Milan znokautował Juve, Szczęsny obronił rzut karny

Juventus FC - AC Milan
Juventus FC - AC Milan fot. PressFocus

AC Milan pokonał w ostatnim spotkaniu 35. kolejki ligi włoskiej Juventus 3:0 (1:0). Taki stan rzeczy sprawił, że podopieczni Stefano Pioliego wykonali milowy krok w kierunku awansu do Ligi Mistrzów.

Juventus – Milan, czyli gra o 70 mln euro

Juventus FC podobnie jak Rossoneri na ostatniej prostej sezonu koncentrują się na walce o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów. W związku z tym bój na Allianz Stadium zapowiadał się niezwykle ciekawie. Tym bardziej że oba zespoły przed startem spotkania legitymowały się bilansem 69 punktów. Ponadto w bezpośrednim starciu rywalizowali ze sobą Cristiano Ronaldo i Zlatan Ibrahimovic.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami meczu wyrównanego, w którym każda ze stron podejmowała błędy. Pierwszy warty odnotowania strzał miał natomiast miejsce w 21. minucie, gdy swoich sił spróbował Brahim Diaz, ale bramkarz Starej Damy nie dał się zaskoczyć po uderzeniu Hiszpana. Tymczasem w 31. minucie po centrze z rzutu wolnego strzał głową oddał Giorgio Chiellini, ale piłka po jego próbie trafiła w boczną siatkę.

Gdy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, to nie popisał się Wojciech Szczęsny. Polski golkiper źle wybił piłkę przed siebie, co wykorzystał w doliczonym czasie pierwszej połowy Brahim Diaz. 21-latek zdobył szóstą bramkę. Tym samym na przerwę w lepszych nastrojach udali się podopieczni Stefano Pioliego, prowadząc 1:0.

Szczęsny odkupił winy, ale to nic nie dało

Tuż po zmianie stron Rodrigo Bentcancur miał wyborną okazję na doprowadzenie do wyrównania. Urugwajczyk oddał strzał, z którym Donnarumma dał sobie jednak radę. Chwilę później sędzia Paolo Valeri podyktował natomiast rzut karny dla Czerwono-czarnych za dotknięcie piłki ręką przez Giorgio Chielliniego. Jedenastki nie wykorzystał jednak Franck Kessie, którego strzał obronił Szczęsny, rehabilitując się za sytuację z pierwszej połowy.

W ostatnim kwadransie rywalizacji Rossonerli zmiażdżyli gospodarzy. Najpierw w 78. minucie kapitalnym golem po strzale sprzed pola karego wyróżnił się Ante Rebic, który kilka chwil wcześniej zmienił kontuzjowanego Ibrę. Tymczasem w 82. na listę strzelców wpisał się Fikayo Tomori, ustalając wynik rywalizacji na 3:0. Tym samym Rossoneri wskoczyli na trzecie miejsce, a Juventus spadł na piątą lokatę.

Komentarze

Comments 43 comments

Ten Juventus to największe dno dna w historii tego klubu. Takiego gówna to oni w ostatnim sezonie za Sarriego nie grali a wręcz w porównaniu do tego co teraz “grają” prezentowali fantastyczny i przyjemny dla oka football. Ronaldo niech ucieka z tego bagna jak najszybciej bo nie sądzę , że zostanie w klubie , który nie będzie grał w lidze mistrzów.

Ładna klamra Agnelliego. Piękny stadion, 9 mistrzostw, 2 finały LM to jego historyczna zasługa, ale chyba czas się rozstać. Potrzeba trzęsienia ziemi właśnie w zarządzie, niekoniecznie w kadrze. Przypominam, że Buffon, Del Piero, Barzagli, Chiellini, Bonucci, Marchisio też byli w zespole, który zajął 7-me miejsce, chwilę później nie przeszkadzało im to w rozpoczęciu bezprecedensowej, najdłuższej w historii serii mistrzostw. Oczywiście zostali uzupełnieni Lichtsteinerami i Vidalami, ale najważniejsze zmiany zaszły wtedy na szczycie.

Masakra co ten Pirlo zrobił z Juve xD Przecież oni dzisiaj nie wyszlo na boisko, Milan jeszcze karnego przestrzelił. Jeszcze teraz mają gorszy bilans bezpośredni i mecze z Interem i Sass, nie wyobrażam sobie żeby mogli awansować do LM przy tym wszystkim.

Pisałem w styczniu, że z takim terminarzem i z Pirlo będziemy myśleli o utrzymaniu się w top4 a nie o Scudetto.
Wylało się trochę krytyki że jestem hejterem Pirlo.
Za to było: dajmy Pirlo czas, budujemy projekt i nie zejdziemy z tej drogi i jeszcze zróbmy Superlige.
No i Morata, który zabronił mi oglądać mecze Juve 
Dzisiaj okazuje się, że jedynymi osoba, którymi zawdzięczamy odbudowe Juve to Marotta, Conte i Allegri, bo reszta nie ma pojęcia o aspekcie sportowym.
Za tydzień może być oklep od Interu i będziemy dziękować Romie, że zawalili koniec sezonu i załapiemy się do Ligi Europy.

