Milan zdobył Rzym, Rossoneri znowu wygrywają

Hakan Calhanoglu i Ante Rebić
Hakan Calhanoglu i Ante Rebić PressFocus

Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze AC Milan ponownie mogą świętować zdobycie trzech punktów. Zespół Stefano Piolego w hicie 24. kolejki Serie A pokonał 2:1 na wyjeździe Romę.

Milan ruszył od początku

Mecz rozpoczął się od ataków AC Milan. W pierwszych minutach kilka razy było gorąco pod bramką Romy. W trzeciej minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Zlatan Ibrahimović, ale z lewej strony pola karnego uderzył nad poprzeczką. Kilka chwil później piłkę w bramce gospodarzy umieścił Fikayo Tomori, ale gol nie został uznany z powodu spalonego.

Nie był to jednak koniec kłopotów drużyny ze Stadio Olimpico. Fatalnego błędu Pau Lopez, który źle przyjął piłkę, nie zdołał wykorzystać Ibrahimović, który piętą uderzył obok słupka. Szwed umieścił piłkę w bramce w dziewiątej minucie, ale i tym razem w górę poszła chorągiewka sędziego asystenta. W podobnej sytuacji szczęście w 28. minucie nie dopisało również gospodarzom.

Pierwsza połowa toczyła się jednak pod dyktando podopiecznych Stefano Piolego. W 34. minucie celnie na bramkę Romy uderzał Rebić, ale Pau Lopez spisał się bez zarzutu. Tymczasem cztery minuty przed przerwą prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla gości za faul Fazio. Jedenastkę pewnym uderzeniem wykorzystał Franck Kessie.

Roma walczyła do końca

Druga połowa świetnie ułożyła się dla Romy, która w 50. minucie doprowadziła do wyrównania. Gianluigiego Donnarummę świetnym strzałem z kilkunastu metrów pokonał Jordan Veretout. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bowiem Rossoneri dziewięć minut później zdobyli drugiego gola. Po podaniu Alexisa Saelemaekersa świetnie w pole karne rywali z piłką zabrał się Ante Rebić, a następnie mocnym strzałem z lewej strony nie dał szans bramkarzowi.

Giallorossi nie zamierzali się jednak poddawać. W 72. minucie niewiele brakowało, a drugiego gola dla gospodarzy zdobyłby Henrik Mkhitaryan, ale z kilkunastu metrów uderzył nieznacznie niecelnie. Milan skutecznie bronił dostępu do własnej bramki do ostatniego gwizdka sędziego i sięgnął po komplet punktów, umacniając się na pozycji wicelidera.

Komentarze

Comments 15 comments

Zwycięstwo Milanu jak cały ich sezon do tej pory, szarpany i z dużą dozą szczęścia. Niestety szczęście kiedyś się wyczerpuje i to pokazał mecz z Interem. Calabria robił dzisiaj wrażenie, Milan będzie ma bocznych obrońców na lata czego można pozazdrościć.

Sędziowie robią co mogą, ale Milan o Scudetto może tylko marzyć.
Myślę, że doczołgają rossonerich do tego top4 na koniec sezonu.

P.S. sporo dziwnych decyzji sędziego na korzyść Milanu, a hitem jest zagwizdanie faulu Mkhitaryana w polu karnym Milanu, gdzie to Heniek był faulowany.

Każdy widzi to co chce widzieć. Heniek aktorzył w tamtej sytuacji. Theo w momencie w którym padał puszcza Henka właśnie po to by nie było faulu.
Jak dla mnie w tamtej sytuacji żaden z nich nie faulował.

I to doczołganie się do top4 było i jest celem Milanu o czym się nieprzerwanie mówi od początku sezonu.

Skuteczność w Milanie do poprawy. Widać to było z Interem, z którym Milan wcale nie musiał przegrać gdyby wykorzystywał sytuacje, i dzisiaj z Romą.
W pierwszej połowie Roma zmiażdżona. Nawet nie licząc karnego piłkarze Pioliego mogli strzelić 2-3 bramki i zamknąć mecz. Przyznam, że Roma mnie zawiodła. Chociaż gra się tak jak przeciwnik pozwala.

