Podsumowanie pierwszej kolejki Serie A: A miało być tak pięknie…

post-default-image

Żaden z sześciu najlepszych zespołów poprzedniego sezonu Serie A nie odniósł na inaugurację sezonu 2008/2009 zwycięstwa. Największą wpadkę zaliczył AC Milan, który u siebie uległ beniaminkowi z Bolonii 1:2. Oto podsumowanie pierwszej kolejki Serie A.

Czytaj dalej…

W najgorszy z możliwych sposobów sezon ligowy rozpoczął AC Milan. Przemeblowany niemiłosiernie zespół można było tłumaczyć jeszcze z bolesnych porażek w okresie przygotowawczym z Chelsea Londyn 0:5 czy ze Sportingiem Gijon, ale wytłumaczenia dla porażki z Bologną na inaugurację ligi znaleźć nie można. Milanowi los stworzył niemal najlepsze z możliwych warunki do tego, by w niedzielę zainkasował komplet punktów – zespół grał u siebie, podejmował beniaminka ligi, który w dodatku na San Siro nie wygrał od 34 lat, na trybunach 60 tysięcy głodnych futbolu i bramek kibiców, a w składzie Milanu prawdziwy gwiazdozbiór. Zabrakło jednak tej największej gwiazdy – kontuzjowanego Kaki, a w składzie miejscowych zagrało w sumie pięciu sprowadzonych latem do klubu piłkarzy. Jak się okazuje futbol jest na tyle nieobliczalny, że nawet “galaktyczne” zespoły mogą przegrać z tymi, które na swoją sławę wciąż muszą zapracować. Bologna pokonała Milan 2:1 i oby tylko po pierwszej kolejce nie spoczęła na laurach, bo kibice uwielbiają niespodzianki. No chyba, że ci grający u bukmachera.

Nieco lepiej wypadł mistrz i wicemistrz z poprzednich rozgrywek, czyli Inter Mediolan i AS Roma. Obie drużyny zremisowały swoje spotkania po 1:1 – Inter na wyjeździe z Sampdorią, Roma u siebie z Napoli. Wyniki te pokazują jak bardzo wyrównana może być w tym roku Serie A. Ale to dobrze, bo drużyny budowane w taki sposób jak Sampdoria czy Napoli deptając po piętach tych wielkich mogą sprawić, że liga będzie ciekawsza, a być może za kilka lat będziemy właśnie o nich mówić “wielki zespół”. Po nieudanym starcie włoskich drużyn w poprzednim sezonie w europejskich pucharach, teraz postawa “pucharowiczów” podtrzymuje na duchu tych kibiców, którzy na Calcio postawili już krzyżyk. We wspomnianym wcześniej meczu Sampdorii z Interem wydarzyła się jeszcze jedna rzecz, której pominąć nie można – The Special One, czyli Jose Mourinho zawitał na włoskie stadiony. Portugalczyk pewnie sam jeszcze przez jakiś czas będzie przyzwyczajał do włoskiego futbolu. Jak na razie jest jakiś nieswój – żadnej afery, żadnego skandalu, nie krzyczy na sędziów, nikogo nie nazywa kretynem. Może gdyby ściągnąć do Serie A Wengera lub Fergusona, wtedy Jose miałby z kim polemizować?

Ani Fergusona, ani Wengera z pewnością nie ma zamiaru na razie zatrudniać Claudio Lotito, prezydent Lazio Rzym. Dowodzący zespołem Delio Rossi poprowadził, bowiem Lazio do pierwszego miejsca w tabeli i teraz musi tylko obronić pozycję…przez 37 kolejek. Lazio wykorzystało potknięcia faworytów, ale szczerze trzeba przyznać, że samo skorzystało na jeszcze jednym prezencie. Gdyby nie bezmyślne zagranie w polu karnym Diego Lopeza, który dotknął piłkę ręką rzymianie mogli mieć spore problemy ze zdobyciem choćby punktu na Sardynii. A tak chwilę później karnego wykorzystał Zarate, a w ciągu 13 minut Lazio dołożyło trzy kolejne gole i zasiadło na fotelu lidera.

Gdyby pozostało tak do końca rozgrywek pewnie byłoby to mniejszą niespodzianką niż druga lokata dla Torino. A właśnie ten zespół jest obecnie najbliżej Lazio spośród wszystkich drużyn w lidze. Los w pierwszej kolejce przydzielił turyńczykom beniaminka z Lecce i gospodarze nie mieli litości wbijając przeciwnikom trzy gole. Jeśli gracze Lecce do ambicji nie dołożą jeszcze skuteczności i umiejętności, wtedy już za rok będą mogli śrubować rekord zwycięstw, ale w drugiej lidze.

Lecce było zresztą jedynym beniaminkiem, który w pierwszej kolejce nie wywalczył kompletu punktów. Oprócz Bologna FC, której piłkarze sprawili mega sensację na uwagę zasługuje zwycięstwo Chievo Werona, które na kwadrans przed końcem spotkania przegrywało jeszcze u siebie z Regginą, by ostatecznie wyrwać rywalom trzy punkty strzelając decydującą o zwycięstwie bramkę na dwie minuty przed końcem gry. Ambicja godna mistrza.

