Mbala Nzola
Mbala Nzola fot. PressFocus

Pech zespołu Polaka, cztery gole na Sardynii

Piłkarzom Cagliari Calcio nie udało się odnieść trzeciego z rzędu zwycięstwo u siebie, choć byli od niego o krok. Niedzielne spotkanie 9. kolejki Serie A pomiędzy Sardyńczykami i Spezią Calcio zakończyło się remisem 2:2. W zespole gospodarzy kolejne całe spotkanie rozegrał reprezentant Polski Sebastian Walukiewicz.

Czytaj dalej…

Pierwsza połowa niedzielnego spotkania toczyła się pod dyktando gości, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i ich przewaga nie podlegała dyskusji. Zdecydowanie częściej gościli również w okolicy pola karnego przeciwnika, a swoją dobrą grę udokumentowali objęciem prowadzenia w 36. minucie. Z lewej strony z piłką w pole karne wdarł się wówczas Bastoni, a następnie świetnie zagrał ją wzdłuż linii bramkowej. Do futbolówki przed bramką dopadł Gyasi i z bliska wpakował ją do siatki.

Druga połowa miała już jednak zupełnie inny przebieg. Piłkarze Cagliari wybiegli na murawę po przerwie bardzo zdeterminowani i odważnie zaatakowali od pierwszych minut. W 52. minucie udało im się doprowadzić do wyrównania, a uczynił to Joao Pedro, który zaskoczył bramkarza rywali mocnym strzałem z prawej strony pola karnego.

Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestawać i poszli za ciosem. W 58. minucie zdobyli drugiego gola. Na listę strzelców wpisał się Pavoletti, który uderzeniem z bliska wykorzystał dogranie Zappy z prawej strony boiska.

W kolejnych minutach Cagliari kontrolowało wydarzenia na boisku i wydawało się, że sięgnie po upragnione zwycięstwo. W doliczonym czasie gry prowadzący to spotkanie sędzia podyktował jednak rzut karny dla Spezii za faul Ragnara Klavana, a jedenastkę wykorzystał M’Bala Nzola.

Komentarze