Milan upokorzył rywala! Status quo na szczycie tabeli

Piłkarze Milanu
Piłkarze Milanu Pressfocus

Aż siedem spotkań 36. kolejki Serie A rozegrano w środowy wieczór. Piłkarze wszystkich drużyn strzelili łącznie 24 gole, co daje średnią ponad trzech bramek na jedno spotkanie. Duża w tym zasługa Milanu, który rozgromił 7:0 Torino. Na szczycie tabeli nie doszło do przetasowań, ponieważ po pełną pulę sięgnęli zawodnicy: Interu, Atalanty, Juventusu, a także Lazio.

Inter – Roma

Piłkarze Interu od początku chcieli zaznaczyć, która drużyna będzie tego wieczoru narzucać tempo gry. W tym celu przejęli inicjatywę i utrzymywali się dłużej przy piłce. Podejście to dało pożądany rezultat. Roma popełniała bowiem proste błędy w defensywie i w 11. minucie stracili pierwszego gola. Wówczas Matteo Darmian zagrał piłkę do Marcelo Brozovica, a ten pewnie umieścił ją w siatce. Dziewięć minut później było już 2:0 dla mediolańczyków. Tym razem asystował Romelu Lukaku, który podał w kierunku Matiasa Vecino. Urugwajczyk przymierzył precyzyjnie w prawy dolny róg bramki.

Roma potrzebowała czasu, aby znaleźć swój rytm, ale w końcu do uczyniła, a po godzinie gry przegrywali już tylko 1:2. Edin Dzeko odegrał futbolówkę do Henrikha Mkhitaryana, a Ormianin pokonał bramkarza. Na przerwę z korzystnym wynikiem schodzili gospodarze.

W drugiej połowie rzymianie zaprezentowali się lepiej. Potrafili narzucić przeciwnikowi swoje warunki gry oraz regularnie stwarzali zagrożenie w polu karnych rywala. Miało jednak problem z finalizacją akcji. Inter był mniej widoczny niż przed przerwą, a mimo to w 90. minucie ustalił wynik na 3:1. Dokonał tego Lukaku.

Sassuolo – Juventus

Andrea Pirlo zdecydował, że w środowy wieczór szansę zaprezentowania swoich umiejętności otrzyma odchodzący z Juventusu po sezonie Gianluigi Buffon. 43-latek odwdzięczył mu się najlepiej jak tylko mógł, ponieważ w 16. minucie obronił uderzenie Domenico Berardiego z rzutu karnego.

Turyńczycy nie grali dobrze, ale w 28. minucie objęli prowadzenie. Federico Chiesa wykonał podanie w kierunku Adriena Rabiota, a ten przeprowadził świetną akcję i uderzył kapitalnie w prawy róg bramki. Tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się Cristiano Ronaldo, który otrzymał piłkę od Rabiota i wykończył sytuację bez najmniejszego problemu.

Druga odsłona meczu również dostarczyła emocji. Sassuolo tuż przed upływem gry strzeliło gola na 1:2. Do siatki po podaniu Manuela Locatelliego trafił Giacomo Raspadori. Juventus odpowiedział w 66. minucie, gdy Dejan Kulusevski zagrał do Paulo Dybali. Argentyńczyk przelobował świetnie bramkarza i ustalił wynik spotkania na 3:1 dla gości.

Torino – Milan

Milan rozegrał świetną pierwszą połowę i w 26. minucie wygrywał 2:0. Jako pierwszy do siatki po podaniu Brahima Diaza trafił Theo Hernandez. Później rzut karny wykorzystał Franck Kessie. Torino miało kłopot z oddaniem celnego strzału i zasłużenie przegrywało.

Po zmianie stron nastąpiła deklasacja ze strony mediolańczyków. W 50. minucie Kessie podał do Diaza, a ten przymierzył świetnie w prawy róg bramki. Goalkeeper turyńczyków 12 minut później znów skapitulował. Ponownie pokonał go Hernandez. Goście nie zamierzali zwolnić tempa gry, a show rozpoczął Ante Rebić. Chorwat wpisał się na listę strzelców w 67. 72. oraz 79. minucie. Tym samym dopełnił dzieła zniszczenia przeciwnika.

Atalanta – Benevento

Deklasacja. To słowo doskonale obrazuje wydarzenia w Bergamo. Atalanta zdominowała Benevento w każdym aspekcie Prowadzenie objęła w 22. minucie, gdy Ruslan Malinovsky, odegrał do Luisa Muriela, który przymierzył skutecznie w prawy róg bramki. W drugiej odsłonie nic się nie zmieniło. Poza wynikiem. Gospodarze w 67. minucie zdobyli bramkę na 2:0. Duvan Zapata odegrał do Mario Pasalica, a ten nie miał problemu z precyzyjnym wykończeniem tej sytuacji. Finalnie Atalanta wygrała 2:0.

Lazio – Parma

W pierwszej połowie Lazio nieustannie oddawało strzały na bramkę rywala, a mimo tego do szatni schodziło przy wyniku 0:0. Sytuacja zmieniła się po przerwie, gdyż Parma zagrała bardziej ofensywnie i była blisko objęcia niespodziewanego prowadzenia. Nie doszło jednak do tego, ponieważ ważny komplet punktów rzymianom zapewnił Ciro Immobile. Włoch strzelił gola w piątej minucie doliczonego czasu gry.

