LM: Skromne, ale zasłużone. Real bliżej ćwierćfinału.

Ferland Mendy
Ferland Mendy Pressfocus

Atalanta przystępowała do pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów w roli faworyta, ale boiskowe wydarzenia szybko zweryfikowały tę sytuację. Gospodarze przez większość meczu grali w dziesięciu zawodników, co kilka minut przed końcem spotkania wykorzystał Real Madryt. Bohaterem gości okazał się Ferland Mendy, który strzelił zwycięskiego gola na 1:0. Rewanż zaplanowano na 16 marca w Hiszpanii.

Piłkarze Realu Madryt przez dwa lata z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału. W środkowy wieczór podopieczni Zinediene’a Zidane’a chcieli zrobić pierwszy krok w kierunku przerwania tej serii i awansu do ćwierćfinału. Królewscy do Bergamo udali się potężnie osłabieni, co sprawiało, że faworytem bukmacherów była Atalanta.

Odważna decyzja arbitra

Część ekspertów przewidywała, że Real wobec problemów kadrowych cofnie się i pozwoli rywalowi na przejęcie inicjatywy. Tak się jednak nie stało, ponieważ Królewscy od samego początku starali się narzucić swoje warunki. Atalanta momentami wychodziła poza własną połowę i starała się dłużej utrzymać przy piłce. Jej sytuacja skomplikowała się poważnie w 17. minucie. Wówczas Vinicius Junior wykonał świetnie wymierzone podanie między obrońców w kierunku Ferlanda Mendy’ego. Francuz został sfaulowany tuż przed polem karnym przez Remo Freulera, który otrzymał za tę interwencję czerwony kartonik. Tobias Stieler nie miał wątpliwości i wyrzucił Szwajcara z boiska. Sześć minut później kartkę, ale żółtą zobaczył Casemiro. Brazylijczyk w nieprzepisowy sposób zatrzymał Duvana Zapatę i w rezultacie nie zagra w rewanżu.

Gian Piero Gasperini stosunkowo szybko musiał korygować plan taktyczny na to spotkanie. Szkoleniowiec gospodarzy po pół godziny gry miał kolejne zmartwienie, ponieważ boisko z urazem mięśnia uda opuścił Zapata. Królewscy wykorzystywali tę sytuację do zbudowania przewagi i wraz z upływem czasu angażowali w ataku coraz większą liczbę piłkarzy. Działania te mogły dać efekt w postaci strzelenia gola na 1:0. W 37. minucie Luka Modrić zagrał do Isco, który obrócił się z piłką w szesnastce, ale przymierzył tylko obok bramki. Chwilę później 28-latek podał do wybiegającego na wolen pole Viniciusa, który oddał strzał. Został on jednak zablokowany i sędzia przyznał rzut rożny. Atalanta próbowała pokonać bramkarza rywala dwukrotnie, ale z miernym skutkiem. Do przerwy nie zobaczyliśmy gola, ale wydawało się, że to kwestia czasu.

Napastnik potrzebny od zaraz

Drugie 45 minut niestety rozczarowało. Real odebrał Atalancie argumenty w ofensywie, więc ta skoncentrowała się na tym, aby zachować czyste konto. Zespół z Bergamo grał w dziesięciu zawodników, co sprawiło, że musiał biegać więcej i szybciej się męczył. Gospodarze często opóźniali grę i wyczekiwali końcowego gwizdka arbitra.

W tej części meczu Real powiększył posiadanie piłki, utrzymywał się przy niej częściej i wykonywał więcej podań. Ponadto oddał kilka strzałów, ale były one bardzo słabej jakości. Ewidentnie brakowało kontuzjowanego Karima Benzemy. Obowiązki 33-latka przejął jednak jego rodak – Mendy. Francuz otrzymał podanie od Modricia, a następnie zza pola karnego przymierzył kapitalnie w prawy róg bramki. Tym samym boczny defensor zapewnił swojej drużynie skromne, ale zasłużone zwycięstwo 1:0.

Komentarze

Comments 16 comments

Widać, że nie oglądałeś meczu- Atalanta miała swoje problemy. Wymuszone zmiany Zapaty i Ilicicia pokrzyżowały plany Gasperiniego. Jakby mało było tego, że sędzia dość dyskusyjną decyzją skomplikował życie drużynie z Bergamo. Ps. Tendencyjny komentarz na TVP denerwował niesamowicie- “Real ma plan na grę, a Atalanta jest tłem”- no shit Sherlock, grali o jednego mniej od 18minuty, kto w meczu z Realem poszedłby na wymianę ciosów w takich okolicznościach?

Otóż to, plus brak drugiej kartki dla Casemiro za symulkę tuż przed golem na 1:0. Atalanta startowała z dobrego punktu ale w momencie czerwonej kartki (wdł mnie niesłusznej, na powtórkach widać że nie był to ostatni obrońca plus drugi miał realne szanse na dogonienie Mendyego) cały plan mocno został naruszony a po kontuzji Zapaty praktyczne legł w gruzach. Nie odbierałbym jeszcze szans Atalancie, choć Real będzie kadrowo mocniejszy w rewanżu to Atalanta często uczy się na błędach i są w stanie powalczyć.

Zgodzę się niemal w całości, poza tym, że czerwo jednak zasłużone. Finalnie to jednak przegrana i bardzo prawdopodobne odpadnięcie. Hiszpańskie drużyny w tym sezonie cieniutko (poprzedni nie wiele lepszy), ale te z włoską myślą szkoleniową to tragedia.

