Pallotta o nowym stadionie i przyszłości Romy

Piłki w siatce
Piłki w siatce fot. Sport Pictures

James Pallotta, prezydent Romy, w najnowszym wywiadzie podzielił się z kilkoma swoimi uwagami na temat działalności klubu. Amerykański biznesmen szczególnie skupił się na kwestii nowego stadionu, oraz podkreślił, że nie ma zamiaru odchodzić ze swojego stanowiska.

Czytaj dalej…

– Kiedy pierwszy raz przejęliśmy zespół to naszym głównym celem było zbudowanie globalnej marki piłkarskiej. Chcieliśmy opierać się o historię Rzymu i to, że jest tak rozpoznawalnym miastem na całym świecie – rozpoczął James Pallotta.

– Patrząc na pierwsze lata mojej działalności w Serie A to wiem jednak, że popełniłem kilka błędów. W niektórych obszarach wkroczyliśmy jednak na nowy poziom – dodał.

– Myślę, jednak, że głównym celem na najbliższe lata powinna być budowa nowego, nowoczesnego stadionu. Sądzę, że to jest jeden z brakującym elementów, żeby Roma stała się marką globalną – powiedział biznesmen z Bostonu.

– Nie staniemy się czołową, światową drużyną bez własnego stadionu. To nierealne, a kto tak myśli jest w błędzie i oznacza to, że nie ma pojęcia o budowaniu marki. Możemy mieć wspaniałe lata, możemy dochodzić daleko w Lidze Mistrzów jak w ostatnich sezonach, ale jeśli chcemy być klubem wielkim to musimy myśleć o przyszłości i inwestycjach. Stojąc w miejscu nic nie osiągniemy, a przeprać pomiędzy nami, a największymi klubami z Europy będzie wzrastać – skomentował Pallotta.

– Dlatego uważam, że potrzebujemy własnego stadionu i trzeba zrobić wszystko, żeby on powstał. Niektórzy myślą, że mam obsesję na temat zbudowania własnego obiektu. To nieprawda. Ja mam obsesję na temat tego klubu i jestem zdeterminowany, żeby odnieść sukces – dodał.

– Chcę, żeby ludzie widzieli, że zrobię dla Romy wszystko co dobre. Chciałem, aby stadion był gotowy już w tym roku, ale nie udało się. Wiem jednak, że za kilka sezonów będziemy już grać na własnym obiekcie. Nie ma innej opcji – zakończył.

James Pallotta został prezydentem klubu w lipcu 2012 roku.

Komentarze