Romelu Lukaku i Lautaro Martinez
Romelu Lukaku i Lautaro Martinez Pressfocus

Nokaut na San Siro! Duet Lu – La pogrążył Milan

Bo była prawdziwa deklasacja. Inter zagrał kapitalnie i wypunktował Milan w derbach Mediolanu. Rossonerich pogrążyli Romelu Lukaku i Lautaro Martinez, ale chwalić należy wszystkich piłkarzy podopiecznych Antonio Conte, którzy umocnili się na pozycji lidera Serie A.

W niedzielne popołudnie oczy fanów futbolu z całego świata zwrócone były na San Siro, gdzie rozgrywano niezwykle istotne Derby della Madonnina. Piłkarze Milanu i Interu rywalizowali bowiem o pozycję lidera tabeli w Serie A. Za faworyta uznawano Nerazzurrich, ale derby rządzą się swoimi prawami.

Duet LU – LA znów zaatakował

Spotkanie to rozpoczęło się bardzo dobrze dla Nerazzurrich, którzy już w piątej minucie wyprowadzili zabójczy cios. Romelu Lukaku dośrodkował ze skraju pola karnego wprost do niepilnowanego Lautaro Martineza. Argentyńczyk wybił się i precyzyjnym uderzeniem głową pod porzeczkę pokonał bramkarza.

Milan długo wyglądał tak, jak w przegranym 0:2 meczu ze Spezią. Podopieczni Stefano Pioliego nie wyglądali dobrze fizycznie. Popełniali proste i niewymuszone błędy oraz rzadko opuszczali własną połowę. Gdy to się w końcu udawało, Inter neutralizował te ataki. Rossoneri pierwszy celny strzał oddali dopiero w 33. minucie, gdy Theo Hernandez znalazł sobie miejsce w polu karnym i spróbował pokonać Samira Handanovica. Pięć minut później znów musiał się wykazać, gdy zatrzymał uderzenie Zlatana Ibrahimovicia.

Piłkarze prowadzeni przez Antonio Conte również nie próżnowali i mogli podwyższyć prowadzenie. Piłka po strzale Martineza i Milana Skriniara przeszła jednak ponad poprzeczką. Inter pokazał się z lepszej strony i zasłużenie wygrywał 1:0.

Skuteczni do bólu

Na drugie 45 minut Milan wyszedł zupełnie odmieniony. Gospodarze pokazali charakter w krótkim odstępie czasu wykreowali trzy znakomite sytuacje na doprowadzenie do remisu. Inter miał jednak świetnie dysponowanego Handanovicia, który za każdym razem okazywał się lepszy od przeciwnika. Słoweniec zatrzymał Ibrahimovicia, a także Sandro Tonaliego.

Rossoneri grali w piłkę, a Nerazzurri strzelali kolejne gole. W 57. minucie Christian Eriksen wyczekał na odpowiedni moment i zagrał w kierunku Ivana Perisicia, który podał idealnie do Martineza. Argentyńczyk przymierzył doskonale w lewy dolny róg bramki.

Niespełna dziesięć minut później wynik meczu na 3:0 ustalił Lukaku. Ponownie w roli asystenta wystąpił Perisic, który odegrał do wybiegającego na wolne pole Belga. 27-latek przymierzył świetnie w lewy rolny róg bramki.

Zawodnicy Stefano Pioliego próbowali jeszcze strzelić honorowego gola. W ostatnich minutach szansę na to mieli Ante Rebic, czy Frank Kessie, ale oba przymierzyli niewystarczająco precyzyjnie. Inter potrafił w decydujących momentach zachować spokój. Ponadto miał fenomenalnie dysponowanych liderów. Dzięki temu zasłużenie triumfował 3:0.