@Kcp_wwa
Niezgadam sie w całej rozciągłości. Czerwona nie przypadkowa tylko w pełni zasłużona, jako że faulował ostatni obrońca z pełną świadomością. Zapata zszedl, bo zszedl by i tak jeden z dwóch napastników. Z resztą Muriel rowniez zszedl. Poza tym, Atalancie pokrzyżowała plany 1 kontuzja, gdy Real ma z 10? Błagam…. Ilicic nie wiem czy yo kontuzja, chyba że z nią wszedł, bo od 1 minuty od wejscia grał fatalnie. W dodatku Real bez formy, goniący wszystkimi siłami Atletico i jak wspomniałem z polowa składu w szpitalu. Nie pamietam w ostatnich 20 latach by byli tak przetrzebieni i można było ich wręcz zabiegać, a Ty szukasz jeszcze wymowek? W takiej sytuacji nawet w 10 mieli obowiązek stworzyć jakieś zagrożenie, a nie stworzyli kompletnie rzadnego.

W pełni się zgadzam z @Jerry.
Pisanie, że Atalancie pokrzyżowała plany kontuzja Zapaty (gdzie Real przyjechał grać praktycznie w jedenastu) czy w pełni zasłużona kartka jest nonsensem.
Tak na marginesie dla mnie porażka Atalanty to zawsze dobra informacja.

Taka niestety jest ta liga włoska. Nie pije tu tylko do tego meczu.

Liderem jest Inter, który w LM się upokorzył i zajął 4 miejsce w grupie jak zespoły typu Ferevcaros czy Mittyland.

Niestety ale kluby włoskie stają się coraz słabsze. Kiedyś chociaż Juve było, a teraz z Pirlo w czape z Porto.

Napoli regres jak odszedł Sarri, Roma regres jak odszedł Di Francesko, Juve regres jak odszedł Allegri, Milan się odbudowuje tylko obawiam się, że za rok w LM może być brutalna weryfikacja jak ten młody zespół zagra z poważnymi europejskimi klubami.

Chociaż kadra za sprawą Manciniego fajnie wygląda.

Dyskusyjna teza o regresie ligi, przykłady na które się powołujesz można jakoś wytłumaczyć. W Neapolu kończy się pewna epoka i konieczne jest przemeblowanie. Juve jest w trakcie tego przemeblowania, jeszcze nie wiadomo jaki będzie skutek. Inter wreszcie gra na miarę możliwości, ale grupowa faza LM przypadła na okres kreowania charakteru tej drużyny. Milan rośnie w siłę. Jak chcesz mówić o słabej lidze to ciekawe jestem Twojej opinii nt Atlanty, Romy i Lazio. Tam regresu nie widzę, tylko metodę małych kroczków robionych w dobrą stronę. Imo za top 6 jest kilku równych i mocnych zespołów, może bez szans w Europie, ale poziom ligi jest wysoki.

Poziom ligi nie jest wysoki tylko się wyrównał niestety w dół (Juve, Napoli, Roma są o półkę niżej niż 3/4 sezony temu, Inter który idzie po Scudetto od 3 lat nie jest w stanie wyjść z grupy LM!!!, Milan? powstrzymajmy się od ocen).
Atalanta jak na taki klub to robi pracę tytaniczną, ponad siły i stan ale jest chyba słabsza niż sezon temu. Będzie jeszcze słabsza, ponieważ nie będzie materiału na miarę Gomeza, Ilicica, Zapaty, Muriela, itd. Niektórych już nie ma, niektórzy gasną, a inni mają w tym roku 30 lat.
Lazio… jest na podobnym poziome od kilku lat. Potrzebowali mega kapitalnej formy, mega sezonu aby zająć… 4 miejsce w lidze.

Liga jest dramatycznie słaba. Inter ma wyrównaną i najszerszą kadrę + 5 zmian w meczu + brak pucharów i mamy przepis na majstra…

Juve w przebudowie, kt po mojemu powinna następnie wyeliminować Ronaldo, aby przypomnieli sobie, że siła dryżyny to kolektyw. Milan? Coś się dzieje, jaki tego efekt będzie. Atalanta? Wydaje się, że modus operanti został osiągnięty – sezon temu i teraz. Lazio? Zawiedli mnie, zespół bez tożsamości europejskiej dobry tylko na słabe i bez charakteru Juve. A Roma akurat to chyba lepiej gra niż sezon temu…

Serie A jest słaba. Kiedy ostatni europejski puchar tutaj trafił? Te drużyny mają tylko momenty…

Zasłużone? Dzizas, kur, ja pier… Sędzia ułożył im grę mocno dyskusyjną czerwoną kartką, później jeszcze kilka stronniczych decyzji, jak npm brak wolnego przed polem karnym za faul na Iliciciu, czy oszczędzenie Casemiro. Wczoraj brak karnego dla Lazio, a tu kolejne błędy… Jak widać niektóre drużyny mają przywileje i tyle.
Mam nadzieję, że Atalanta pojedzie do Madrytu pozytywnie nastawiona i pokaże tym pupilkom uefy, jak się gra w piłkę.

Atalanta w 10 bez Zapaty, Ilicica była również rozbita kolego @Ramię_to_nie_ręka.
18′ czy Niemiec z gwizdkiem miał rację? Obok kontuzji był reżyserem meczu, niezłomny jak Katon…
Kolor karty zależał od uznania SPA czy DOGSO, kryteriami są: kierunek piłki, możliwość gola z tej pozycji (tak, sam na sam), szansa obrony przez obrońców (nie: Toloi z tyłu, Romero o 10m).
Patrz klatka 00:06
depor.com/futbol-internacional/champions-league/real-madrid-vs-atalanta-en-vivo-tarjeta-roja-remo-freuler-tras-falta-sobre-ferland-mendy-champions-league-video-nczd-noticia/?ref=depr