Milan rozczarował, Rossoneri pod ścianą przed ostatnią kolejką

Theo Hernandez
Theo Hernandez PressFocus

Po trzech zwycięstwach z rzędu AC Milan sprawił zawód swoim kibicom. W ostatnim spotkaniu 37. kolejki Serie A Rossoneri bezbramkowo zremisowali na własnym stadionie z Cagliari Calcio. Nie wykorzystali tym samym szansy do zapewnienia sobie występów w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

Niewykorzystana szansa Milanu

Podopieczni Stefano Piolego do niedzielnego spotkania na San Siro przystępowali w roli murowanego faworyta do zwycięstwa. Po ich świetnych występach przeciwko Juventusowi (3:0) i Torino (7:0) nikt nawet nie myślał o ewentualnej stracie przez nich punktów w niedzielnym spotkaniu. Tym bardziej, że pokonując Cagliari zapewniliby sobie powrót do Ligi Mistrzów po kilkuletniej przerwie.

Od pierwszej minuty inicjatywa należała do zawodników Milanu, ale niewiele z tego wynikało. Co prawda w pierwszej odsłonie często dochodzili do sytuacji strzeleckich, ale ich uderzenia najczęściej były niecelnie. W pierwszych trzech kwadransach bramkarz gości interweniował tylko raz. W 19. minucie mocnym uderzeniem z dystansu do wysiłki zmusił go Alexis Saelemaekers. Alessio Cragno zdołał jednak przenieść futbolówkę nad poprzeczkę.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, choć goście z Sardynii starali się również odgryzać. W przeciwieństwie do pierwszej połowy, bramkarz Milanu Gianluigi Donnarumma był kilka razy niepokojony przez rywali – interweniował między innymi po strzałach Leonardo Pavolettiego i Diego Godina.

Tymczasem Milan, mimo optycznej przewagi, nie miał żadnego pomysłu na to, jak zaskoczyć defensywę rywali. Ostatecznie piłka ani razu nie znalazła w tym meczu drogi do bramki i pojedynek zakończył się remisem.

Rossoneri tracąc punkty w niedzielny wieczór mocno skomplikowali swoją sytuację w ligowej tabeli. Aktualnie zajmują trzecie miejsce w tabeli tracąc dwa punkty do drugiej Atalanty Bergamo, ale jednocześnie mają tylko jeden punkt przewagi nad piątym Juventusem. W ostatniej kolejce Rossoneri w bezpośrednim pojedynku z Atalantą zagrają o wicemistrzostwo Włoch. Ewentualna porażka może jednak ich kosztować nawet wypadnięcie poza czołową czwórkę i utratę marzeń o występach w Lidze Mistrzów.

Komentarze

Comments 16 comments

Na własne życzenie. Meite, Castillejo poniżej krytyki. Słabo dzisiaj również Rebic, Hernandez. Cagliari wyglądało jakby od tego meczu zależało wszystko. Gryźli trawę niemiłosiernie. Przykre, ale jako kibic nie wierzę w Awans ponieważ Atalanta jest obecnie klasę wyżej niż my. Można było zagrać świetnie z Juve, które ma swoje problemy, natomiast Atalanta nie odda nam nawet punktu. Nadzieja jest, ale wiarę pokładałem w dzisiejszym meczu. Oj, będą emocje za tydzień…

Niewyobrażalne rozczarowanie, aż trudno uwierzyć, że można było taką szansę zaprzepaścić, kiedy cel był tuż-tuż. Z nieba po meczach w Turynie, do piekła na San Siro, teraz wyjazd do Bergamo, a dla fanów Milanu miejsce traumatycznych doznań, więc szykuje się nerwowy czas oczekiwania na ostatnią kolejkę i Milan jadący do wicelidera grać z nożem na gardle i będąc underdogiem, rozczarowanie po tym spotkaniu nie mieści się w skali.

Nie sądziłem, że jeszcze ciekawie się zrobi.
Milan sam sobie wsadził kij w szprychy.
Atalanta w ostatnich 16 meczach raz przegrała… zobaczymy za tydzień z kim ma lepsze relacje.
W takich okolicznościach chyba ktoś mógłby pomyśleć o przełożeniu finału Coppa, żeby nie było jakichś podejrzeń, że ktoś komuś oddał puchar jeśli Juve przegra, a Atalanta ogra Milan.
Z drugiej strony nie zdziwię się jak Milan przegra, a Juve straci punkty z Bologną.

