Napoli – Juventus. Wrogowie na jeden wieczór, przyjaciele na całe życie

Gennaro Gattuso
Gennaro Gattuso fot. PressFocus

SSC Napoli w sobotni wieczór stanie do rywalizacji z Juventusem FC. Tym samym Gennaro Gattuso po raz kolejny zmierzy się z Andreą Pirlo na trenerskiej ławce. W pierwszym boju górą był zespół z Turynu. Tym razem faworytem wydają się także Bianconeri. Dodatkowego smaczku rywalizacji dodaje to, że dla Rino będzie to spotkanie o być albo nie być w klubie.

O tym, że Gattuso i Pirlo to dobrzy przyjaciele, powszechnie wiadomo. Na jeden wieczór jednak obaj będą dla siebie wrogami. O ile w przypadku szkoleniowca Starej Damy można mówić, że jego zespół jest na fali wznoszącej, to były opiekun Milanu musi się liczyć z tym, że od sobotniej batalii będzie zależeć jego przyszłość.

Cel uświęca środki

Po raz pierwszy jako trenerzy obaj mieli okazję rywalizować ze sobą niedawno, bo w styczniu. W spotkaniu o Superpuchar Włoch turyńczycy wygrali 2:0. Już przed tamtym starciem dużo włoskie media rozpisywały się o przyjacielskich relacjach między oboma szkoleniowcami. Godne uwagi jest to, że Gattuso i Pirlo mieli okazję być w jednym klubie przez 10 lat razem. Mowa oczywiście o Milanie, którego barwy reprezentowali w latach 2001-2011. W tym czasie mieli wkład w dwukrotne triumfy Rossonerich w Lidze Mistrzów, a także dwa mistrzostwa Włoch.

Warto pamiętać, że Gattuso i Pirlo byli również częścią drużyny narodowej z 2006 roku, która sięgnęła po mistrzostwo świata. Włosi dowodzeni przez Marcello Lippiego pokonali w finale Francję. Gattuso z Pirlo mają też na swoim koncie młodzieżowe mistrzostwo Europy z zespołem prowadzonym przez Marco Tardelliego.

Byli reprezentanci Włoch nie ukrywają, że się lubią. Trener Juventusu dał zresztą jasno do zrozumienia, że było mu przykro, gdy przyczynił się do tego, że Gattuso musiał przełknąć gorycz porażki w starciu o Supercoppa Italiana. Jednocześnie przekonywał, że taki teraz zawód wykonują i takie sytuacją muszą się zdarzać.

– Chcemy dać z siebie wszystko. Każdy mecz jest ważny. Dla każdego z nas mogą być ciężkie chwile, ale nie mam z tym żadnych problemów. Przepraszam za sytuacje Rino, ale mam też swoje problemy. Chcemy dobrze sobie radzić, próbując wygrywać spotkania – mówił trener Juventusu przed starciem z Napoli.

– Koncentrujemy się tylko na sobie. Zależy nam na tym, aby zdobywać jak najwięcej punktów. Dlatego też chcemy wygrać w Neapolu. Chcemy wygrać dla siebie, nie patrząc na to, co się dzieje wokół. Nie myślimy o innych drużynach, które są za nami, czy przed nami – zaznaczył Pirlo.

Szkoleniowiec Starej Damy daje też jednoznacznie do zrozumienia, że jego zespół poprawił się w grze. – Zespół podniósł poziom i zrozumiał swoje błędy. Obraliśmy dobrą drogę. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy czasu, aby poprawić się na poziomie taktycznym. Nasze podejście w tej kwestii zależy od przeciwników. Organizacja pozostaje taka sama. Nie zawsze możemy grać wysokim pressingiem. Czasem lepiej cofnąć się i pozwolić rywalowi na to, aby utrzymywał się przy piłce – przekonywał Pirlo.

