Spacerek Milanu z czerwoną latarnią, ładny gest Saelemaekersa

Alexis Saelemaekers
Alexis Saelemaekers PressFocus

AC Milan po świetnej pierwszej połowie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie w meczu z Salernitaną. Po zmianie stron Rossoneri utrzymali rezultat i przynajmniej na kilka godzin zostali liderem Serie A.

  • AC Milan pokonał Salernitanę 2:0 po golach Kessiego i Saelemaekersa
  • Belg swoją bramkę zadedykował kontuzjowanemu Simonowi Kjaerowi
  • Zwycięstwo pozwoli Rossonerim – przynajmniej na kilka godzin – zostać liderami Serie A

Spokojne zwycięstwo Milanu z autsajderem Serie A

Sobotnie spotkanie miało być dla Milanu spacerkiem. Rossoneri mierzyli się bowiem z najsłabszą w lidze Salernitaną. Mediolańczycy mieli w perspektywie nadchodzące, niezwykle istotne starcie w Lidze Mistrzów, przez co chcieli jak najszybciej zapewnić sobie triumf nad czerwoną latarnią Serie A. Błyskawicznie ustawili mecz pod siebie. Już w piątej minucie świetnym rajdem lewą stroną popisał się Rafael Leao. Portugalczyk zagrał płasko w pole karne, a tam czekał już Franck Kessie, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Kilka chwil później Stefano Pioli został zmuszony do wprowadzenia korekty w obliczu kontuzji Pietro Pellegriego, który dołączył do długiej listy kontuzjowanych w zespole wicemistrzów Włoch.

W osiemnastej minucie Rossoneri zapewnili już sobie spokojne prowadzenie. Brahim Diaz po rajdzie odnalazł w polu karnym Alexisa Saelemaekersa. Belg długo szukał sobie miejsca, aż wreszcie oddał niesygnalizowany, podkręcony strzał, wobec którego bramkarz Salernitany nie miał nic do powiedzenia. Po zdobyciu gola Belg podbiegł do linii bocznej i podniósł koszulkę Simona Kjaera. Był to hołd dla stopera Milanu, który przez poważną kontuzję kolana nie zagra już w tym sezonie.

Po zmianie stron Rossoneri zdjęli nogę z pedału gazu. Skupili się na utrzymaniu prowadzenia i osiągnęli cel bez większych problemów. Dość powiedzieć, że goście nie oddali ani jednego strzału na bramkę Mike’a Maignana. Tym samym podopieczni Pioliego zainkasowali komplet punktów i przynajmniej na kilka godzin zostali liderami Serie A.

Komentarze