Arkadiusz Milik: musimy coś zmienić, ale trudno powiedzieć co

Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik fot. PressFocus

Juventus po raz kolejny zaliczył bardzo słabe spotkanie i przegrał w środę z Benficą 1-2. Strzelec jedynej bramki dla “Starej Damy”, Arkadiusz Milik, krytycznie przeanalizował występ swojej drużyny.

  • Juventus szybko wyszedł na prowadzenie za sprawą Arkadiusza Milika, ale później bramki strzelali już tylko Portugalczycy
  • Po dwóch meczach w Lidze Mistrzów “Stara Dama” nie ma na swoim koncie choćby punktu
  • Reprezentant Polski nie wie, w czym tkwi problem jego zespołu

Milik narzeka na przygotowanie fizyczne

Juventus fatalnie spisuje się na starcie obecnego sezonu. Przeciętnie punktuje w Serie A, a ponadto mocno zawodzi w Lidze Mistrzów. W środę “Stara Dama” przegrała w Turynie z Benficą 1-2, choć w pierwszej połowie się na to nie zapowiadało. Konsekwentnie utrzymywała ona prowadzenie z czwartej minuty autorstwa Arkadiusza Milika, jednak po stracie bramki wszystko się posypało.

Finalnie Portugalczycy trafiali dwukrotnie, a mogli wygrać jeszcze wyżej. Reprezentant Polski zabrał po meczu głos na temat występu swojej drużyny. Był wobec niej krytyczny, choć nie mógł zdiagnozować problemu. Milik narzekał przede wszystkim na przygotowanie fizyczne, bowiem Benfica stłamsiła Juventus w drugiej odsłonie gry.

Przez pierwsze 25 minut kontrolowaliśmy grę, radziliśmy sobie dobrze i strzeliliśmy bramkę. Niczego nam nie brakowało. Mecze trwają jednak 90 minut. Fizycznie nie wytrzymaliśmy tego meczu, czegoś nam brakuje, w tej chwili nie można szukać wymówek, trzeba wziąć odpowiedzialność.

Zostało wiele meczów do rozegrania, każdy piłkarz Juventusu musi wziąć odpowiedzialność. Nie obchodzi mnie kto strzela bramki, chce wygrywać i tylko wtedy jestem zadowolony. Wygrywamy razem i przegrywamy razem, teraz mamy trudny moment z którego trzeba wyjść jak najszybciej, Musimy coś zmienić, ale trudno powiedzieć co – analizował Milik.

Polak przychodził do Turynu jako zmiennik Dusana Vlahovicia, lecz Massimiliano Allegri szybko znalazł miejsce w składzie dla dwóch napastników. Milik wypowiedział się na temat współpracy z byłym snajperem Fiorentiny.

Musimy razem znaleźć rozwiązanie. Taki zjazd nie może nastąpić po zaledwie 30 minutach. Ja i Dusan razem? Możemy tak grać, im więcej meczów razem, tym lepiej się zrozumiemy. Jest silnym piłkarzem, zobaczymy jak to się wszystko potoczy dalej – powiedział napastnik.

Zobacz również: Juventus – Benfica: Milik z golem, Stara Dama bez przełamania [WIDEO]

Komentarze

Comments 3 comments

Musimy coś zmienić, ale trudno powiedzieć co – analizował Milik.
Podpowiem : zmienić koniecznie środkowych napastników, trenera, całą pomoc i boki obrony. 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀
Następnie skrzydłowych, środkowych obrońców i herb. 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀
Na koniec nazwę, ponieważ kojarzy się z aferami. 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