Walka z kryzysem w najgorszym momencie

Włoskie media podkreślają, że los szkoleniowca Azzurrich ma być znany po sobotnim starciu z Juve. W przypadku porażki prawdopodobnie Gattuso pożegna się z klubem. Opiekun Azzurrich został zresztą wprost zapytany, czy mecz z Juventusem jest dla niego ostatnią szansą, ale odpowiedzi w tej sprawie kazał szukać u władz klubu.

– Czy w sobotę zdecyduje się moja przyszłość? Nie myślę o tym. Jestem kapitanem statku, muszę wystawić najlepszą drużynę na boisko i zaufać zawodnikom. Przeszedłem przez dużo trudniejsze sytuacje w życiu. Moim obowiązkiem jest zatem dawać z siebie wszystko do końca – powiedział Gattuso.

Bez wątpienia mecz z Juventusem będzie jednym z najtrudniejszych w sezonie dla Napoli. Drużyna ze Stadio Diego Armando Maradony przystępuje do tego starcia po dwóch kolejnych porażkach. W lidze Azzurri przegrali z Genoą (1:2). Z kolei w środku tygodnia w Pucharze Włoch panaceum na zespół Gattuso znalazła Atalanta (1:3). Ponadto Napoli musi radzić sobie z tym, że ma zdziesiątkowaną obronę, bo nie będą mogli zagrać między innymi Kalidou Koulibaly, czy Kostas Manolas. Ponadto trener musi się liczyć z tym, że grozi mu utrata pracy. W tych niezwykle trudnych okolicznościach neapolitańczycy zagrają z Juve.

Spekuluje się, że prezydent Napoli Aurelio De Laurentiis chciałby wstrzymać się ze zmianą szkoleniowca przynajmniej do czerwca. Wówczas kontrakt Rino z klubem wygasa. Gdyby jednak kolejna porażka stała się faktem, to sternik klubu może być zmuszony do zmiany planów i natychmiastowej reakcji.

Kluczowe statystyki

  • Po zwycięstwie 2:1 w styczniu 2020 roku Napoli może wygrać dwa kolejne mecze z Juventusem w Serie A po raz pierwszy od 2011 roku, gdy było prowadzone przez Waltera Mazzarriego
  • Ostatni remis pomiędzy Napoli i Juventusem w Serie A miał miejsce w kwietniu 2017 roku. Miał wówczas miejsce rezultat 1:1, a gole strzelili Sami Khedira i Marek Hamsik. Od tamtej pory Juve zaliczyło cztery zwycięstwa, a Azzurri dwa
  • Po raz pierwszy w historii Serie A rewanżowy mecz dwóch drużyn zostanie rozegrany przed pierwszym meczem. Przypomnijmy, że starcie Juve – Napoli miało się odbyć w październiku, ale ostatecznie nie doszło do skutku z powodu obostrzeń pandemicznych
  • Napoli zremisowało tylko jedno spotkanie, mając na uwadze ostatnie 25 spotkań w Serie A. Miało to miejsce w grudniu minionego roku, gdy Azzurri podzielili się punktami z Torino (1:1). Napoli ponadto zaliczyło 15 zwycięstw i dziewięć porażek
  • Juventus nie stracił bramki w trzech kolejnych meczach Serie A. Bianconeri nie zanotowali dłuższej passy bez straty bramki w lidze od grudnia 2018 roku. Wówczas zaliczyli pod wodzą Massimiliano Allegriego sześć takich spotkań.
  • Giorgio Chiellini zaliczył najwięcej goli w meczach przeciwko Napoli, biorąc pod uwagę zawodników, którzy są aktualnie w kadrze Starej Damy. Jeśli zagra w sobotnim boju, to zaliczy swój 400. występ w Serie A

Mecz Napoli – Juventus zacznie się dzisiaj o 18:00. Transmisja z meczu będzie dostępna na kanale Eleven Sports 1. Zachęcamy również do sprawdzenia zapowiedzi tego spotkania.

Komentarze