COVID-19 wniósł “Ibrę” na wyższy poziom? Szwed był głodny gry!

Zlatan Ibrahimovic
Zlatan Ibrahimovic fot. PressFocus

Zlatan Ibrahimovic został bohaterem sobotnich Derby della Madonnina, w których AC Milan pokonał 2:1 Inter Mediolan. 39-latek w najlepszym możliwym stylu wrócił do gry po zainfekowaniu się koronawirusem, notując dwa trafienia z ekipą Antonio Conte. Po zakończeniu spotkania 39-latek przedstawił swoją ocenę dotyczącą konfrontacji z Interem Mediolan.

Czytaj dalej…

Zlatan Ibrahimović przyczynił się do tego, że Rossoneri są liderem Serie A po rozegraniu czterech meczów ligowych. Ekipa Stefano Pioliego legitymuje się bilansem 12 punktów. Mediolański team zdobył w dotychczasowych spotkaniach ligowych trwającej kampanii dziewięć bramek, tracąc tylko jedną.

– Milan nie wygrał derbów od czterech lat, siedziałem w domu przez dwa tygodnie, więc byłem głodny i to widać. Trochę straciłem poczucie smaku, ale co trzy dni miałem wymaz i nikt nie chciał mi przeszkodzić w grze w derbach – przekonywał były reprezentant Szwecji w rozmowie ze Sky Sport Italia.

– Nie ukrywam, że jestem rozczarowany tym, że mój strzał z rzutu karnego został obroniony. W każdy razie najważniejsze jest to, że drużyna wygrała. Jestem najstarszy w zespole, więc wiem, jaka odpowiedzialność jest na moich barkach, ale lubię takie uczucie, bo wszyscy podążają za mną i są głodni wygranej – dodał Ibrahimovic.

Ibrahimovic: Nikt nie może w Milanie zdjąć nogi z gazu

Szwed został wprost zapytany przez reportera popularnego włoskiego nadawcy, czy jest zaskoczony swoją postawą. “Ibracabra” oczywiście powiedział, że nie. – Wiem, na co mnie stać. Po kontuzji wyjechałem do Ameryki, aby odzyskać swoją siłę. Powiedziałem Jose Mourinho z Man Utd, że nie jestem gotowy i nie chce być rozczarowaniem. Stąd pomysł wyjazdu do Stanów Zjednoczonych – rzekł Ibrahimovic.

– Pewnego dnia mój menedżer Mino Raiola powiedział, abym wrócił do Europy. Zakomunikował mi, że Milan mnie potrzebuje, więc przyjechałem. Czuje się dzisiaj bardziej kompletnym zawodnikiem niż 10 lat temu. Gdybym miał poziom sprawności sprzed 10 lat, nikt by mnie nie powstrzymał. Pamiętać należy, że aktualnie też nikt nie może mnie zatrzymać – rzekł w swoim stylu Szwed.

– Ciężko trenuję, korzystam z doświadczenia z kolegami z drużyny, którzy są gotowi do pomocy. Nie pozwolę, żeby zdejmowali nogę z gazu, na treningu czy na meczu. Zawsze musimy trenować na 200 procent – mówił Ibrahimovic.

Milan wciąż jest jedynym zespołem z czołowych lig europejskich, który po przerwie pandemicznej pozostaje bez porażki. Czy stać Rossonerich na scudetto? – Gdy wróciłem do Milanu, to celem było wywalczenie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Mistrzostwo Włoch jest możliwe do wygrania. Jeśli jest wiara, to można osiągnąć wszystko. Do końca sezonu jednak jeszcze długa droga – skwitował szwedzki napastnik.

Komentarze