Po długiej walce zmarł Gianluca Vialli

Gianluca Vialli
Gianluca Vialli PressFocus

W piątek poinformowano, że odszedł Gianluca Vialli. Asystent Roberto Manciniego długo walczył z nowotworem trzustki, ale ostatecznie przegrał tę walkę. 58-latek święcił triumfy zarówno jako piłkarz, jak i jako koordynator reprezentacji Włoch.

  • W piątek zmarł Gianluca Vialli
  • Nieco ponad rok temu poinformował o nawrocie nowotworu trzustki
  • Ostatnio pełnił rolę asystenta Roberto Manciniego i koordynatora reprezentacji Włoch

Nie żyje Gianluca Vialli

Fatalnie rozpoczyna się rok dla fanów włoskiej Serie A. W piątek poinformowano, że po długiej walce z chorobą zmarł Gianluca Vialli.

U byłego napastnika zdiagnozowano raka trzustki w 2017 roku. Walka szła mu świetnie, na tyle, że udało mu się wyleczyć. W 2019 roku podjął się nawet pracy koordynatora reprezentacji Włoch, gdzie pełnił rolę jednego z asystentów Roberto Manciniego. Niestety, pod koniec 2022 roku Vialli poinformował o nawrocie choroby. Zrezygnował z pracy, by skupić się na walce o powrót do zdrowia. To mu się nie udało.

Vialli przeżył niesamowitą karierę. Zwłaszcza jako piłkarz święcił wielkie triumfy. Wygrał Ligę Mistrzów z Juventusem, dwukrotnie został też mistrzem Włoch – raz ze Starą Damą, a raz z Sampdorią. Ma też na koncie 12 innych trofeów, w tym Puchar UEFA czy cztery Puchary Włoch. Z gry w reprezentacji Włoch również zachował medale, konkretnie brązowy z Mistrzostw Świata 1990, a także srebrny z Euro 1988. Jako szkoleniowiec sięgnął z Chelsea po pięć nagród. Był też asystentem Roberto Manciniego, gdy Squadra Azzurra została mistrzem Europy.

Komentarze