Milan chyba nie powiedział ostatniego słowa w temacie scudetto. Trzeba mieć nie po kolei w głowie aby ich skreślać. Role mogę się jeszcze odwrócić i to Inter będzie pod ścianą,a może nawet Juve włączy się do walki…

Calabria wyrasta na piłkarza klasy światowej.

37 strzałów w tym 24 celne w tym spotkaniu. Nie przypominam sobie takich statystyk w SerieA.
Milan może odetchnąć. Widmo desperackiej walki o top4 oddaliło się. Jako drużyna wyglądali dzisiaj znacznie lepiej lepiej niż gospodarze, ale słaba skuteczność nie pozwoliła na bardziej przekonujące zwycięstwo.

Roma? Co ma wygrywać w tym sezonie to wygrywa, a co ma przegrywać to przegrywa. EWIDENTNIE brakuję jakości w ofensywie. Fonseca wyciąga z tej drużyna mniej więcej tyle ile się da.

Zastanawiam się, czy cały ten tryptyk grozy: Spezia-Crvena-Inter, dopełniony epilogiem z Crveną nie wynikał z tego, że myślami (a z tym poszły nogi) wszyscy byli nie tam, gdzie akurat odbywał się mecz. Spezia i Crvena – próba gry “na zaliczenie”, bo zaraz Inter. Inter – o matko, będzie ich trzeba gonić zaraz, itp.
Dziś bardzo dobre spotkanie. Pojawiły się elementy gry drużynowej, które świetnie się oglądało.

Na taki mecz z utęsknieniem czekali kibice ACM, to był mecz o 6punktów z drużyną która jest bezpośrednim rywalem Milanu do miejsca w top4. Milan zwyciężył zasłużenie choć przy odrobinie szczęścia. Sędzia w pełni podołał wyzwaniu i w przeciwieństwie do pierwszego spotkania te zawody były doskonale prowadzone a decyzje sędziego w pełni zgodne z przepisami i w duchu sportowej rywalizacji. Co zaskakujące Milan występujący w roli gości rzucił się od samego początku Romie do gardła i tyle szans ile sobie stworzył to aż trudno zliczyć. Po 20min desperackiej obrony Roma ruszyła i z każdą minutą była coraz groźniejsza wyczekując swoich szans w kontratakach. Karny dla Milanu nieco szczęśliwy ale w pełni słuzny, legalny i bezdyskusyjny Milan zasłużenie prowadził po pierwszej połowie choć Roma miała szanse i to całkiem konkretne. W drugiej części Roma zaskoczyła wciąż dobrze grający Milan który nie otrząsnął się po zmarnowanej okazji Theo gdy nadział się na kontrę i wynik brzmiał 1:1. Milan jednak tego wieczoru był zwyczajnie lepszy, schodzi słabiutki Zlatan i Rebić wreszcie robi to na co Milaniści czekali, piękna bramka z akcji, niestety trzech kontuzjowanych i zmienionych zawodników to niepokojące obrazki ale tego wieczora Milan był bardzo zdeterminowany i skoncentrowany na odwróceniu negatywnego trendu i pokonaniu Romy. To się udało a do tego bardzo cieszy obraz gry i występy niektórych zawodników. Milan dał sygnał że nie odpuści walki o top4 do końca i dobrze się czuje będąc w czubie tabeli. Mecz był dobrym widowiskiem, Roma osłabiona i to było ewidentnie widać. Ormianin zrobił teatrzyk – jednoodsłonowy dramat a wszytsko w kiepskim stylu więc słusznie dostał żółtą kartkę, Leao też nie zasłużył na karnego i go nie otrzymał. Milan ma swoje problemy ale dziś wreszcie udało się pokonać przeciwności i zrobić swoje, sezon jednak wciąż jak dzika nieodkryta Afryka. Na dziś Inter wydaje się dużym faworytem do tytułu, ich tytuł najbardziej zależy od tego czy Juve zacznie wreszcie grać na miarę oczekiwań ale z Pirlo na ławce nic a nic nie zanosi się na to, zaś Milan skupi się na obronie pozycji w top4 i mała szansa ze znowu zacznie seryjnie wygrywać, ta druga runda będzie na ACM znacznie trudniejsza.

