Spokój w krainie gorących głów. O co w tym sezonie gra SSC Napoli?

SSC Napoli
SSC Napoli PressFocus

SSC Napoli wygrało wszystkie mecze w tym sezonie Serie A i w pełni zasłużenie jest samodzielnym liderem. Za nami dopiero siedem kolejek, ale warto zastanowić się, na co stać drużynę Luciano Spallettiego i czy zespół z południa Włoch jest poważnym kandydatem do walki o Scudetto. 

  • Napoli pod wodzą Luciano Spallettiego imponuje w ofensywie, ale także w obronie. W siedmiu meczach straciło tylko trzy gole
  • Lider Serie A wygląda dobrze na starcie sezonu, ale Piotr Dumanowski i Dominik Guziak z Eleven Sports mają spore wątpliwości, czy Napoli będzie w stanie powalczyć o tytuł
  • Zwykle klub z Neapolu miał problemy na ostatniej prostej w drodze po Scudetto

SSC Napoli wyrwało na starcie

Przed rozpoczęciem rozgrywek prawie nikt nie stawiał na Napoli. Nie było tematu walki o mistrzostwo, a wielu ekspertów powątpiewało nawet w możliwość wejścia do TOP4. Początek sezonu drużyny Luciano Spallettiego jest jednak rewelacyjny, co może dziwić. Latem atmosfera wokół klubu nie należała do najlepszych. W pamięci zawodników i przede wszystkim kibiców wciąż żywe były wspomnienia z ostatniej kolejki zeszłego sezonu, gdy Napoli wypuściło z rąk awans do Ligi Mistrzów tylko remisując na swoim stadionie z Hellasem Verona. Konsekwencją tego było “martwe” przez dłuższy czas letnie mercato. Podczas gdy Milan, Roma, Inter, a nawet Lazio dokonywały transferów, w Neapolu nie działo się nic.

Dyrektor sportowy Napoli Cristiano Giuntoli miał związane ręce, ale i tak zdołał wzmocnić swój zespół. Frank Zambo Anguissa, wypożyczony za ledwie 400 tysięcy euro z Fulham, okazał się zawodnikiem idealnie pasującym do drużyny Spallettiego. Wiadomo było, że Kameruńczyk prezentuje wysoki poziom. Grał na boiskach Ligue1, La Liga i Premier League, ale mało kto przypuszczał, że z miejsca stanie się kluczową postacią obecnego lidera Serie A. Od odejścia Allana brakowało w Napoli pomocnika, który tak dobrze łączy grę defensywną z budowaniem akcji w ofensywie. Co równie ważne obecność Anguissy na boisku dobrze wpływa na kolegów, choćby na Fabiana Ruiza, który występując u boku Kameruńczyka wreszcie gra na miarę swojego talentu. Hiszpan nie jest jedynym zawodnikiem Napoli, który pod skrzydłami Luciano Spallettiego wygląda dużo lepiej niż za czasów Gennaro Gattuso. Mario Rui i Amir Rrahmani to pozytywne zaskoczenia początku sezonu. Do tej listy warto również dodać Victora Osimhena. Nigeryjczyk zaczął rozgrywki fatalnie, od czerwonej kartki w meczu z Venezią, ale w następnych spotkaniach wręcz zachwycał. Dwa gole z Leicester City, dublet przeciwko Sampdorii, kolejne bramki w meczach z Udinese, Cagliari i Spartakiem Moskwa. Neapol wreszcie ma bombera, który może nawiąże do wielkich napastników z ostatnich lat – Dries Mertens, Gonzalo Higuain, Edinson Cavani.

Victor Osimhen wreszcie zdrowy

– Na Osimhenie ciąży wielka presja. Został sprowadzony za duże pieniądze. Ma wejść w buty wielkich “dziewiątek”, które błyszczały tutaj w ostatniej dekadzie. W zeszłym sezonie miał kłopoty zdrowotne. Nie zachowywał się tak, jak powinna zachowywać się gwiazda, na boisku i poza nim. Gdy zarabiasz tak duże pieniądze i jesteś napastnikiem Napoli musisz postępować w sposób odpowiedzialny, a Osimhenowi brakowało zdrowego rozsądku i chłodnej głowy – tłumaczył nam ostatnio Andrea Falco, dziennikarz Radia Marte z Neapolu. 

Osimhen ma dopiero 22 lata, ale to od niego w dużej mierze uzależniony jest sukces drużyny ze Stadio Diego Armando Maradona. Kto ogląda mecze Napoli, dobrze wie, że jest to napastnik, który w pojedynkę może decydować o losach meczu. Szybki, zwinny, silny, niebywale trudny do upilnowania. Jeśli Nigeryjczyk będzie w pełni zdrów to trudno nam sobie wyobrazić, by w tym roku drużyna z południa Włoch nie wywalczyła awansu do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. 

Anguissa, odmienieni Fabian Ruiz i Mario Rui, zdrowy Osimhen – to części składowe dobrego startu w wykonaniu Napoli, ale kluczowa jest osoba nowego trenera. Luciano Spalletti przez dwa lata był poza wielką piłką. Miał kontrakt z Interem, ale nie pracował z drużyną. Odpoczywał w swojej posiadłości w Toskanii, oglądał mecze, analizował i wyciągał wnioski. Początek jego pracy pod Wezuwiuszem jest więcej niż obiecujący. Napoli gra najlepszą piłkę we Włoszech. Wygrało wszystkie mecze i co ważne w kontekście walki o coś wielkiego – traci mało bramek – ledwie trzy w siedmiu kolejkach. Najważniejszą zmianą porównując drużyny Spallettiego i Gattuso jest jednak mentalność. 

