Milan – Atletico: duet snajperów na ratunek gości, gol Griezmanna

Antoine Griezmann
Antoine Griezmann PressFocus

Atletico Madryt zdołało w ostatnich minutach nie tylko odrobić straty, ale i wywalczyć zwycięstwo w starciu z Milanem (2:1). Na trafienie Rafaela Leao odpowiedzieli Antoine Griezmann i Luis Suarez.

Milan utrudnił sobie życie

Początek spotkania należał do Milanu. Gospodarze kreowali większą liczbę okazji, a Brahim Diaz raz za razem nękał defensorów Atletico Madryt. Wreszcie, w 20. minucie, były zawodnik Realu Madryt odnalazł się w polu karnym. Na małej przestrzeni minął Koke i Angela Correę, po czym wystawił piłkę Rafaelowi Leao. Portugalczyk płaskim strzałem nie dał szans Janowi Oblakowi i wyprowadził Rossonerich na prowadzenie. Niestety dla kibiców gospodarzy, ci szybko utrudnili sobie zadanie. Franck Kessie zaatakował od tyłu Marcosa Llorente, za co arbiter musiał pokazać mu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Nie od razu odbiło się to na drużynie Stefano Pioliego. Jeszcze przed przerwą Leao był bliski spektakularnej bramki, ale jego uderzenie przewrotką z linii pola karnego trafiło w poprzeczkę.

Cholismo w podręcznikowym wydaniu

Atletico w tym sezonie rozkręca się bardzo powoli, by nie powiedzieć – ożywia się w ostatnim kwadransie. Ten trend utrzymał się również we wtorkowym starciu, mimo że od 29 minuty gracze Diego Simeone grali w przewadze. Dopiero w 84. minucie Thomas Lemar odnalazł w polu karnym Renana Lodiego, a Brazylijczyk asystował przy ładnym trafieniu Antoine’a Griezmanna. Pierwszy gol po powrocie, w dodatku tak ważny, z pewnością pomoże Francuzowi ocieplić relacje z kibicami. Przy remisie mistrzowie La Ligi nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. W doliczonym czasie gry przeprowadzali akcję w polu karnym, a wprowadzony chwilę wcześniej Pierre Kalulu zagrał ręką. Po konsultacji z VAR-em sędzia podyktował jedenastkę, a tę na gola zamienił Luis Suarez.

Atletico i gole w końcówce to w tym sezonie nierozłączna para. Milan ma czego żałować, bo miał tego dnia wszystko, by powalczyć z mistrzami Hiszpanii o pełną pulę. Niestety, wykluczenie Kessiego zmieniło warunki spotkania.

Komentarze

Comments 20 comments

Smutny wieczór dla czerwonej części Mediolanu. Wspaniała postawa, dominacja nad Atleti, po czym Kessiemu odcina prąd (Nie będę rozwodził się nad słusznością tej czerwonej kartki). Następnie, co zrozumiałe obraz gry zmienia się, ale nadal Milan rozgrywa mądry mecz. Ukoronowaniem niech będzie sytuacja z końcówki. Turecki sędzia okrada z marzeń bez podejścia do monitora aby sprawdzić samemu. Bo oczywiście ręką Kalulu ewidentna…gdyby nie pierwszy kontakt z ręką Lemara. Przykry wieczór. Remis byłby wspaniałą nagrodą za postawę.

Cakir zrobił wszysko aby Milan to przegrał. Druga żółta dla Kessiego po minimalnym kontakcie i karny, którego nie powinno być. Turek we wczorajszym meczu nawet na sekundę nie podbiegł do monitora. Cytując klasyka – to jest ku*** skandal.

Najgorsze w tym wszystkim to, że do momentu wyrzucenia Kessiego Milan miażdżył Atletico na każdym metrze boiska. Gdyby ten sędziował ktoś inny, niż spanikowany Turek, jestem przekonany, że Milan wygrałby to dwiema-trzema bramkami. Odechciewa się kibicować po takim wieczorze.

Jako kibic Calcio byłem za Milanem ale nie powiem, że nie spodziewałem się karnego po zagraniu ręką i czerwonej dla któregoś z graczy Milanu.
W SerieaA sędziowie im pobłażają, nie ma żółtych za faule taktyczne, za drobne nadepnięcia, nie ma fauli za oczywiste popchnięcia w trakcie strzałów, za wymachiwanie rękami. Niestety w LM sędziuje się aptekarsko.