Szkoda takiego meczu takiej szansy -pomijam prezenty karnych dla juve czy napoli w tej kolejce (sprawdzanie i z czapy karne).Trzeba walczyć do końca w takim razie.Dziś zawiodła mnie postawa Calhanoglu.Widać brakuje napastnika by cisnąć rywala.Trzeba powtórzyć postawę jak z juve i torino.

Może Atalanta się podłoży za tydzień, za te ten brak szacunku ze strony Juventusu. Innej nadziei nie widzę.

Oj ten Pioli, to jest drugi mecz po Sassuolo gdzie trener ewidentnie zawala. Za szybkie zmiany. Aktywni Salemakers czy Diaz powinni grać gdzieś do 70 min, a te melepety Leao czy Castelijo na kwadrans na pomęczonego rywala. Brak wejścia z ławki Hauge, w takim momencie to żart. Za co Pioli go tak nienawidzi? Że śmiał strzelić bramkę dającą remis z Sampdorią? Od tamtej pory zagrał równe 0 minut! To jest kpina!

Mam szacunek do Pioliego. Poskładał Milan, ale pewno poziomu nie przeskoczy, a druga połowa sezonu była już sinusoida, a nielogiczne decyzje personalne raziły w oczy. Odstawienie na boczny tor Hauge kosztem min. Mandzukica to była zwyczajna bezczelność względem młodego Norwega.
Generalnie Pioli nie poradził sobie z presją i zamiast stawiać na młodych jak na początku sezonu postawił na wyrobników czyli Kruniców, Meite, Mandzukiców, Castellijo. Dodatkowo hołubienie np. Calhanoglu czy Leao czy nawet Krunica. Tomori popełnia błędy, ale gra, a Romagnoli za mniejsze został odstawiony od składu. To są takie widzimisię trenera, które zepsuły trochę morale. To nie jest trener pod profil Milanu. Szkoda De Zerbiego. Pasowałby w Milanie.

Atalanty nic już z top4 nie strąci, ale wszelkie teorie o kalkulowaniu / podłożeniu się to bzdury. W Bergamo jeszcze nigdy nie mieli wicemistrza. Nie zamienią tego na smutne czwarte miejsce tylko po to by komuś zrobić na złość.

Atalanta się nie podłoży. W przypadku porażki może spaść nawet na 4 miejsce. A poczytaj sobie o Market Pool z Ligi mistrzów. Kasa jest przyznawana za miejsce w lidze a między 2 i 4 m miejscem jest parę mln różnicy.

Podział wpływów z praw telewizyjnych w zależności od zajętej pozycji w tabeli ligowej:
Scudetto 23,4 mln €
drugie miejsce 19,4
trzecie miejsce 16,8
czwarte miejsce 14,2
piąte miejsce: 12,5
itd.
Część kasy z LM jest również dzielona w oparciu miejsce na koniec sezonu.

Ehhh somsiedzi.

Jak Milan byl liderem to pisalem x3, ze Pioli skonczy na 5 miejscu. Wtedy wszyscy mnie wysmiewali, piszac ze Interista ma kompleksy.

Teraz to na 99% wlasnie tak bedzie. Atalanta to jeden z najbardziej honorowych klubow. Malo tego, dla nich 2 msc to mega sprawa. Dodatkowo, Milanu po prostu nie lubia w Bergamo. To Milan nie godzil sie na gre Atalanty na SanSiro w LM.
Pilkarsko Atalanta ich zmiazdzy jakies 4-1.
Ale czekajcie, kto powiedzial ze Sinisa sie podlozy Juve? Bologna to nie sa zupelne ogorki. Jesli Juve wyjdzie z mentalnoscia “Atalanta zalatwi sprawe” to szybko Bologna ich moze zweryfikowac i wkradnie sie nerwowosc.

Tak czy siak, Milan mogl byl bohaterem..a moze zostac FRAJEREM roku. Jesli teraz nie zalatwia LM to wobec wzmocnien Romy..beda sie bic juz tylko o LE.

Poszarżowałeś z tymi 99% 🙂
Najpierw to Juve musi swój mecz wygrać, co jest prawdopodobne ale wcale nie pewne (tu bym dał z 66%-75% max)
Potem dopiero trzeba dołożyć stratę punktów Milanu z pewną gry w LM Atalantą mającą w nogach środowy finał CI (co też jest dość prawdopodobne ale również daleki jestem od pewności że Milan nie wygra w Bergamo).

Jak dla mnie szanse Milanu i Juve są bliskie 50 na 50 – jedna z tych drużyn będzie miała sporego kaca po ostatniej kolejce (no chyba że jeszcze Napoli coś odwali z Weroną)