Paulo Dybala
Paulo Dybala fot. Grzegorz Wajda

“Napoli idealnym klubem dla Dybali”

Paulo Dybala w trakcie trwającego sezonu nie zachwyca szeregach Juventusu FC. W związku z tym nie milkną spekulacje związane z tym, że Argentyńczyk może zmienić klub. Tymczasem były wiceprezydent US Palermo ujawnił, że La Joya był swego czasu bliski przeprowadzki do SSC Napoli.

Paulo Dybala, dołączył do Juve w 2015 roku, kosztując wówczas 40 milionów euro. W szeregach Bianconerich piłkarz wystąpił łącznie w 241 spotkaniach, notując w nich 97 trafień. Zanim jednak zasilił szczerego Starej Damy, to mógł zakotwiczyć w zespole z południa Włoch.

– Wraz z ówczesnym prezydentem Palermo Maurizio Zamparinim byliśmy blisko sprzedaży Dybali do Napoli – powiedział Guglielmo Micciche w wywiadzie dla Radio Kiss Kiss.

Jego agent naciskał jednak na transfer do Juventusu, więc ostatecznie piłkarz udał się do Turynu. Jeśli mógłbym mu coś doradzić, to bez wahania proponowałbym mu przeprowadzkę do Napoli. Według mnie byłaby to transakcja korzystna dla obu stron – przekonywał były działacz Rosanero.

Koniec jednego etapu, początkiem nowego?

– Dybala musi opuścić Juventus, jego czas w tym klubie dobiegł końca. Powinien udać się do Neapolu, gdzie mógłby znów wrócić na odpowiednie tory, dzięki świetnym kibicom i bardzo dobremu trenerowi, jakim jest Rino Gattuso – uzupełnił Micciche.

Argentyński napastnik ma kontrakt ważny z Juve do końca czerwca 2022 roku. Zawodnik wciąż nie doszedł do porozumienia w sprawie nowej umowy, oczekując znacznej podwyżki względem tego, na co może liczyć obecnie. W kolejce po Dybalę według medialnych doniesień ustawiły się już takie kluby jak: Paris Saint-Germain, Manchester United, Chelsea FC i Real Madryt.

Komentarze

Comments 9 comments

Ale w Juve przynajmniej może sobie spokojnie siedzieć na ławce i oglądać mecze, zamiast w autokarze czekać dwie godziny na decyzję o walkowerze za każdym razem gdy prezes strzeli ze strachu na majtach flagę Japonii.

Akurat z nierozegranym meczem w Turynie to De Laurentiis pozamiatał Juventusik jak zawodowiec amatorów. Najpierw ze śmiechem na twarzy oglądał w TV jak Juve rozgrzewało się i cieszyło się z walkowera, a następnie na sali sądowej nieudolnej federacji i włodarzom Juve udowodnił, że nie znają przepisów!