Włoskie dzienniki LGdS, Tuttosport, CdS przeanalizowały pracę sędziego i zwróciły uwagę na 3 sytuacje
1. Taki karny jest niedopuszczalny i był to ewidentny błąd arbitra
2. Kessie został wyrzucony zbyt pochopnie|
3. Jeżeli Kessie został już wyrzucony, to w okolicy 60 min było podobne wejście Kondogbii, który miał na koncie żółtą kartkę i w takim wypadku on też powinien dostać wtedy drugą żółtą.

Szkoda, że po tym meczu będzie się mówiło głównie o tragicznym sędziowaniu i przekręceniu Milanu, który do czerwonej kartki grał o wiele lepiej niż Atletico.

Ekipa sędziowska dostanie pewnie parę meczów zawieszenia i upomnienie… I to na tyle. Milanowi nikt punktów nie zwróci. Simeone oburzony, Pioli oburzony, media tak samo…

Tutaj Milan powinien zgarnąć nie zero, nie jeden, a trzy punkty. To najsilniejsza grupa w tym roku i odnoszę wrażenie, że jeden lub dwa punkty będą tutaj decyujące. Czas najwyższy uregulować korzystanie z VARu. Inaczej takie wałki będą się powtarzać.

“29. września 2021 o 12:36 Kompleksy leczy się u specjality, a nie na forum.”-
– Na forum załatwia się wszelkie problemy z wyjątkiem skupiania się na tym co widać na filmie meczu, oczywiście można też wskazać sekwencję meczową i napisać że widzi się na niej co innego niż widać.
Oto sekwencje kontaktu z piłką Lemar- Kalulu. Dopóki nie zobaczę pokazującego inaczej nagrania- to co widzę to przyjęcie brzuchem przez Lemara po czym zagarnięcie ręką przez Kalulu; jeśli po kontroli brzuchem byłby dotyk ręki Lemara to niekaralny jako po własnym zagraniu:

twitter.com/Alezzzzio/status/1442961251873837056

twitter.com/naxotellado/status/1442958305500880903?s=20

Sekwencje zdarzenia są dostępne po wstukaniu “mano lemar kalulu twitter”. O ile się orientuję nie ma innych na których opierałaby się prasa i kibice.
Zamiast pustosłowia proszę skomentować pokazaną sekwencję, lub zamieścić inną zmieniającą obraz zdarzenia.

Kolega Twoja sekwencja zdarzeń i przepisy stosuje się przy akcjach obronnych i miało to miejsce np u gracza Atletico w pierwszej połowie i sędzia słusznie nie podyktował karnego. W ataku każda rękę się odgwizduje, każda dzięki której zdobywa się gola lub powoduje akcje zakończona golem. Więc podsumowanie o pustoslowiu zastosuj do samego siebie.

Dodatkowo przepis o “ręce w ataku która prowadzi do zdobycia gola” został 1 lipca zlberalizowany, dając sędziemu większą możliwość interpretacji sytuacji nie zmienia to faktu że Lemar pchnął swoją ręką piłkę w rękę Koululu, i nie zmienia to faktu, że sekwencja zdarzeń która opisałeś powoduje decyzję o braku odgwizdania ręką tylko w akcjach obronnych. Jednak jak sie upierasz to tak można zinterpretować, że Lemar już bronił na bolu karnym Milanu przed groźnym kontratakiem.

Up. Prezentowany w sieci materiał nie potwierdza ani nie wyklucza czy Lemar pchnął piłkę ręką w stronę Kalulu, potrzebne byłoby ujęcie innej kamery którego widocznie Var nie posiadał.
(Co do niekaralności ręki po własnym zagraniu Art. 12 regulaminu nie rozgranicza ataku i obrony. Każdy kontakt ręki unieważnia bramkę jeżeli po nim padła.)

Powinnaś pamiętać gola Kessiego z poprzedniego sezonu i meczu w LE z United, który pomimo braku sensownego ujęcia został anulowany przez wątpliwą rękę przy przyjęciu. Poza tym, ujęcie które udostępniłaś ewidentnie pokazuje kontakt piłki z ręką Lemara. Kończąc temat nie ma przypadku w tym, co jednogłośnie twierdzą czołowe gazety sportowe – Turek wypaczył wynik meczu. Niemniej jednak kończąc narzekanie pozostaje liczyć na sprawiedliwie wywalczone punkty i awans do LE z trzeciego miejsca.

Milan złoży oficjalną skargę i wcale się nie dziwie bo błędy są ewidentne i rażące a żeby twierdzić inaczej trzeba mieć problemy we wzrokiem albo być złośliwym fanem rywalizującego z Milanem klubu w serie a ….