Napoli w półfinale Pucharu Włoch, asysta Zielińskiego

Napoli - Spezia
Napoli - Spezia Pressfocus

Napoli pokonało Spezię 4:2 (4:0) w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Włoch. Piotr Zieliński zagrał 69 minut i udało mu się zanotować asystę. Klub Polaka w półfinale zmierzy się z Atalantą, która w środę wyeliminowała Lazio.

Neapolitańczycy od samego początku podeszli do spotkania bardzo poważnie, aby nie odpaść w podobny sposób, w jaki zrobiła to Roma. Już w piątej minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego powstało w polu karnym zamieszanie. Wybitą piłkę skierował na poprzeczkę jeden z piłkarzy Napoli. Piłka wróciła na plac gry tuż pod nogi Elseida Hysaja, który od razu podał do Koulibalyego. Senegalczyk uderzeniem piętką otworzył wynik meczu.

W 20. minucie Napoli podwyższyło prowadzenie. Długą prostopadłą piłkę zagrał wtedy Demme. Dobiegł do niej Hirving Lozano, który w sytuacji sam na sam uderzył piłkę pod poprzeczkę w kierunku bliższego słupka, nie dając bramkarzowi żadnych szans.

Rozpędzeni gospodarze nie zaprzestawali ataków, dlatego kolejna bramka była jedynie kwestią czasu. W 30. minucie bramkę na 3:0 zdobył Matteo Politano. Włoch został doskonale obsłużony przez Piotr Zielińskiego, który posłał doskonałe podanie w pole karne.

Kolejny cios Napoli zdążyło wyprowadzić jeszcze przed przerwą. W 40. minucie Lorenzo Insigne posłał prostopadłą piłkę do Elifa Elmasa. Pomocnik w sytuacji sam na sam uderzył w kierunku dalszego słupka, podwyższając prowadzenie na 4:0. Gospodarze z dużym komfortem mogli zejść do szatni.

W drugiej połowie tempo meczu zdecydowanie spadło. Ataki Napoli nie były już tak groźne i liczne, a okazje zaczęli nareszcie kreować piłkarze Spezii, dlatego zdołali nieco podwyższyć ciśnienie swoim rywalom.

Nadzieja gości

W 70. minucie Acampora znalazł się z piłką na skrzydle i znalazł podaniem dobrze ustawionego Gyasiego. Napastnik Spezii uderzeniem bez przyjęcia w dolny róg bramki zdobył gola honorowego. Po krótkiej chwili goście wyprowadzili drugi cios. Na strzał z dystansu zdecydował się wtedy Acampora. Futbolówka po uderzeniu Włocha odbiła się od defensora Napoli, zaskakując tym samym Ospinę. Końcowy rezultat to 4:2.

Komentarze

Comments 4 comments

Zebrawszy szybkie 4 do 0 przez błędy i hojne przestrzenie, ogarnęła się w przerwie Spezia i wróciła jako presująca i atakująca z meczów z Romą.
Teraz Napoli hojnie obdarza nieuwagą tracąc 2 gole w 3 minuty: szybka akcja Spezii 4-1 Acampora>Gyasi piękna i w stylu Napoli. Wprawdzie koło 80tej mogło być 5 i 6-2…
Trudno po takim meczu rozpoznać formę Napoli, prawdopodobnie nadal nieodporni wobec pancernego przeciwnika.

Napoli mecz kontrolowało ale przez chwilowe przyśnięcie i rykoszet dało minimalną nadzieję Spezii. Potem wszystko wróciło do normy i mogło być zwycięstwo Napoli okazalsze.
Napoli gra w kratkę. Jak idzie to idzie, a jak napotyka przeszkodę i trudności to nie potrafi zawalczyć. Brak ciągłości i charakteru.
Oby w sferze mentalnej się odbudowali, a wówczas wszystko powinno iść w dobrym kierunku.

W ich grze brak cynizmu i ostatnio są błędy w obronie, te dwie rzeczy przyprawiają o wściekłość Gattuso.
Mertens wprowadzany ostrożnie po kontuzji kostki (w grudniu z Interem) zaraz zszedł i został obłożony lodem. Co do Osimhena w połowie sezonu nadal nie wiadomo kim jest. Fabian Ruiz żąda zbyt wiele dając mało, w czerwcu zastąpi go skarb Verony Zaccagni.