Wymęczony remis, kolejne potknięcie Milanu

Jens Hauge
Jens Hauge PressFocus

Kolejne potknięcie zaliczył w sobotnie popołudnie AC Milan. Rossoneri w pierwszym meczu 29. kolejki Serie A tylko zremisowali 1:1 z Sampdorią Genua.

Milan faworytem, Sampdoria z nadzieją na niespodziankę

W roli faworyta do sobotniego spotkania przystępowali podopieczni Stefano Piolego, za którymi przemawiała nie tylko dotychczasowa postawa w tym sezonie, ale także atut własnego boiska. Sampdoria, która w ostatnich tygodniach spisywała się ze zmiennym skutkiem, do Mediolanu udała się z nadzieją na sprawienie niespodzianki. Miał w tym jej pomóc między innymi Bartosz Bereszyński, który na San Siro wystąpił od pierwszej minuty.

Sampdoria od początku meczu postawiła faworyzowanym rywalom bardzo trudne warunki. Goście grali bardzo zdecydowanie, nie pozwalając piłkarzom Milanu na zbyt wiele. Już w szóstej minucie mogli objąć prowadzenie, a bliski wpisania się na listę strzelców był Bereszyński. Po zaskakującym uderzeniu polskiego obrońcy z boku pola karnego świetnie interweniował jednak Donnarumma.

Bramkarz Rossonerich wysoką klasę potwierdził również w 26. minucie, gdy przeniósł nad poprzeczkę piłkę po groźnym strzale Morten Thorsby’ego głową. Milan przed przerwą nie potrafił groźniej odpowiedzieć. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Emocje w drugiej połowie

W 57. minucie doczekaliśmy się pierwszego gola. Po fatalnym błędzie jednego z zawodników Milanu do piłki dopadł Fabio Quagliarella i widząc wysuniętego daleko z bramki bramkarza bez problemów przelobował go strzałem z dystansu.

Dwie minuty później Sampdoria doznała jednak poważnego osłabienia, bowiem z powodu drugiej żółtej kartki boisko musiał opuścić Adrien Silva. Tym samym goście musieli bronić korzystnego dla siebie wyniku w osłabieniu. Długo robili to bardzo skutecznie, ale w 87. minucie Milan doprowadził do wyrównania. Po podaniu Francka Kessie’go piłkę w polu karnym otrzymał Jens Hauge, a następnie precyzyjnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi.

W końcówce spotkania Milan był bliski rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. W 88. minucie bardzo groźnie zza pola karnego uderzał Hakan Calhanoglu, ale świetnie interweniował Emil Audero, a w doliczonym czasie gry piłka po uderzeniu Kessie’go i rykoszecie trafiła w słupek.

Komentarze

Comments 8 comments

Kiepski mecz Milanu a i tak byli blisko wygranej, widać w piłkarzach mocny mental bo już siły i kreatywność w ofensywie mocno brakuje a najgorzej wyglądał Ibra, ewidentnie brakuje godnego zmiennika bo Mandzukic na tę chwilę się nie sprawdza w tej roli. Wyścig ślepego z kulawym o miejsca 2-4 trwa dalej.