Serie A
Serie A

Mihajlovic: Atalanta była silniejsza, ale nie tracimy nadziei

Trener Bologna FC Sinisa Mihajlovic z pokorą przyjął przegraną w Bergamo z Atalantą 1:4 (0:4) w meczu 30. kolejki rozgrywek włoskiej Serie A.

Czytaj dalej…

Na Stadio Atleti Azzurri d’Italia całe zawody między słupkami gości zaliczył Łukasz Skorupski. Polski bramkarz już po kwadransie gry wpuścił cztery gole. Pierwsze dwa zdobył Josip Ilicić. Słoweniec najpierw zaskoczył Skorupskiego kapitalnym uderzeniem z dystansu, a dwie minuty później skierował piłkę do siatki z ostrego kąta.

Po kolejnych czterech minutach skutecznym płaskim strzałem w długi róg podwyższył Holender Hans Hateboer, a sześć minut później podwyższył uderzeniem pod poprzeczkę z kilku metrów Duvan Zapata. Dziewięć minut po zmianie stron rozmiary przegranej Rossoblu zdołał jedynie zmniejszyć efektownym strzałem z rzutu wolnego Riccardo Orsolini. Siedmiokrotni mistrzowie Włoch po piętnastej porażce w sezonie otwierają strefę spadkową tabeli.

– Nie zdążyliśmy nawet dobrze poznać murawy, a już straciliśmy dwie bramki po dwóch próbach rywali. Przegraliśmy z drużyną, która jest silniejsza od nas, ale nie możemy stracić nadziei – wyznał Mihajlovic dla stacji Sky Sport Italia.

– Zaryzykowałem z rotacją składu w drużynie i niestety to nie zadziałało. Nadal jednak wierzę w tych chłopaków. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy dali z siebie wszystko i nie mogłem prosić o więcej. Musiałem rotować składem, ponieważ czterech, a nawet pięciu piłkarzy, którzy nie radzą sobie teraz z występami do trzy dni – podkreślił serbski szkoleniowiec.

– Na szczęście nie ma czasu, aby się zbyt długo nad tym wszystkim zastanawiać, ponieważ w weekend gramy z Chievo i możemy wszystko nadrobić. Przegraliśmy mecz, ale przed nami jest jeszcze osiem spotkań i możemy ponownie opuścić strefę spadkową – podsumował Mihajlovic.

Komentarze