Pioli się zabezpiecza. “Brak Ligi Mistrzów byłby rozczarowaniem, ale nie porażką”

Stefano Pioli
Stefano Pioli PressFocus

AC Milan zaledwie zremisował z Cagliari (0:0), a w ostatniej kolejce zmierzy się z pewną gry w Lidze Mistrzów Atalantą. Jedynie zwycięstwo nad La Deą zapewniłoby Rossonerim powrót do elity, a Stefano Pioli uważa, że nieosiągnięcie tego celu byłoby rozczarowaniem, ale nie porażką.

Milan stracił ogromną szansę

AC Milan mógł zapewnić sobie już grę w Lidze Mistrzów, ale bezbramkowo zremisował z niegrającym już o nic Cagliari. Mało tego, to Rossoblu mieli lepsze okazje i uzyskany punkt uratował mediolańczykom Gianluigi Donnarumma.

Oznacza to, że do ostatniej kolejki Rossoneri podejdą, mając zaledwie punkt przewagi nad piątym Juventusem, a mierzyć się będą ze znajdującą się w świetnej formie Atalantą.

Nie ma sensu myśleć o tym, co mogło się wydarzyć. Musimy się skupić na kolejnym meczu. Nie dorównaliśmy poziomem do naszych ostatnich spotkań, zwłaszcza pod względem tempa i jakości. Rozegraliśmy mecz życia z Juventusem, a następnie z Torino. Kolejny odbędzie się przeciwko Atalancie. Z Cagliari poczuliśmy wszystko po trochu. Wiedzieliśmy, że nasze zwycięstwo zakończy walkę o Ligę Mistrzów, więc pojawiło się nieco napięcia i strachu, a także jakaś pewność, że wygramy, nawet grając brzydko. Powinniśmy byli grać szybciej piłką i tworzyć więcej okazji, to wszystko – ocenił ostatnie spotkanie Stefano Pioli.

Przed Rossoneri wielkie wyzwanie w ostatniej kolejce

Milan ma pozytywny bilans bezpośrednich spotkań z innymi rywalami o miejsce w czołowej czwórce, czyli Napoli i Juventusem, ale też Rossoneri zmierzą się ze zdecydowanie najsilniejszym przeciwnikiem. Warto też dodać, że w środę Atalanta zmierzy się jeszcze ze Starą Damą w finale Pucharu Włoch.

Zrobiliśmy w tym sezonie świetne rzeczy. Wiemy, że Atalanta to jedyna drużyna, której nie udało się nam jeszcze pokonać za mojej kadencji. Najwyraźniej musimy dać z siebie wszystko, by to osiągnąć – stwierdził Włoch.

Zapytano go również, czy brak awansu do elitarnych rozgrywek UEFA określiłby jako porażkę, zwłaszcza, że jego Milan został przecież mistrzem rundy jesiennej.

Biorąc pod uwagę sposób, w jaki graliśmy, wszystko, co zrobiliśmy i to, jak bardzo się rozwinęliśmy w ciągu roku, byłoby to z pewnością rozczarowanie. Nie byłaby to jednak porażka, bo czuję, że położyliśmy podwaliny pod to, by bardzo szybko dotrzeć do Ligi Mistrzów w przyszłości. Taki był cel na początku sezonu, ale na pewno nie obowiązek – ostrożnie ocenił Pioli.

Starcie Milanu z La Deą rozpocznie się, jak inne spotkania ostatniej kolejki, w sobotę o godzinie 15:00.

Atalanta
AC Milan
Kursy moga ulec zmianie. Aktualizacja z dnia 23. maja 2021 19:26.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze

Comments 3 comments

Pioli ewidentnie nie wytrzymuję presji w drugiej części sezonu. Zaczął postępować kunktatorsko i minimalistycznie (np. mecz z Sassuolo) , a decyzje personalne są nielogiczne . Z Lazio wyszli jak na ścięcie – bez wiary, ładu i składu. Z Juventusem po przestrzelonym karnym znowu ‘obsrał zbroję’ wprowadzając Krunica, ale Rebicowi (który wszedł z konieczności, a nie z wyboru) wyszedł strzał życia – mieli szczęście, że Juventus w tym sezonie to nie jest normalna drużyna.
No i ten przeklęty mecz z Cagliari. Przeciwko takim autobusom wygrywa się cierpliwością i konsekwencją, a tu jakieś paniczne, zbyt szybkie, nielogiczne zmiany. Pierwszy do zmiany był Calhanoglu, który nawet z różnego nie potrafił wrzucić piłki a nie Saelemaekers czy Diaz. Leao jest w fatalnej formie, a Castillejo to jeździec bez głowy – powinni wejść na góra 20 min. i może na świeżości coś by zrobili. O co chodziło z tym wejściem Meite czy Dalota to nie wiem – chyba, że kontuzje. Już nie piszę o Hauge bo Pioli w nagrodę za przyzwoitą grę go skreślił. Tak ważny mecz i taki cyrk.
Tak pięknie grali w zeszłym roku, decyzje personalne były logiczne, wszyscy byli pod grą, a teraz… trener zagubiony i zabetonowany.