z pozytywnie emanującym trenerem.
Serwis Opta korzystając z narzędzia StatsPerform daje Włochom 7,6% szans, Francuzom 20,5.
twitter.com/OptaPaolo/status/1400508890790469637