Ps: gratulacje dla Milanu. Zmiarzdżyli Juve i byli bezapelacyjnie lepsi.
Ps2: szukanie winy u Szczęsnego za tak tragiczną 1 połowę przez komentatorów to była żenada. Ja wiem, że są zdeklarowanymi kibicami Milanu, ale chyba im to trochę przesłoniło obiektywną ocenę rzeczywistości, bo to cała drużyna zapracowała na to, co dokończyli w 2 połowie
Ps3: cieszę się, że Elkan był na meczu i siedział obok AA, który mam nadzieje jutro razem z AP udadzą się do urzędu pracy za niszczenie klubu

Juventus gra z Sassuolo i Interem. Od obu tych drużyn jest gorszy obecnie. Sassuolo nie przegrało od 7 meczów, a grali z Atalantą, Milanem, Fiorentiną, Sampdorią czy Romą. Sportowo Juventus ma jakieś 5-10% szans na powrót do top4.

Gratulacje dla Rossonerich. Juve nadal z szansami na LM. Natomiast co do meczu wygrał lepszy. Piłkarze Juventusu zagubieni, te indywidualności, ktroch de facto się bałem zostały dzisiaj wyłączone z gry. Jednak gra się do końca i o tym trzeba pamiętać na 3 kolejki przed końcem. Piękny wieczór, piękny sezon. Jak pisałem, z ocenianiem Piolego lepiej zaczekać bo dziś jego decyzje personalne miały ogromny wpływ na mecz.

Nawet w najskrytszych snach kibice ACM nie marzyli o tym, ze ten wieczór może tak wyglądać, owszem co więksi optymiści liczyli na jakiegoś farta i jakieś może 0:1 ale Milan był zwyczajnie i niepodważalnie lepszy i miał jeszcze niewykorzystany rzut karny. Dziś kibice Milanu mają wreszcie powody do radości LM znowu jest w naszych rękach a po takim zwycięstwie morale w zespole na pewno mocno wzrośnie kolejne mecze zagra będąc w gazie, syte koty z Turynu kiedyś musiały w końcu ustąpić z tronu ale że abdykują z top4 to już jest nie do pomyślenia. Co za fantastyczny wieczór JEST!

Po kilku meczach przerwy zrobiłem wyjątek i poświęciłem 45 minut życia żeby obejrzeć drugą połowę. No trudno, moja strata, ale żałuję jedynie, że realizatorzy pokazywali głównie boisko, a rzadko miny Pirlo, Agnelliego z Elkannem, Paraticiego z Nedvedem. Przynajmniej pokazali kilka razy Bonucciego na ławce i o dziwo jemu zależało, choć najmniej go o to podejrzewałem.
Jak spadać to z wysokiego konia, musiało być z hukiem. Gratulacje dla Milanistów, czekali na to zwycięstwo w Turynie 10 lat. Milan marnuje karnego, traci Zlatana, a i tak wygrywa 3-0. Juve oddaje 1 celny strzał, na boisko wychodzi nie wiadomo po co i jest odzwierciedleniem swojego zagubionego, autystycznego trenera. Przynajmniej nie ma wymówek, zmiany same nadejdą, choćby nie wiem jak ludzie Juventusu czarowali na konferencjach.

Fajny mecz dla postronnych obserwatorów. Milan z nożem w zębach od początku, zaś postawa Juve to istny dramat, już w Udine powinni przegrać. Tylko fura szczęścia plus geniusz CR7 uratowały sytuację. Dziś Milan przegonił Starą Damę tam i z powrotem i wywozi zasłużone 3 pkt z Turynu. Pirlo to amator, który powinien zaczynać od trenowania Pescary czy innego Lecce. Tam zdobywać szlify i doświadczenie, brakuje mu warsztatu i charyzmy. Wina za ten regres leży też po stronie Paraticiego, Nevada i Pana Super Liga. Źle się dzieje w państwie piemonckim. Czyżby LE w Turynie w przyszłym sezonie? Co w tej sytuacji z Ronaldo? Koniec sezonu dla bianconerich zapowiada się na walkę o życie.

Brawa dla Milanu. Dobry mecz, zasłużyli na awans do LM. CR7 będzie teraz reklamował LE. Najbardziej przepłacony piłkarz świata. No ale.. marketingowo się zwrócił więc pewnie kibice Juve zadowoleni.

Milan zrobił gigantyczny krok w stronę ligi mistrzów. Wygrał lepszy, ale przez lata tragicznej gry Milanu boję się o każda akcje zespołu przeciwnego. Kurcze, ale pierwszy raz widziałem tak słabe juve, fakt że nie oglądam ich wszystkich meczów, ale miałem wrażenie że nie graja jako drużyna.
Forza Milan 😀

R. I. P. Brawo dla Milanu. A Juve? Tam musi być fest gnój od kilku tygodni. Piłkarze nie grają. Jedynie trochę biegają. Nawet z napoli musieli dać sobie wbić na kpniec gola. Z każdym z top 4 mamy gorszy bilans. K. O.