Komentarze

Comments 37 comments

Już pomijam, że jest dokładnie odwrotnie niż twierdziłeś, ale nie potrafiłbyś tak zwyczajnie CIESZYĆ SIĘ zwycięstwem swojego ulubionego klubu? Patrząc na wynik to powinny to być raczej pozytywne emocje. Chyba, że najpierw musisz pozbyć się z organizmu zbieranych od dekady toksyn żeby móc czegoś takiego doświadczać. Pozdrawiam i trzymam kciuki 😉

Dobry mecz, 30 minut dominacji Interu potem 15 minut gry Milanu. Druga połowa zaczęła się od dominacji Milanu. Widać było, że Conte chce grać jak z Lazio. Mogło to się zemścić ale w końcu Inter dobił przeciwnika i przez ostatnie 30 minut kontrolował mecz. Dobry mecz a Milan miał momenty ale to nie wystarczyło. Laga na Zlatana to za mało by wygrać.

Inter zasłużenie, zgodnie z przewidywaniami okazał się lepszy od Milanu i pewnie objął prowadzenie w tabeli. Milan zgubił formę, zespół nie funkcjonuje, gra się nie klei, wygląda to słabo i odzwierciedleniem tych kłoptów było gładkie zwycięstwo Interu, który znowu był znakomicie dysponowany rozegrał podobny mecz jak z Lazio, oddał Milanowi pole i czekał na kontry a Milan nie potrafił pokonać świetnego dziś Handanovica po golu na 2:0 stało się jasne że Milan dziś przegra. Inter ma ogromną szansę wreszcie zdetronizować Juventus a 4miejsce w grupie LM okazuje się dla nich błogosławieństwem tylko czy będą w stanie udźwignąć swoje szczęście i nie oddać pola nikomu do końca sezonu, zobaczymy.

Ehh, no cóż Inter lepszy. Pierwsze trzydzieści minut Milan kiepsko i Inter zasłużenie strzelił pierwsza bramkę. W drugiej połowie Inter miał ogromne problemu, na ich szczęście Handanovic wzniósł się na Himalaje bramkarstwa. Dwie genialne kontry Interu i mecz zamknięty. Po trzeciej bramce Mialn stracił wiarę. No cóż, trzeba się otrząsnąć i wrócić na zwycięska ścieżkę. Cel na ten sezon jest nadal bardzo realny. Dziwne ale nawet życzę Interowi zwycięstwa w lidze, bo naprawdę fajnie grają. Mam nadziej ze Milan w tym sezonie zajmie miejsce w top4 i w przyszłym może będzie można mówić nieśmiało o czymś więcej. Forza Milan 😉

Pięknie kończy się ten weekend i zaczyna nowy tydzień. Perfekcyjny mecz Interu. Kilkanaście minut zrywu Milanu to za mało na drużynę Conte. Rewanż za pierwsze ligowe derby smakuje didkonale. Mediolan znowu czarno – niebieski.

Inter ma najbardziej zbilansowany zespół w lidze, patrząc zwłaszcza na środek obrony, śr. pomocy, ale również skrzydła, kończąc na ataku.
Conte ma pewien komfort że czołowa jedenastka gra ostatnio w podobnym ustawieniu i składzie (u Pirlo i przez jego taktyke i troche kontuzje tego nie ma) i złapali optymalną formę w najlepszym momencie.
Teraz gdy inni będą jeszcze klepać w pucharach (choć możliwe że nie za długo) to oni będą się skupiać na kolejnym przeciwniku w SA.
Pisałem w styczniu, że jeśli Juve nie dogoni Interu do końca lutego to mistrza raczej już znamy i nie zmieniam zdania.
W niebieskiej części Mediolanu można już powoli zapełniać lodówki szampanami, choć w tym chyba najdziwniejszym w historii Serie A (w latach powojennych) sezonie oczywiście są jeszcze jakieś szanse na zmiany, więc nie skreślam na 100% Milanu czy Juve.

