Piotr Zieliński liderem. Chwilo trwaj!

Piotr Zieliński
Piotr Zieliński PressFocus

Piotr Zieliński przeżywa najlepszy czas w swojej karierze. SSC Napoli gra porywającą piłkę, rozjeżdża kolejnych rywali i w pełni zasłużenie jest liderem Serie A oraz swojej grupy w Lidze Mistrzów. Polak w drużynie z Neapolu odgrywa kluczową rolę i wreszcie zasługuje na miano prawdziwego lidera. 

  • Piotr Zieliński fantastycznie rozpoczął sezon w barwach Napoli
  • Powodów takiej dyspozycji reprezentanta Polski jest kilka
  • Napoli jest na dobrej drodze, aby osiągnąć wielki sukces we Włoszech i w Europie

SSC Napoli zachwyca

SSC Napoli zalicza jeden z najlepszych początków sezonu w historii klubu spod Wezuwiusza. Zespół, którym dowodzi Luciano Spalletti przewodzi tabeli Serie A i już po czterech kolejkach Ligi Mistrzów zapewnił sobie awans do fazy pucharowej tych prestiżowych rozgrywek. Co ważne, Neapolitańczycy wyglądają świetnie zarówno na arenie krajowej, jak i tej międzynarodowej. Rywal, nieważne z jakiej półki – Torino, Liverpool czy Ajax – zazwyczaj stanowi tylko tło dla drużyny ze Stadio Diego Armando Maradona. Napoli ma obecnie najskuteczniejszą ofensywę w Serie A oraz najlepszy atak w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie we Włoszech wystartowali podobnie, wygrywając pierwszych osiem spotkań, ale obecnie błyszczą także na boiskach europejskich. 

Luciano Spalletti może mówić o ogromnym komforcie. Drużyna z południa Włoch nie jest uzależniona od jednego zawodnika. To zespół kilku wschodzących gwiazd. Rolę szefa defensywy pełni Kim Min Jae, na skrzydle szaleje Kvicha Kvatarskelia, w ataku gole zapewnia każdy z trójki Raspadori, Simeone, Osimhen, a w środku pola rządzą Stan Lobotka, Zambo Anguissa i Piotr Zieliński. Polak pełni w drużynie szczególną rolę. Po odejściu do Chelsea Kalidou Koilubaly’ego to właśnie “Zielu” jest graczem o najdłuższym stażu. Gra w Neapolu od 2016 roku i wraz z Mario Ruim dobrze pamięta czasy trenera Sarriego, drużyny, która również zachwycała, ale nie zdołała do klubowej gabloty dorzucić żadnego trofeum. Z trójki środkowych pomocników Napoli to Piotr Zieliński jest tym najbardziej kreatywnym, co pokazują jego liczby. Mamy dopiero połowę października, a Polak miał już udział przy zdobyciu dziesięciu bramek. Trzy gole i dwie asysty w Lidze Mistrzów, do tego bramka i cztery kluczowe podania na poziomie Serie A. Patrząc na umiejętności i obecną formę można powiedzieć, że obok Sergeja Milinkovicia-Savicia Piotr Zieliński znajduje się w ścisłej czołówce pomocników występujących we Włoszech. Co ważne, reprezentant Polski swoje umiejętności zaczął prezentować też w europejskich pucharach. Trafiając do bramki Liverpoolu po pięciu latach powrócił na listę strzelców w Champions League. W tym sezonie Ligi Mistrzów to pomocnik SSC Napoli jest najlepszym polskim piłkarzem występującym w tych rozgrywkach. 