Nic mi nie pozostało jak tylko pogratulować sąsiadom z mediolanu. Milan bardzo ładne zawody rozagral , miło sie to oglądało. Jak dla mnie to dwie bramki kolejki. Brawo i jeszcze raz brawo AC Milan.
#IM SCUDETTO

Interesuję się piłką wiele lat i nie pamiętam by mistrz kraju z poważnej ligi zatrudnił pana który podaję się za trenera. Mało tego ten pan utrzymuję się na stanowisku niemal do końca sezonu. To jest psychiatryk. To jest aż przerażające jak wizja pieniędzy (Super Liga) może pomieszać w głowie. Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. A przecież oni ciągle mają szanse na LM – potencjał jest tam naprawdę duży.

Milan jest tak blisko. Nawet porażka w Bergamo nie wypchnie ich już z czwórki.

Do kibiców Juve.

Jeździcie po Pirlo i jeździcie, ale jakoś większość z Was już zapomina o tym, że Pirlo został początkowo przyjęty na pozycję trenera młodzieżówki i dopiero później (mimo że nie zaczął jeszcze trenować) Agnelli przeciągnął go do trenowania pierwszego składu po tym jak nie potrafił znaleźć żadnego godnego trenera.
Chodzi mi oto, że to nie jest wina Pirlo tylko Agnelliego.

Druga sprawa — piszecie (nie tylko kibice Juve) o tym, że będzie LE czy tam 7 pozycja (mało realne, ale 6 jak najbardziej). Zapominacie jednak, że w ostatniej kolejce Milan gra z Atalantą, a co za tym idzie – nie zdziwiłbym się (niestety) gdyby Milan w ostatniej kolejce spadł na 5 pozycję.

Jeśli Milan i Juve będą mieli tyle samo pkt to awansuje Milan, bo w bezpośrednim meczu ma więcej bramek. Tak naprawdę musza wygrać z Torino i Cagliari, a wtedy nie trzeba oglądać się na nikogo. Napoli traci do Milanu 2 pkt, Juve 3 🙂

Jest jeden ciekawy scenariusz w którym Juve może być nad Milanem przy tej samej liczbie punktów, a to wtedy gdy Atalanta też wyląduje na równi z nimi. (Np juve 3 zwycięstwa, a Milan i Atalanta po 2 = wszyscy mają 78 pkt na koniec)

W takim wypadku w “małej tabeli” pomiędzy Milanem, Juve i Atalantą mediolańczycy zajmą ostatnie miejsce (przy założęniu że przegrają ostatni mecz z Atalantą).

Milanowi wystarcza 6 pkt do zajęcia miejsca w TOP 4, ponieważ ma lepszy bilans z Napoli (wygrana 3:1 i przegrana 1:0) oraz z Juventusem (przegrana 3:1 i wczorajsza wygrana 3:0). W przypadku takiej samej ilości pkt to Milan będzie wyżej w tabeli.

Jest 5 pkt przewagi nad Lazio i “wirtualnie” 4 pkt nad Juve. Żeby nie awansować Milan musi zgubić punkty we wszystkich 3 meczach (Torino, Cagliari i Atalanta), natomiast Lazio i Juve muszą wygrywać wszystko jak leci, a mają terminarze Parma, Roma, Torino, Sassuolo oraz Sassuolo, Inter, Bologna.

Obecnie z tej trójki to Milan ma najłatwiejszy terminarz i katastrofą będzie brak awansu, choć jest to jeszcze możliwe. Mimo wszystko 6pkt sprawia, że mecz z Atalantą będzie tylko o miejsce w tabeli.

Panowie — to wszystko przy założeniu, że punktów nie zgubią chłopaki z Torino i Cagliari czyli z drużynami, które mają niezłą formę a jednocześnie mają wiatraki w tyłkach bo utrzymanie jeszcze nie jest pewne.

Myślałem, że Milan przegra (zwłaszcza gdy się naczyta tych plotek o Dollarze) i odpuściłem sobie mecz. Teraz bardzo żałuje.
Mediolan GÓRĄ 🙂

A to nie było tak rok temu (tak pisaliście?), że Ronaldo nie chciał grać u Sarriego, a bardzo chciał grać dla Pirlo?

Pozdr.

Właśnie mi przypomniałeś komentarze ludzi jak cisneli z Sarriego, ze zaden trener, ze stazysta 🙂 To troche jak mielismy w Milanie Allegriego i ciagle na niego plulismy, a potem rzeczywistosc pokazala ile warci sa zawodnicy w kadrze 😀

Wstyd, hańba i kompromitacja. Cały zarzad Juve out i Pirlo powinien sam złożyć rezygnację bo to jego ustawienie wszyscy mają rozpisana. Oczy krwawia ogladac takie Juve.

Gratulacje dla Milanu jak i fanów zagraliscie swietny mecz i nalezala wam sie ta wygrana.