Marnie to mało powiedziane — oni najgorzej w lidze punktują z top 9. Z tego co pamiętam to w pierwszej rundzie oni wyciągnęli w tych 8 potyczkach raptem 4 punkty (remisy z Juve, Milanem, Sassuolo i Interem), teraz dorzucili 3 punkty (wygrana z Hellasem i porażki z Juve i Milanem) co daje 7 punktów w 11 meczach.
Na dobrą sprawę to jedyny klub, który mógłby ‘wypaść’ kosztem Romy z top 4, to Milan (Atalanta znowu się rozkręci na wiosnę, a Juve to Juve).
Najistotniejsze jest to, że Milan nie stracił punktów do 5 pozycji. Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach znowu odskoczą na te 10-12 pkt.
A sam początek meczu z Romą napawa entuzjazmem (później już było gorzej … ehhhh).

Alez by to byla historia gdyby oba mediolanskie zespoly zajely finalnie 2 pierwsze miesca w tabeli – scenariusz naprawde realny, chociaz Atalanty i przede wszystkim Juve bym nie skreslal.

Wczorajsza wiktoria nad Roma byla bardzo wazna z mentalnego punktu widzenia. Uwazam, ze dzieki niej zostal poczyniony milowy krok Rossonerich w kierunku top4, dodatkowo angazujac nowa butle z tlenem do wyscigu po Scudetto, ktory oczywiscie trwa i nic tu nie jest przesadzone. Czy kryzys (ktory niewatpliwie byl/jest) zostal zazegnany dowiemy sie po najblizszym meczu z Udinese. Mysle jednak, ze mimo niestety kolejnych prawdopodobnych absencji w kadrze czerwono-czarnych poradza sobie oni w srode z przyjezdnymi.

Wedlug mnie, respektujac narzucone przepisy – nalezal sie karny po starciu Karsdorpa z Leao, poniewaz gracz Milanu zostal delikatnie bo delikatnie, ale wytracony z biegu po kopnieciu w lydke. Z kolei w kolejnej sytuacji, tym razem pod bramka przyjezdnych arbiter rowniez popelnil blad odgwizdujac faul na Theo. Wedlug mnie w tej sytuacji gra powinna byc kontynuowana – nie dopatrzylem sie tam przewinienia zadnej ze stron. Wszystko to w dobie VAR i niech to bedzie podsumowujacym komentarzem dla takich sytuacji.

Tomori wczoraj gral bardzo dobrze, jest bardzo mobilny i pewny. Zastanawiam sie dlaczego o wiele szybszy gracz wzgledem Romagnolego nie zagral w podstawie w Derbach? Mysle, ze sprawilby o wiele wiecej klopotow ofensywie Interu, szczegolnie Lukaku, ktory okazal sie notabene kluczowy w tym starciu. Natomiast co do osoby Fikayo apeluje o nieco rozsadku, bo czytajac wiele pojawiajacych sie juz tu opinii dochodze do wniosku, ze ten defensor jest juz ostoja Rossonerich i jednym z najlepszych obroncow ligi – po bodaj 2 udanych wystepach. Wiem, ze prezentuje spory potencjal i wprowadzil sie bardzo dobrze, jednak spokojnie, bo potem ewentualny zawod jest znacznie wiekszy. Jasne, uwazam, ze po dobrych wystepach nalezy chwalic (zreszta sam to zrobilem), ale jak tu gdzies przeczytałem, ze on juz jest wart 50 mln euro to nie wiedzialem czy sie smiac czy plakac. To troche tak jak z wloska prasa – zawodnik z Boga, ktorego tak okreslono po 2/3 spotkaniach do slabeusza, kiedy kolejne 2 mecze zagra ponizej oczekiwan. Regularnosc, forma i podnoszenie poziomu w tym wieku bedzie kluczem – zobaczcie zreszta na przykladzie Alessio. Poza tym pozostaje jeszcze kwestia wykupu, a kwota w dobie obecnych czasow nie do konca powiewa optymizmem co do definitywnego transferu. Sam chetnie bym ogladal Anglika na boiskach Serie A wiec licze, ze utrzyma dyspozycje i jednak uda sie go wykupic.

