Rafael Leao
Rafael Leao fot. PressFocus

Milan zareagował pozytywnie po porażce z Juve

AC Milan wrócił na zwycięski szlak, pokonując w ostatnim sobotnim spotkaniu 17. kolejki włoskiej ekstraklasy Torino FC. Mediolańczycy wygrali mecz 2:0, rozstrzygając jego losy w pierwszych trzech kwadransach gry.

AC Milan przystępował do potyczki z Torino FC po porażce z Juventusem FC. Mistrz Włoch wygrał w środku tygodnia z zespołem z miasta mody 3:1. Z kolei Byki z Turynu mieli za sobą remis z Hellasem Werona 1:1. W związku z tym obie ekipy miały zamiar wrócić na zwycięski szlak.

Na otwarcie wyniku meczu trzeba było czekać do 26 minuty. W jednej z głównych ról wystąpił Theo Hernandez, który wykorzystał swoje wybitne zdolności ofensywne. Po zagraniu Francuza piłka znalazła się pod nogami Brahima Diaza, ten natychmiast odegrał do Rafaela Leao. Tymczasem Portugalczyk nie miał kłopotów z umieszczeniem piłki w siatce.

Gol na 2:0 dla Rossonerich padł natomiast w 36. minucie. Rzut karny podyktowany za przewinienie Andrei Belottiego wykorzystał Franck Kessie. Tym samym na przerwę zespół Stefano Pioliego schodził z dwubramkową zaliczką, rehabilitując się za nieudany występ z Juve. Godne podkreślenia jest to, że Milan zdecydowanie zasłużył na to, aby schodzić na przerwę z prowadzeniem. Goście oddali tylko jeden celny strzał na bramkę rywali.

Niedługo po wznowieniu gry w drugiej połowie kontrowersyjnym atakiem wyróżnił się natomiast Sandro Tonali. Przewinienie włoskiego pomocnika miało miejsce w polu karnym Rossonerich, więc sędzia podyktował rzut karny. Po weryfikacji VAR Fabio Maresca zmienił jednak decyzję, więc gospodarzom się upiekło.

Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie. W związku z tym dwunasta wiktoria spadkobierców 18-krotnych mistrzów Włoch stała się faktem. Okazja do rewanżu dla turyńczyków pojawi się już za kilka dni, gdy oba zespoły skonfrontują swoje siły w ramach Coppa Italia. Tymczasem za tydzień w lidze Milan na wyjeździe zmierzy się z Cagliari Calcio. Z kolei Torino u siebie zmierzy się ze Spezią Calcio.

Komentarze

Comments 14 comments

Ja wiem że i tak przy sędziach we Włoszech to już sukces… Ale że tam karki zawodnik nie dostał? To był niebezpieczny kop, cud że Tonaliemu nic poważniejszego się nie stało. Oprócz zmiany i prawdopodobnie krótkie przerwy w grze. Żółta należała się

Wgl sędzia w tym meczu to cyrk na nóżkach

Rzut karny dla Milanu strasznie naciągany. Zawodnik Milanu wykładał się już przed kontaktem z przeciwnikiem, swoją drogą szukał tego kontaktu. Poziom sędziowania w Serie A jest tragiczny. Sytuacja, w której sędzia przeszkadza zawodnikom Torino w rozegraniu piłki, co kończy się kontrą Milanu, to już szczyt. Powinien od razu przerwać grę i skorzystać z rzutu sędziowskiego, ale wolał puścić akcję Milanu. Gdyby ta skończyła się zdobyciem bramki, to pewnie została by uznana.

Pewnie NIE została by uznana bo Torino słusznie by zaprotestowało by użyć Var. Wtedy trzcigodny pan przypomniałby sobie co zrobił – faktycznie kiepska sprawa. Ale nawet jakby… Torino nie istniało z zdziesiatkwoanym Milanem. Nie zasługiwali nawet na remis. Ba. Może spadek z ligi im pomoże. Tak samo Genoa. Obie ekipy nie potrafią kompletnie przyciągnąć widzów ani zbierać dobrych wyników. A ty futbol. Szkoda Belottiego, dusi się w tym klubie a powinien być już od jakiegoś czasu w Mediolanie, bądź w innej wymarzonej dla niego lidze. A tak gość w kwiecie wieku nie wiem na co czeka…

No i pięknie. Milan pokazuje, że ma charakter i nawet pomimo absencji kluczowych zawodników punktuje w starciach ze słabymi i średnimi drużynami. Oby więcej nie było takiego kadrowego dramatu jak ostatnio z Juventusem w następnych starciach z czołówką. Ostatnie kilka miesięcy pokazało bowiem, że nie ma we włoszech przeciwników poza zasięgiem.

Obrońca dotknął piłkę (przed kontaktem)? Nie.
Czy obrońca zrobił ruch noga w stronę toru ruchu atakującego? Tak.
Do kontaktu doszło? Tak.

Wiec niby czemu naciągany?

Czy Diaz szukał kontaktu? Całkiem możliwe.
Czy zaczynał ‘kłaść sie’ przed kontaktem? Można tak oceniać, jak również można ocenić to jako próba gracza ‘chwycenia pilki’ która podarzala wolniej od gracza.
Tak czy siak – – – obrońca podciął atakującego w polu karnym przed jakimkolwiek kontaktem z piłką.