Moi piłkarze upadają gdy pojawia się pierwsza przeszkoda. Nie potrafimy się podnieść, gdy mecz nie układa się po naszej myśli – powtarzał często to zdanie w poprzednim sezonie Gennaro Gattuso. 

Napoli traciło punkty z Genoą, Spezią, dwukrotnie z Hellasem w sposób niewytłumaczalny. Brakowało skuteczności i zawziętości pod bramką rywala, a Gattuso zdiagnozował to jako problem zakorzeniony w głowach zawodników. Pod wodzą Spallettiego jest szansa na silniejsze mentalnie Napoli. Za nami dopiero początek sezonu a drużyna ze Stadio Diego Armando Maradona potrafiła już wychodzić zwycięsko z kłopotów. W meczu z Venezią czerwoną kartkę obejrzał Victor Osimhen, z Juventusem – po fatalnym błędzie Manolasa – bramkę zdobył Alvaro Morata, a na wyjeździe z Leicester City goście przegrywali już 0:2. Wszystkie te spotkania Napoli zdołało wygrać. Żeby nie było tak kolorowo nie możemy zapomnieć o spotkaniu ze Spartakiem Moskwa. W tym przypadku czerwona kartka dla Mario Ruiego doprowadziła do porażki. 

Napoli ma szansę na Scudetto?

Na ten moment Napoli sprawia wrażenie mocnego, pewnego siebie i poukładanego zespołu. Na co stać ten zespół przekonamy się w momencie pierwszego kryzysu. Pamiętamy początek sezonu 2013/2014 w wykonaniu AS Romy. Wówczas zespół Rudiego Garcii wygrał 10 meczów na starcie rozgrywek, ale problem w tym, że następnie zaliczył cztery remisy z rzędu i szybko stracił prowadzenie w tabeli na rzecz Juventusu. Jeszcze gorzej wyglądało to w Interze prowadzonym przez Luciano Spallettiego. Początek był wymarzony. Po szesnastu kolejkach Inter był niepokonany i zajmował pierwsze miejsce w tabeli. 12 zwycięstw i cztery remisy – tak wyglądał bilans drużyny z Mediolanu. 9. grudnia Inter był liderem, ale kolejny mecz w lidze wygrał dopiero… 11 lutego. Na przełomie roku Nerazzurrich dopadł kryzys, z którym nie potrafili sobie poradzić. Nie wygrali ośmiu meczów z rzędu, przegrywając z Udinese i Sassuolo, sześć pozostałych spotkań zremisowali. Kryzys prędzej czy później dopadnie każdego, najważniejsze będzie to jak Luciano Spalletti zdoła sobie z nim poradzić. 

Tego, czy trener Napoli wyciągnął wnioski z pracy w Interze nie wiemy. Wiemy za to, że właśnie na początku nowego roku jego zespół będzie poważnie osłabiony. Puchar Narodów Afryki 2022 rozpocznie się 9 stycznia i potrwa aż do 6 lutego. Co prawda, władze Serie A mając to na uwadze, przełożyło jedną ze styczniowych serii gier, ale nie zmienia to faktu, że piłkarze z Afryki mogą opuścić nawet pięć kolejek na początku nowego roku. Senegalczyk Kalidou Koulibaly, Kameruńczyk Frank Zambo Anguissa i Nigeryjczyk Victor Osimhen to kluczowi piłkarze Napoli, a Algierczyk Adam Ounas to bardzo wartościowy rezerwowy. Luciano Spalletti będzie musiał rozpocząć nowy rok bez tych zawodników. Wiele klubów z Serie A straci swoich piłkarzy z powodu Pucharu Narodów Afryki, ale gdy spojrzymy na personalia wydaje się, że to Napoli tę stratę odczuwać będzie najbardziej. 

Napoli jest mocniejsze niż w zeszłym sezonie. Ma bardziej doświadczonego trenera. Ponownie prezentuje swoje ofensywne DNA. Czy wywalczą Scudetto? Pewnie nie, bo zazwyczaj wywracają się na ostatniej prostej. Na ten moment mimo wysokiego miejsca w tabeli w klubie i w mieście wszyscy zachowują opanowanie, co pozwala spokojnie pracować. W miejscu, które słynie z gorących głów ten spokój jest tym, czego Luciano Spalletti najbardziej potrzebuje. 

Piotr Dumanowski i Dominik Guziak, Eleven Sports

Komentarze

Na temat “Spokój w krainie gorących głów. O co w tym sezonie gra SSC Napoli?

O co w tym sezonie gra SSC Napoli? Napoli gra o TOP 4. Powrót do LM i zgarniecie pieniędzy z tego tytułu to cel nadrzędny.
Napoli wyśle na PNA szkielet zespołu (straci również Milan Kessiego i Bennacera) ale w czasie rozgrywania turnieju w Afryce kalendarz SSC ma dość korzystny, ponieważ po za Juventusem nie gra ze zbyt silnymi rywalami (Sampdoria [d], Bologna [w], Salernitana [d], Venezia [w]).
Po siedmiu kolejkach pisanie o szansach na prymat dla tego klubu czy innego mija się zupełnie z celem. Liga to maraton z licznymi przeszkodami, a stawka w tym sezonie jest wyjątkowo wyrównana.