Napoli wygrywa i gra dalej. Leicester odpada z Ligi Europy!

Ostatnia seria spotkań w grupie C
Ostatnia seria spotkań w grupie C PressFocus

W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy, grupy C Napoli zmierzyło się z Leicester. Gospodarze po szalonym spotkaniu pokonały Leicester 3:2. Dwa gole dla włoskiego zespołu strzelił Macedończyk Elif Elmas.

  • Remis 2:2 po pierwszej połowie
  • Fenomenalne widowisko na zakończenie zmagań w fazie grupowej
  • Zieliński kapitanem zespołu

Pierwsza połowa na remis

Oba zespoły do tej rywalizacji przystępowały z pozycji gdzie nadal wszystko może się wydarzyć. Leicester z 8 punktami było liderem grupy i ich los był całkowicie zależny od nich samych. Napoli zajmowało drugą pozycję z oczkiem straty do zespołu Brendana Rodgersa. Lisy o awansie mogły nawet myśleć w przypadku porażki pod warunkiem, że Legia zremisowałaby ze Spartakiem.

Mecz idealnie rozpoczął się dla Napoli. Już w czwartej minucie spotkania prowadzenie podopiecznym Luciano Spallettiego dał Adam Ounas, który zgarnął pozostawioną w polu karnym futbolówkę i strzałem w lewy dolny róg pokonał Schmeichela. Gospodarze szybko poszli za ciosem i 20 minut później podwyższyli prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Elif Elmas, którego podaniem obsłużył Andrea Petagan.

Gdy wydawało się, że spotkanie jest ułożone, a grające w dość sporym osłabieniu Leicester nie ma zbyt wielu atutów w ręku to gola z odbitej piłki zdobył Jonny Evans. W 33 minucie spotkania kapitalnym strzałem popisał się Kiernan Dewsbury-Hall i mieliśmy remis w Neapolu. Jeszcze w trakcie pierwszej połowy boisko z powodu urazu musiał opuścić Hirving Lozano.

Nieudany pościg lisów

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza. Po ośmiu minutach drugiej części Elif Elmas po raz drugi w tym meczu posłał piłkę do siatki. Napoli znów dominowało dłużej utrzymując się przy piłce. Goście byli konkretni gdyż liczba uderzeń na bramkę rywali była praktycznie długimi fragmentami identyczna. W 63 minucie boisko opuścił strzelec pierwszego gola Adam Ounas, a zastąpił go Dries Mertens.

Kolejne dobre spotkanie może zapisać na swoim koncie Piotr Zieliński. Polak był często pod grą i miał ponad 90% skuteczności zagrań i trzy wygrane pojedynki. A co najważniejsze wystąpił w tym meczu w roli kapitana. Wynik do końca spotkania się już nie zmienił. Mimo, że Leicester miało swoje okazje i potrafiło przejąć inicjatywę to nie udało im się odrobić strat. Wynik w Warszawie również nie potoczył się po myśli zespołu Brendana Rodgersa i lisy odpadają z Ligi Europy. Losowanie fazy pucharowej odbędzie się w poniedziałek o godzinie 13:00.

Komentarze

Comments 7 comments

Fajnie, że Napoli i Lazio przeszło, ale pewnie się to skończy na 1/16 finału. Trzeba było jednak zająć 1 miejsca. Słabo widzę ich szanse z taką Barceloną, Sevillą, czy Dortmundem. Napoli zawaliło w dwumeczu ze Spartakiem, ale takie Lazio było wyrażnie słabsze od Galatasaray, które nie ma wielkich gwiazd w swoim składzie. Brakuje konsekwencji i stabilności w tych pucharach, a może jakości i szerokiej ławki? Jeśli się stawia na ligę, a nie ma głębokiego skłądu, to się siłą rzeczy odstaje z rywalami może i na papierze słabszymi, ale mającymi inne priorytety. Kluby hiszpańskie, nawet te słabsze potrafią regularnie wygrywać Ligę Europy, mimo, że nie mają większych budżetów, niż takie Napoli, czy Lazio. Skoro jest się za słabym na LM, to może warto się spiąć na taką Ligę Europy i w końcu coś wygrać? Mogę się założyć, że w tej edycji znów jakiś hiszpański klub ją zgarnie i nawet jeśli nic nie ugrają w LM, to kolejny skalp wpadnie. Natomiast Serie A czeka na triumf od 2010r., zaś w niższym pucharze od 1999. Marnie, to wygląda.

Rezerwowe z konieczności Napoli walczyło z podobnie grającym “Lester”; w 50-tych Napoli przechodzi przez całe boisko wśród pressujących rywali pod bramkę przeciwną serią geometrii na 1 kontakt, to się pamięta.
W turnieju decydują epizody, szczęście, błąd.
Obejrzawszy 2gie połowy Napoli-Leicester i Atalanta-Villarr można wskazać: słupek Maddisona tuż po 3-2 Elmasa, pocisk Vardy po zewn słupku, takiż Dewsbury-Halla po zabójczej akcji- każdy mógł oznaczać remis lub zwycięstwo i był nie do obrony, zaś w drugim z meczów oprócz 2ch goli poprzeczka/ 2 słupki (Malinovs/Zapata/Muriel), tuż przy słupku Toloi… każdy mógł dać zmianę wyniku/kolejności w grupie stawiając Atalantę przy utytułowanym Angliku.

Atalanta wygrała 1 mecz- u siebie z Young Boys i tylko w nim zagrała na 0 z tyłu. Wypuszczała z rąk pewne wygrane z Man. Utd i z Young Boys na wyjeżdzie. Wczoraj, wiedząc, że to decydujący mecz dali sobie wbić 3 gole do 50 minuty. Nie wygląda, to na poważną drużyną, ba z taką defensywą nie mieli prawa wyjść z grupy. Atalanta jest teraz troche taką esencją Serie A, tzn. chaotyczna, nieprzewidywalna i z większością stranieri w składzie.

Szkoda, że Neapol kończy na drugim miejscu ale sam jest sobie winien, że choć raz ruskom nie urwał pkt. Aczkolwiek pierwsze miejsce było blisko tyle, że Legia zagrała dla Ruskich (najpierw Nawrocki asystował przy bramce dla Spartaka, a następnie koślawy Pekhart nie strzelił karnego).
Patrząc w jakim składzie grało Napoli w LE to awans nie był wcale przesądzony. Brawo Elmas.
W poniedziałek losowanie… BVB, Sevilla, Barcelona, Porto?

W kadrze Włoch raczej już nie zagra. Z tego co wiem, to zastąpił Milika w roli bohatera darcia łachów przez kibiców Napoli. Włochom brakuja takieh napastników w typie Balotellego- silnych fizycznie. Moise Kean jest takim typem.