Podtrzymam moja opinie z polowy wczorajszego meczu, iz Tonali mnie nie przekonuje. Wedlug mnie wczoraj przecietny mecz. Nie wyroznial sie niczym konkretnym, a podczas bramki bardzo statyczne zachowanie z jego strony. Nadal uwazam, ze to pilkarz ze spora przyszloscia, ale brakuje mu takiego przelamania. Uwazam, ze kazde kolejne zle zagranie w jego wykonaniu go blokuje i zaczyna grac nieco bojazliwie czy asekuracyjnie. Zauwazyliscie to? Byc moze nie do konca radzi sobie z presja. Wiem, ze jest bardzo mlody i ma do tego pelne prawo, jednak w takim klubie jak Milan czesto zdarza sie, ze tego czasu nie dostaje sie zbyt wiele. Mysle, ze jesli Maldini go wykupi to warto byloby pomyslec nad jakims wypozyczeniem do klubu ze sredniego szczebla – Fiorentina lub Sassuolo na przyklad. Nie zrozumcie mnie zle, lubie tego chlopaka i nadal zazdroszcze, aczkolwiek mysle, ze powinien jeszcze okrzepnac by moc pokazac co najlepsze.

Z kolei Calabria mnie zadziwia swoja postawa. Ostatnio gral nieco gorzej, jednak wczoraj zdecydowanie najlepszy gracz przyjezdnych. Dogrywal, czyscil i walczyl – swietny wystep. Italia moze miec bardzo dobrego prawego obronce, ktory prawdopodobnie przejmie schede po Florenzim.

Najbardziej jednak z Milanu do obecnego Interu chcialbym zabrac Donnarumme oraz Theo, wtedy nasza kadra, a juz na pewno pierwsza 11stka bylaby swietna (mimo, ze Perisic ostatnio gra dobrze), jednak niestety nie jest to realny scenariusz. Czekam tylko z zaciekawieniem co wydarzy sie z negocjacjami nad nowym kontraktem mlodego bramkarza. Uwazam jednak, ze jesli bedzie LM to nie bedzie innej opcji niz wspolny kompromis i pozostanie w mojej opinii najlepszego wloskiego golkipera w szeregach obecnego wicelidera Serie A.

Nie podoba mi sie jak (wydawloby sie nonszalancko) rzuty karne wykonuje Kessie, jednak trzeba gosciowi oddac, ze robi to finanlnie bardzo skutecznie. Zreszta nie tylko to, bo caly obecny sezon w jego wykonaniu jest swietny – a malo kto by sie tego spodziewal, chociaz juz po lockdownie byl kapitalny.

Jeszcze raz gratulacje wyniku!

Zgadzam sie w wiekszosci aspektow ktore wymieniles. Mnie Tomori tez bardzo zdziwil. Generalnie te 50 mln to z przymruzeniem oka, ale jako ograny Anglik moglby te pieniadze klub wyciagnac bez problemu. Z tego co pamietam jest przepis o wychowankach, Anglikach, w PL i Tomori przez to mialby niebagatelnie podbita cene. Zebys mnie nie zrozumial zle, tez uwazam, ze to sa jakies mokre sny i glupie gadanie, ale w tych czasach, mowiac o pieniadzach za gracza, mozna spodziewac sie jeszcze bardzo skrajnych akcji :p

Milan zagrał fenomenalne spotkanie, prawie wszystko dzisiaj funkcjonowało jak należy, no poza skutecznością. W pierwszej połowie Roma zapomniała wyjść na mecz, w drugiej już się ockneli i emocje były do końca zacne. Szkoda ze Milan nie zamknął meczu w pierwszej połowie. Cennne 3pkt, a w kontekscie walki o top4 można śmiało mówić że 6pkt. Forza Milan