Roberto Mancini
Roberto Mancini fot. Grzegorz Wajda

Mancini: Postrzeganie reprezentacji Włoch uległo zmianie

Reprezentacja Włoch w pierwszym meczu półfinałowym Final Four Ligi Narodów UEFA zmierzy się 6 października przyszłego roku z Hiszpanią. Po czwartkowym losowaniu par półfinałowych głos zabrał selekcjoner Squadra Azzurra, który wyraził przekonanie, że włoski zespół stać na wyrównaną rywalizację z La Roja.

Czytaj dalej…

Reprezentacja Włoch będzie gospodarzem przyszłorocznego Final Four. Squadra Azzurra otworzy turniej, który będzie rozgrywany na stadionach w Mediolanie i Turynie. Odnotujmy, że Włosi stawią czoła Hiszpanii na słynnym San Siro. Dzień później Belgowie na Allianz Stadium zmierzą się z Francją. Finał zaplanowany jest na 10 października w stolicy Lombardii.

– To będzie wspaniała rywalizacja z udziałem czterech najlepszych zespołów w Europie, więc spodziewam się, że będzie to ciekawe doświadczenie – mówił Roberto Mancini na konferencji prasowej cytowanej przez Football Italia.

– Nie miało znaczenia dla nas, na którą drużynę trafimy w półfinale. Zawsze byłoby ciężko. Hiszpanie są tacy jak my, bo zmienili swoją kadrę, odmładzając skład, ale zachowując doświadczone postacie takie jak Sergio Ramos – dodał opiekun reprezentacji Włoch.

Jeszcze niedawno Hiszpanie i Holendrzy patrzyli na włoski futbol z góry ze względu na styl gry, ale to się zmieniło, co starał się uzmysłowić opiekun Squadra Azzurra.

– Postrzeganie reprezentacji Włoch jest teraz inne. Po latach 70. i 80. gdy wyjeżdżaliśmy za granicę, aby grać w obronie i z kontry, ludzie mogą zobaczyć, że się zmieniliśmy – przekonywał Mancini.

– Trzeba przyznać, że Belgia i Francja są na bardziej zaawansowanym etapie, jeśli chodzi o rozwój tych ekip odbierany przez ludzi. W każdym razie my też jesteśmy bardzo mocni – zaznaczył Włoch.

W eliminacjach do Euro 2020 piłkarska reprezentacja Włoch zaliczyła serię 10 zwycięstw. W tej kwestii Mancini także zabrał głos.

– Na początku było ciężko, mając na uwadze to, że Włochy nie zakwalifikowały się do mistrzostw świata po raz pierwszy od dziesięcioleci, a zespół był pełen smutku. Musieliśmy zatem coś zmienić – mówił selekcjoner reprezentacji Włoch.

– Udało nam się zebrać zespół utalentowanych młodych zawodników z perspektywami na przyszłość, a także bardziej doświadczonych, co sprawiło, że powstała świetna grupa – powiedział Mancini.

– Gdy zaczynaliśmy swoją pracę, była to trudna sytuacja, ponieważ musieliśmy szybko i praktycznie wprowadzić w życie nową erę, aby nie oblać testu Euro 2020. Teraz będziemy mieć kwalifikacje do Mistrzostw Świata, Euro i Ligę Narodów – mówił 56-latek.

– Chcemy dobrze sobie radzić, bo minęło trochę czasu, odkąd byliśmy w czołówce. Od mojego pierwszego meczu jedyne porażki, jakie ponieśliśmy, to porażki z mistrzami świata z Francją i mistrzami Europy Portugalią – zakończył włoski trener.

Komentarze