Mancini nie traci wiary po wpadce w kluczowym meczu

Roberto Mancini
Roberto Mancini Pressfocus

Reprezentacja Włoch o udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata walczyć będzie w marcowych barażach. Wiary w zespół nie traci Roberto Mancini.

  • Włosi tylko zremisowali 0:0 z Irlandią Północną w eliminacjach do mistrzostw świata
  • Tym samym Italia o mundial rywalizować będzie w barażach
  • Spokój zachowuje jednak selekcjoner Roberto Mancini

Ważny jest cel, a nie droga do niego

Reprezentacja Włoch miała na wyciągnięcie ręki bezpośredni awans do mistrzostw świata w 2022. O przepustkę do Kataru Italia będzie musiała jednak rywalizować w dwuetapowych barażach. Mistrz Europy nie zdołał bowiem pokonać na wyjeździe Irlandii Północnej, chociaż był lepszy od rywala.

Nie możemy teraz już nic zrobić. W marcu rozegramy baraże i postaramy się dać z siebie wszystko – tak po remisie 0:0 w poniedziałkowym meczu mówił Roberto Mancini. – W dzisiejszym meczu, mimo większego posiadania piłki i inicjatywy, mieliśmy problem ze strzeleniem goli. Irlandia dała z siebie wszystko w defensywie – dodał selekcjoner Włochów.

Droga do Kataru nie będzie łatwa dla Italii. Włosi mają zapewnione rozstawienie w barażach, ale tam każdy błąd może oznaczać koniec marzeń o sukcesie na przyszłorocznym turnieju. Optymistą pozostaje zaś Roberto Mancini.

Szkoda, bo powinniśmy zapewnić sobie pierwsze miejsce we wcześniejszych meczach. W decydujących spotkaniach zmarnowaliśmy dwa karne, co pokazuje, że mieliśmy szanse na zwycięstwo. Teraz przygotowujemy się do baraży i przystąpimy do nich z pewnością siebie. Zapewnimy sobie miejsce na mistrzostwach świata i miejmy nadzieję, że wygramy cały turniej – rzekł opiekun mistrza Europy.

Czytaj także: Włosi nadal bez awansu, zagrają w barażach!

Komentarze