Niespodzianka na San Siro! Gervinho z dwoma golami

Gervinho
Gervinho fot. PressFocus

Inter Mediolan z pewnością nie popisał się w sobotniej potyczce Serie A z Parmą Calcio. Gracze z San Siro zremisowali bowiem (u siebie) z tymi rywalami 2:2 (0:0). Bohaterem w szeregach gości był Gervinho, który zdobył dla nich obie bramki. Zawodnicy Antonio Conte w czterech ostatnich potyczkach zanotowali zatem tylko jedno zwycięstwo.

Czytaj dalej…

Jak szło obu klubom w dotychczasowych seriach gier? Jedni i drudzy rozegrali łącznie po pięć potyczek. Mediolańczycy zdobyli w sumie dziesięć oczek. W dużo słabszej dyspozycji byli rywale, którzy w tym okresie powiększyli swój dorobek jedynie o cztery punkty. Faworyta nie było zatem trudno wskazać…

Podopieczni Conte mogli rozpocząć dzisiejsze starcie z Parmą Calcio od mocnego uderzenia. Już w trzeciej minucie bardzo dobrą okazję miał Perisić, ale uderzył ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Sepe.

Pod koniec pierwszej połowy piłkarze Interu mieli kolejną okazję. Tym razem wynik sobotniego spotkania mógł otworzyć Hakimi, ale i jemu zabrakło precyzyji. Wciąż mieliśmy zatem bezbramkowy remis.

Druga połowa rozpoczęła się sensacyjnie. W 46. minucie Gervinho został obsłużony idealnym zagraniem od Hernaniego i pięknym strzałem z woleja pokonał bramkarza Interu. Mediolańczycy znaleźli się zatem w sporych tarapatach…

Gospodarze wzięli się do pracy, ponieważ szybko chcieli odrobić straty. W 54. minucie bramkę na 1:1 mógł zdobyć Martinez, ale jego próba została zatrzymana przez skutecznie interweniującego Sepe.

Gospodarze próbowali, a strzelali goście. Konkretnie Gervinho, który w 62. minucie znowu wykorzystał swoją sytuację i zdobył drugą bramkę w tej potyczce. Inter momentalnie odpowiedział. Już kilkadziesiąt sekund potem na tablicy widniał rezultat 1:2, gdyż celnie z dystansu przymierzył Brozović.

W 76. minucie mogło być już 2:2. Na uderzenie zdecydował się Hakimi, ale na posterunku był bramkarz Parmy Calcio.

W doliczonym czasie gry mediolańczycy wyrównali. Dośrodkowanie Kolarova na gola (strzałem głową) zamienił bowiem Perisić. Było to trafienie na wagę jednego oczka, bo mecz zakończył się rezultatem 2:2.

Komentarze