Pomocnik Romy bohaterem transferu wewnątrz Serie A?

Henrikh Mkhitaryan
Henrikh Mkhitaryan Pressfocus

Henrikh Mkhitaryan w środę świętował z kolegami z zespołu zdobycie pucharu Ligi Konferencji Europy. Było to dla Ormianina pierwsze, ale niewykluczone, że zarazem ostatnie trofeum zdobyte z AS Romą. Corriere dello Sport informuje, że 33-latek ustalił warunki indywidualnego kontraktu z Interem Mediolan.

  • Kontrakt Mkhitaryana z AS Romą wygasa w czerwcu tego roku
  • Zawodnik nie chciał go przedłużać i rozgląda się od jakiegoś czasu za nowym zespołem
  • Według Corriere dello Sport osiągnał on wstępne porozumienie z Interem Mediolan

Inter może podebrać Romie gwiazdę

Finał Ligi Konferencji Europy mógł mieć dla Mkhitaryana słodko-gorzki smak. Ormianin wybiegł na boisko po raz pierwszy od 28 kwietnia, jednak z powodu odnowienia się urazu musiał je opuścić już po 16 minutach rywalizacji. Na twarzy zawodnika malowała się ogromna frustracja, którą zastąpił później uśmiech radości z powodu wygranej.

Umowy 33-latka z Romą wygasa wraz z końcem czerwca, z sam zawodnik nie był zainteresowany przedłużeniem współpracy. Z tego względu oferował swoje usługi różnym drużynom, głównie z Serie A. Jego sytuacja przyciągnęła uwagę władz Interu Mediolan, które szybko przystąpiły do negocjacji z piłkarzem. Według dziennikarzy Corriere dello Sport, Mkhitaryan osiągnął już wstępne porozumienie z władzami Nerazzurrich

Wicemistrzowie Włoch gotowi są zaoferować byłemu piłkarzowi Arsenalu umowę ważną do czerwca 2024 roku i zarobki na poziomie 3,5 miliona euro za sezon. Ormianin ma w najbliższych dniach przejść testy medyczne i podpisać kontrakt z nowym klubem. Dla Romy wystąpił w 117 meczach. Jego dorobek to 29 bramek i 28 asyst.

Sprawdź też: Dybala kuszony przez kolejny włoski klub. Jest priorytetem trenera

Komentarze

Na temat “Pomocnik Romy bohaterem transferu wewnątrz Serie A?

Spoko, do rotacji przyda się jak najbardziej, liczby ma dalej na dobrym poziomie. Nie możemy sobie pozwolić na kogoś ekstra, a patrząc na to że szykuje się u nas sporo pożegnań jest to dobre rozwiązanie i dla nas, i dla Mikiego.