Bologna – Genoa

Genoa zaprezentowała się z dobrej strony i w 13. minucie zasłużenie objęła prowadzenie po golu Davide Zappacosty. Goście po zmianie stron mieli jeszcze bardziej komfortową sytuację, gdyż wygrywali 2:0, ponieważ Gianluca Scamacca wykorzystał jedenastkę. Bologna grała bez Łukasza Skorupskiego, ale na boisku zobaczyliśmy Polaka. Debiut w seniorach zaliczył 16-letni pomocnik, który wystąpił przez kilka minut.

Sampdoria – Spezia

Pojedynek na Stadio Luigi Ferraris mógł się podobać. W pierwszej połowie zobaczyliśmy po golu dla każdej ze stron. Jako pierwsza na prowadzenie wyszła Spezia. Gola dla beniaminka strzelił Tommaso Pobega. Później do remisu doprowadził Valerio Verre.

Po zmianie stron również nie zabrakło emocji. W 73. minucie Pobega ponownie pokonał bramkarza i Spezia znów prowadziła. Sampdoria nie poddała się i siedem minut później na tablicy wskazującej wynik widniał rezultat 2:2. Precyzją popisał się Balde Keita. Wynik nie zmienił się już.

Komentarze

Comments 20 comments

Czasem miałem wrażenie, że Sass daje nam fory. W pierwszej połowie mieli tyle sytuacji i jeszcze karnego. Najlepszy Buffon. A Rabiot – nie wiedziałem, że można mieć bramkę, asystę, a i tak zagrać słaby mecz. Nie tak słaby jak Arthur, ale w środku jest wielka czarna dziura.
Milan (brawo) i Atalanta są już w LM, nie uda się odrobić 5 punktów w dwie kolejki. A więc Juve lub Napoli, ze zdecydowanym wskazaniem na tych drugich, bo Juve nie wygra z Interem, a Fiorentina z dużą radością przegra z Napoli w takim rozmiarze jak dziś Torino. No ale jasne jest, że Juve na to miejsce zasługuje najmniej i można liczyć jedynie na fuksa.

Połowa kibiców Calcio czeka na ten mecz, ponieważ jest bardzo ważny dla układu tabeli. Patrząc na grę Interu można powiedzieć jedno – na pewno nie wyjdą na ten mecz bez woli zwycięstwa z powodu już wygranego Scudetto. Tym lepsze widowisko się zapowiada. Niech to będzie mecz na miarę ostatniego Juve-Milan. Nie chodzi mi o wynik, tylko o poziom spotkania oczywiście, niech po prostu wygra lepszy.

Marzy mi się zwycięstwo nad Interem i remis Napoli ale patrząc na formę Juve to ta wiara bardziej sercem niż rozumem. Nawet mimo zwyciestwa z Sassuolo poziom Juve był żenujący. Posiadanie piłki w pewnym momencie 64% dla Sassuolo. To nie jest Juventus

Posiadaniem nie wygrywa się meczy. W Juve bardziej leży kwestia mentalna. To nie są słabi zawodnicy, tej drużynie trzeba impulsu, który musi dać albo trener, albo ktoś ze składu. Co do braku wiary to byłbym ostrożny skreślając Juve.
Przed meczem z wami liczyłem na wymęczony remis, nie przewidywałem deklasacji jaka nastąpiła. Nie ukrywam, że po cichu liczę na Inter ponieważ może nam dać puchary. Natomiast to jest mecz z gatunku tych, w których decydująca będzie wola zwycięstwa a nie obecna forma. Potencjał w obydwu drużynach jest przecież bardzo podobny.

Nie no myślę, że Milanowi w obecnej formie trzeba gratulować Ligi Mistrzów. Za cały sezon zasłużyli. Ja bardziej liczę na dogonienie Napoli bo to tylko kwestia 1 pkt. Potrzebny jest remis Neapolu w następnym meczu i perfekcyjna gra Juve z Interem. Pozdr.

@semprealex z drugiej strony Juve ladnie dobilo na 3:1 Sassuolo, gdyz jak wiadomo w pilce z 2:0 i potem 2:1 robia sie tak ogromne klopoty, ze to chyba najgorszy mozliwy wynik. Mentalnie juz sie czlowiek wita z gska, a tu nagle bach i wynik zagrozony. Mysle, ze mecz z Interem to bedzie arcyciekawe spotkanie. Na pewno obejrze jako bezstronny kibic. Forza !

“…Posiadanie piłki w pewnym momencie 64% dla Sassuolo. To nie jest Juventus.” (13. maja 2021 o 08:45)-
– Posiadanie zależy od metody gry, Sassuolo czy Napoli należą do drużyn grających piłką.
Mecze nakładały się, z tego co widziałam grupa DeZerbiego niestety ma niedostatki taktyczne i personalne w stos. do wymogów strefy pucharowej. Wielka zdolność kreatacji lecz w ważnym meczu Berardi i Boga spalili się oddając niekontrolowane strzały (Boga nie kończył strzałem świetnych sytuacji).