Brawo Inter. Taką drużynę chce się oglądać. W końcu działają oba wahadła, nie tylko jedno. Ukłon w stronę Perisica i Eriksena, którzy powoli dostosowują się do taktyki Antonio i zaczynają wyglądać dobrze lub bardzo dobrze. LuLa na światowym poziomie jak również cały blok defensywny.

Milan nie tworzył akcji. Wszystko odbywało się na chaos na Zlatana. Widać w tej drużynie potencjał i ich pozycja nie jest przypadkowa, ale nadszedł długo wyczekiwany dołek. Teraz okaże się jak mocna jest ta ekipa i jak sobie z nim poradzi. Moim zdaniem potencjał na ten sezon drużyny z tyłu mają delikatnie większy. Teraz jak nigdy robotę musi wykonać Pioli, bo sytuacja za 4-5 kolejek może być dramatyczna

“15 kolejek do końca i myślę że poznaliśmy mistrza” nie spodziewałem że kiedykolwiek zobaczę że ktoś zapoda taki komentarza na takim etapie rozgrywek. Można być na dobrej drodze do mistrzostwa 15 kolejek przed końcem i w takim położeniu jest Inter ale żeby pisać o mistrzu to trzeba być kompletnym ignorantem bo być aktualnie fawortyem, a zdobywcą jest znacząca różnica.

Takim stylem wygrywa się mistrzostwo, Inter zagrał (i gra ostatnio) tak jak Juve ostatnimi laty. Aby Inter nie wygrał mistrzostwa w tym sezonie to muszą sami sobie przeszkodzić w jakiś sposób (w co nie wierzę). Lukaku to klasa sama w sobie, Inter ma świetny skład w tym sezonie plus dobra ławka a i tak często polega na Lukaku który praktycznie nigdy nie zawodzi. Dobry mecz Eriksena, ciekawe czy on jest i tak do odpalenia po sezonie mimo lepszej formy ostatnio.

Ważna wygrana Interu.
Wygrana z Juve, Lazio, Milan…ładnie.
Inter chyba Milanowi nie pozostawił złudzeń kto ma więcej jakości i jest lepszą drużyną.
Milaniści jeszcze się trochę łudzili, że walczą o Scudetto i są bardzo mocną drużyną, ale wiele ich wygranych było szczęśliwych i kwestią czasu jak będą tracić seryjnie punkty.
Nie chcę też pisać, że Milan to słaba drużyna bo tak nie jest. Trzeba im oddać to co dotąd zdobyli. Ale walka o 3-4 miejsce to max na ile mogą sobie pozwolić z taką kadrą.
Na chęciach, szczęściu, pressingu czy fizyczności nie pociągniesz cały sezon.

Chciałem obejrzeć, ale pora okazała się nieoglądalna – zostawiłem to Azjatom, a udało się przynajmnie obejrzeć drugą połowę Atalanty z Napoli. Wynik i postawa Milanu o tyle mnie zdziwiły, że pierwszy raz od dawna wystawili naprawdę mocny i kompletny skład. Inter nie ma żadnych wymówek, wszystko we własnych rękach. Zadanie wydaje się proste, ale gdy to piszę, powyżej jest nagłówek: “Inter bez Lukaku to cztery porażki w czterech meczach”. Spokojnie, pół sezonu przed nami.

Czytam tu jeszcze, że “Inter zasługuje”, że im się po prostu należy. Po pięciu kolejkach LM też zasługiwał na awans. Jeśli zdobędzie scudetto to zasługuje, jeśli nie zdobędzie to g im się należy – to prosty sport i proste zasady 🙂 Wygrajcie to najpierw a będziemy bić pokłony (może oprócz Neapolu, bo tam ostatnio odmawiali zrobienia szpaleru dla mistrzów). Na razie wielkie gratulacje za to co już jest – derby, które zapiszą się w historii, pozycja lidera i twardy charakter zespołu. Wydaje mi się, że choćby nie wiem jak to się skończyło, to już jest najbardziej obiecujący moment dla Interistów od dekady.