Romelu Lukaku
Romelu Lukaku fot. Grzegorz Wajda

Pięć bramek Interu, wygrana beniaminka

Inter Mediolan odniósł drugie ligowe zwycięstwo w nowym sezonie. Podopieczni Antonio Conte wysoko 5:2 pokonali na wyjeździe Benevento, w którego barwach wystąpił Kami Glik. W innym meczu premierową wygraną zanotował beniaminek ze Spezii, który na wyjeździe pokonał Udinese Calcio.

Czytaj dalej…

Sobotnie spotkanie na Stadio Ciro Vigorito rozpoczęło się od mocnego uderzenia Interu, który już w pierwszej minucie objął prowadzenie. Po szybkiej akcji i dograniu Achrafa Hakimiego z prawej strony pola karnego, do bramki beniaminka trafił Romelu Lukaku.

W kolejnych minutach Nerazzurri potwierdzili swoją wyższość nad rywalem, w którego barwach od pierwszej minuty wystąpił Kamil Glik. Podopieczni Antonio Conte w 26. minucie podwyższyli na 2:0. Po zagraniu Ashleya Younga potężnym uderzeniem z około dwunastu metrów bramkarzowi szans nie dał Roberto Gagliardini. Trzy minuty później było już 3:0. Gagliardini tym razem wystąpił w roli asystenta, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Lukaku.

W 35. minucie do kapitulacji zmuszony został bramkarz gości z Mediolanu Samir Handanović. Słoweńca mocnym strzałem przy słupku zza pola karnego pokonał Gianluca Caprari. Inter jeszcze przed przerwą odpowiedział czwartym golem. Błąd jednego z obrońców Benevento z zimną krwią wykorzystał Hakimi.

W drugiej połowie obejrzeliśmy jeszcze dwie bramki. W 72. minucie prowadzenie Interu na 5:1 podwyższył Lautaro Martinez, który na listę strzelców wpisał się płaskim uderzeniem z kilkunastu metrów. Cztery minuty później swojego drugiego gola w tym meczu zdobył natomiast Caprari, który strzałem z jedenastu metrów wykorzystał dogranie Gianluki Lapaduli.

Zespoły Udinese i Spezii do środowego spotkania przystępowały z nadzieją na zdobycie pierwszych punktów w tym sezonie, po tym jak w pierwszych spotkaniach musiały uznać wyższość swoich rywali.

W pierwszej połowie kibice przed telewizorami obejrzeli tylko jednego gola. W 29. minucie prowadzenie dla Spezii uzyskał Andrej Galabinov, który strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Emmanuela Gyasiego z lewej strony boiska.

W 65. minucie Spezia doznała osłabienia, bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Claudio Terzi. Grającym z przewagą jednego zawodnika gospodarzom nie udało się doprowadzić do wyrównania. W doliczonym czasie gry drugiego gola zdobyła natomiast Spezia. Po dalekim wybiciu piłki przez bramkarza, w sytuacji sam na sam znalazł się Galabinov i umieścił piłkę w siatce.

Komentarze