Piątek reaguje po klęsce. “Rozsiewają fałszywe informacje”

Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek PressFocus

Salernitana w niedziele doznała wyjątkowo bolesnej porażki. Drużyna z Kampanii na wyjeździe przegrała aż 2:8 z Atalantą. Efektem tej klęski było zwolnienie Davide Nicoli. Po ostatnim gwizdku piłkarze z Salerno podeszli do sektora gości, by przeprosić swoich kibiców. Wbrew wczorajszym doniesieniom pod trybuną obecny był także Krzysztof Piątek, który został oskarżony o absencję podczas spotkania z fanami.

  • Salernitana poniosła dotkliwą klęskę w meczu z Atalantą
  • Davide Nicola stracił pracę w Salerno, a Krzysztof Piątek został oskarżony o brak szacunku do kibiców
  • Reprezentant Polski zaprzeczył tym plotkom w oświadczeniu na mediach społecznościowych

“Szanuję i zawsze będę szanował kibiców”

Przegrana różnicą sześciu goli nie należy do najbardziej przyjemnych sposobów na spędzenie niedzielnego wieczoru, o czym przekonali się nie tylko sami piłkarze Salernitany, ale także jej kibice, którzy dopingowali swoich ulubieńców na stadionie w Bergamo. Po zakończeniu meczu na Gewiss Stadium drużyna Koników Morskich podeszła do sektora zajmowanego przez swoich fanów, by przeprosić ich za wstydliwą porażkę i podziękować za doping. W grupie zawodników miało zabraknąć ważnej postaci – według wczorajszych doniesień Krzysztof Piątek nie było obecny pod trybuną gości.

Reprezentant Polski postanowił zdementować te doniesienia, publikując odpowiednie oświadczenie na relacji na swoim koncie na Instagramie. – Dzień dobry Kibice. Rozsiewają fałszywe informacje o wczorajszych wydarzeniach po meczu, byłem jednym z pierwszych, którzy do Was podeszli. Szanuję i zawsze będę szanował kibiców. Jeszcze raz przepraszam za wczorajszy mecz – napisał Krzysztof Piątek.

Nie sposób domyślić się, czemu wobec napastnika wysunięto takie oskarżenia. Piątek, który asystował przy pierwszym trafieniu Salernitany, wraz z resztą drużyny jest obecny na zdjęciach pomeczowych spod sektora sympatyków ekipy z Salerno.

Zobacz także: Zespół Piątka bez trenera po żenującej porażce

Komentarze