Gdyby taka samą wolę walki wykazywali zawodnicy Atalanty i Sieny oraz Catanii i Genoa 1893 z pewnością na obu boiskach widzielibyśmy więcej niż po jednej bramce. A tak po dość kiepskich meczach wygrali gospodarze 1:0. W meczu w Bergamo lepiej wyglądała pierwsza połowa, w której rozstrzygnęły się losy spotkania, a zdobywcą zwycięskiej bramki był Simone Padoin. W Katanii z kolei lepsza była druga połowa i to w niej decydujące trafienie zaliczył Giuseppe Mascara. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma – najważniejsze dla Atalanty i Catanii było zwycięstwo. Na ładną grę przyjdzie jeszcze czas.

Ładnej gry z kolei już od pierwszej kolejki wymaga się od Fiorentiny i Juventusu, które w inauguracyjnej kolejce zmierzyły się na Artemio Franchi. Emocji nie zabrakło, a w pojedynku nie udało wyłonić się zwycięzcy. Mimo, że Stara Dama prowadziła na wyjeździe 1:0 po golu Pavla Nedveda, a na siedem minut przed końcem drugą żółtą kartkę dostał w zespole Fiorentiny Felipe Melo, to gościom nie udało się utrzymać zwycięstwa do końca. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry gola zdobył najdroższy piłkarz w historii Fiorentiny – Alberto Gilardino i skończyło się remisem 1:1, tak popularnym wśród najlepszych drużyn ligi w pierwszych kolejkach.


Fiorentina – Juventus 1:1 (0:1)
0:1 Nedved 39′
1:1 Gilardino 89′

Pełna statystyka meczu


Cagliari – Lazio 1:4 (1:0)
1:0 Larrivey 31′
1:1 Zarate (k.) 62′
1:2 Zarate 71′
1:3 Foggia 75′
1:4 Pandev 84′

Pełna statystyka meczu


Atalanta – Siena  1:0 (1:0)
1:0 Padoin 15′

Pełna statystyka meczu


Catania – Genoa 1:0 (0:0)
1:0 Mascara 61′

Pełna statystyka meczu


Chievo Werona – Reggina Calcio 2:1 (0:0)
0:1 Corradi 72′
1:1 Marcolini 76′
2:1 Italiano 88′

Pełna statystyka meczu


AS Roma – Napoli SSC 1:1 (1:0)
1:0 Aquilani 29′
1:1 Hamsik 56′

Pełna statystyka meczu


Torino vs Lecce 3:0 (2:0)
1:0 Rosina (k.) 29′
2:0 Zanetti 33′
3:0 Bianchi 75′

Pełna statystyka meczu


AC Milan – FC Bologna 1:2 (1:1)
0:1 Di Vaio 18′
1:1 Ambrosini 41′
1:2 Valiani 79′

Pełna statystyka meczu


Sampdoria Genua – Inter Mediolan 1:1 (0:1)
0:1 Ibrahimović 34’
1:1 Delvecchio 68’

Pełna statystyka meczu


Udinese – Palermo 3:1 (2:0)
1:0 Di Natale 9’
2:0 Di Natale 34’
2:1 Bresciano 69’
3:1 Inler 70’

Pełna statystyka meczu


Tabela Serie A:

1. Lazio  1  3  4:1
2. Torino  1  3  3:0
3. Udinese  1  3  3:1
4. Bologna  1  3  2:1
Chievo  1  3  2:1
6. Atalanta  1  3  1:0
7. Catania  1  3  1:0
8. Roma  1  1  1:1
Napoli  1  1  1:1
Sampdoria  1  1  1:1
Inter  1  1  1:1
Fiorentina  1  1  1:1
Juventus  1  1  1:1
14. Milan  1  0  1:2
Reggina  1  0  1:2
16. Genoa  1  0  0:1
Siena  1  0  0:1
18. Palermo  1  0  1:3
19. Cagliari  1  0  1:4
20. Lecce  1  0  0:3

Najlepsi strzelcy:

2 – Di Natale (Udinese), Zarate (Lazio)
1 – Inler (Udinese), Bresciano (Palermo), Delvecchio (Sampdoria), Ibrahimović (Inter), Aquilani (Roma), Hamsik (Napoli), Marcolini, Italiano (Chievo), Corradi (Reggina), Ambrosini (Milan), Di Vaio, Valiani (Bologna), Maresca (Catania), Rosina, Zanetti, Bianchi (Torino), Larivey (Cagliari), Foggia, Pandev (Lazio), Padoin (Atalanta), Nedved (Juventus), Gilardino (Fiorentina)


Żółte kartki:

Udinese – Coda, Isla
Palermo – Janković, Nocerino, Migliaccio, Miccoli
Sampdoria – Franceschini
Inter – Muntari, Figo
Roma – Aquilani
Napoli – Santacroce x2
Chievo – Madelli
Reggina – Tognozzi
Milan – Pirlo
Bologna – Bombardini, Mingazzini, Mudingayi
Catania – Silvestre, Stovini, Mascara, Tedesco
Genoa – Biava, Rossi, Ruben Olivera
Torino – Corini
Lecce – Diamoutene, Giacomazzi
Cagliari – Agostini, Cossu
Lazio – Brocchi
Atalanta – Capelli
Siena – Maccarone x2, Calaio
Fiorentina – Melo x2, Gilardino
Juventus – Grygera, Nedved, Camoranesi

Czerwone kartki:
Napoli – Santacroce (dwie żółte)
Cagliari – Diego Lopez
Siena – Maccarone (dwie żółte)
Fiorentina – Melo (dwie żółte)


Strzelone bramki: 26
Średnia goli na mecz: 2,60
Żółte kartki: 38
Średnia żółtych kartek na mecz: 3,80
Czerwone kartki: 4
Średnia czerwonych kartek na mecz: 0,40

Komentarze