Piotr Zieliński w życiowej formie

Skąd taka dobra forma Zielińskiego? Powodów jest kilka. Kluczową rolę odgrywa w tym temacie Luciano Spalletti, który wystawia Polaka jako mezzale, jednego z trzech środkowych pomocników. Zieliński wielokrotnie podkreślał, że to właśnie w tym miejscu czuje się najbardziej komfortowo. W poprzednim sezonie “Zielu” często występował w roli ofensywnego pomocnika, tuż za plecami Osimhena lub Petagni. W trwających rozgrywkach wrócił do korzeni i od razu widać, że ten komfort wpływa na jego dobrą formę. Drugi powód to kwestie zdrowotne. W poprzednim sezonie zmagał się z kontuzją na początku rozgrywek, następnie zachorował na koronawirus, co wpłynęło na spadek jego dyspozycji na początku tego roku. Aktualnie Piotr pod względem przygotowania fizycznego wygląda znakomicie. Gra bardzo dużo, zdrowie mu dopisuje i oby tak układało się to do samego końca. Kolejny ważny czynnik dotyczy kolegów z drużyny. Napoli po letnim mercato przystąpiło do sezonu z dużo szerszą i – jak się okazało – bardziej jakościową kadrą. Obecność na boisku Kvichy Kvatatskheli czy Giacomo Raspadoriego sprawia, że Zieliński ma obok siebie graczy znakomicie wyszkolonych technicznie, stworzonych do gry kombinacyjnej. Szczególnie współpraca Polaka z Gruzinem wygląda fantastycznie i przynosi Napoli wiele korzyści. Poza tym, w życiowej formie są również partnerzy Zielińskiego z linii pomocy – Stan Lobotka oraz Zambo Anguissa. W tak doborowym towarzystwie Polak może pokazywać pełnię swoich możliwości. 

Latem Zieliński miał ofertę z West Hamu United. Odrzucił tę propozycję, wiedząc, że ma coś do udowodnienia w Neapolu po słabszym poprzednim sezonie. Nie chciał opuszczać Włoch i przenosić się do Anglii. Kontrakt, który położyli na stole Londyńczycy był bardzo lukratywny, ale “Zielu” nie rozważał odejścia z Napoli. W polskich mediach pojawiły się krytyczne głosy, zarzucające Zielińskiemu brak ambicji, brak chęci wyjścia poza strefę komfortu i zmarnowaną szansę na transfer do Premier League. Po kilku miesiącach wiemy, że Polak podjął dobrą decyzję, podpartą właśnie ambicją. Udowodnił, że może być liderem Napoli, a Napoli udowadnia, że może w tym sezonie mierzyć bardzo wysoko, nie tylko we Włoszech, ale też w Europie. West Ham po falstarcie zajmuje dopiero 13. miejsce w Premier League. Piotr Zieliński jest liderem Serie A i ma bilet do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. 

Pozostaje życzyć Zielińskiemu kontynuacji. Chwilo trwaj! Napoli słynie z tego, że często dobrze zaczyna, ale gdy popada w kryzys, to nie potrafi się z niego wygrzebać. Pytanie, czy tym razem będzie to historia z happy endem.

Piotr Dumanowski i Dominik Guziak – Eleven Sports

Komentarze

Na temat “Piotr Zieliński liderem. Chwilo trwaj!

To prawda, że “Piotr Zieliński fantastycznie rozpoczął sezon w barwach Napoli” ale Panowie w zeszłym sezonie Pan Piotr również miał bardzo dobrą rundę jesienną (6 bramek i 5 asyst we wszystkich rozgrywkach). Zjazd formy rozpoczął się od… zdobytej bramki na Camp Nou z Barceloną. W rundzie rewanżowej Zieliński praktycznie nie zaistniał dokładając bramkę w ostatniej kolejce sezonu.
Oby w tym sezonie rozegrał obie rundy na równym (wysokim) poziomie, a będzie dobrze. Bardzo dobrze.
.
Świetnie, że Zieliński nie skorzystał z oferty West Hamu. Polak musiałby być młotem aby iść kopać się po czole w topornych Młotach w Anglii, w strugach deszczu, w Lidze Konferencji, co najwyżej tylko marząc o występach w Lidze Mistrzów. Okazuje się, że nie dla wszystkich zawodników ogromne pieniądze są najważniejsze.
.
“…obok Sergeja Milinkovicia-Savicia Piotr Zieliński znajduje się w ścisłej czołówce pomocników występujących we Włoszech.”
Dziwię się, że Milinkovic gra przez tyle lat w przeciętnym Lazio. Serb zagrał do tej pory 7 meczów w LM, a Zieliński 29 meczów.
Zastanawiam się czy Milinkovic jest świetny dlatego, że wyróżnia się na tle przeciętności zawodników Lazio, nie mierzy się w LM, etc. Czy jak przeszedłby do np. Juventusu okazałoby się, że jest tak “świetny” jak jego rodak Vlahovic (czyli niczym szczególnym się nie wyróżnia)?