Montella: Były widoczne różnice w jakości drużyn

Vincenzo Montella
Vincenzo Montella fot. Pier Marco Tacca / Anadolu Agency/ Sport Pict

Trener Fiorentiny Vincenzo Montella pozostaje dobrej myśli mimo przegranej u siebie z Romą 1:4 (1:2) w jedynym piątkowym meczu 17. kolejki włoskiej Serie A.

Czytaj dalej…

Na Stadio Artemio Franchi całe zawody między słupkami gospodarzy zaliczył Bartłomiej Drągowski. Polaka zaskoczył po dziewiętnastu minutach gry strzałem w krótki róg z kilku metrów Bośniak Edin Dżeko. Dwie minuty później podwyższył kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego Serb Aleksandar Kolarov. Jedenaście minut przed przerwą kontaktowe trafienie uzyskał strzałem z pola karnego Chorwat Milan Badelj.

Siedemnaście minut przed końcem Lorenzo Pellegrini precyzyjnie przymierzył z dystansu przy słupku i Drągowski po raz trzeci został pokonany. Dwie minuty przed końcem okazały sukces gości przypieczętował jeszcze strzałem w długi róg Nicolo Zaniolo. “Giallorossi” po dziesiątym zwycięstwie w sezonie umocnili się na czwartej lokacie w tabeli. “Viola” doznała ósmej porażki w bieżących rozgrywkach i pozostała czternasta w klasyfikacji.

– Walczyliśmy do końca i przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet odwrócić wynik – wyznał Montella w rozmowie udzielonej stacji “Sky Sport Italia”.

– Zaczęliśmy lepiej, ale szybko straciliśmy dwa gole. Kiedy mierzysz się z piłkarzami z takim doświadczeniem i temperamentem, trzeba wiedzieć, że w takiej sytuacji wiedzą jak zwolnić tempo gry. Rezultat jest trudny do zaakceptowania, ale zauważyliśmy pewne różnice w jakości na boisku. Różnice były dość widoczne, a przede wszystkim zawodników, którzy mogą wejść z ławki – podkreślił opiekun ekipy z Toskanii.

– Za każdym razem, gdy wydajemy się znaleźć właściwą równowagę, tracimy graczy na skutek kontuzji. Niektórzy pomocnicy również wyraźnie cofają się na poziomie fizycznym. Nie wiem, czy będę tutaj po Bożym Narodzeniu, ale jeśli klub dotąd nic nie robił w tym zakresie, to znaczy, że wierzą w to, co robimy. Zdaje sobie jednak sprawę, jak wygląda ten zawód, a Fiorentina nie zasługuje na obecne miejsce w tabeli – podsumował Montella.

Komentarze