Napoli zdominowało Liverpool, Zieliński z dubletem [WIDEO]

Piotr Zieliński
Piotr Zieliński fot. PressFocus

SSC Napoli pewnie pokonało Liverpool (4:1) w spotkaniu pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. świetny występ w szeregach Azzurrich zaliczył Piotr Zieliński, który zdobył dwie bramki, a ponadto zaliczył asystę.

  • SSC Napoli momentami zdeklasowało The Reds na Stadio Diego Armando Maradona
  • Azzurri w dużym stopniu cenne zwycięstwo zaliczyli dzięki świetnej postawie Piotra Zielińskiego
  • Ekipa z Neapolu jest w tej kampanii niepokonana

Napoli – Liverpool: świetny występ Azzurrich

SSC Napoli już w pierwszym spotkaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów miało wysoko zawieszoną poprzeczkę, bo na drodze ekipy Luciano Spallettiego stanął wielki Liverpool. Azzurri przystępowali do potyczki, będąc w znacznie lepszych nastrojach od swoich rywali. Włoski team miał za sobą wygraną nad Lazio (2:1). The Reds z kolei zremisowali bezbramkowo z Evertonem.

Niezwykły przebieg miała pierwsza odsłona rywalizacji na obiekcie w Neapolu. Gospodarze na przerwę udali się z trzybramkową zaliczką, w czym ogromny udział miał Piotr Zieliński. Reprezentant Polski już w piątej minucie strzelił gola na 1:0, wykorzystując rzut karny po dotknięciu piłki ręką przez Jamesa Milnera.

Bramka na 2:0 dla Azzurrich padła natomiast w 31. minucie. Tym razem w roli głównej wystąpił Andre Anguissa. Tymczasem Zieliński popisał się w tym starciu asystą. Gol na 3:0 padł natomiast w 44. minucie, gdy piłkę do siatki skierował Giovanni Simeone.

Po zmianie stron swój show kontynuował Piotr Zieliński. Polski pomocnik w 47 minucie zdobył bramkę na 4:0 dla Napoli i rywali mieli już podcięte skrzydła. Liverpool stać było tylko na honorowego gola Luisa Diaza w 49. minucie. Tym samym neapolitańczycy wygrali 4:1.

Komentarze

Comments 12 comments

“W Neapolu możecie zostać obrabowani” ostrzegał w mediach klub LFC, co krytykowano, lecz było prorocze. Kvaratskhelia bawiący się w pk kosztem Gomeza wraz z Anguissą, rabunki Anguissy, koncert piłka przy nodze Gruzina, to jest to co chcę oglądać; nie zawsze podanie zwrotne/nominalna asysta jest tym z czego zrodził się gol.
Uczta i deser: w końcówce przełączam na Atletico-Porto gdzie wszystko rozgrywa się w czasie dodanym ze zwycięskim Griezmannem w 101′.

Brawo”słoneczny klub”. Taki wynik idzie w świat! Brawo Zieliński! To chyba teraz z górki? Teoretycznie najtrudniejszy rywal pokonany. A zespół Kloppa w kryzysie? Anglicy nie mają najlepszego okresu…

Aaaa tu Cię mam, tu Cię mam spryciarzu Panie Gargamell, to Tobie szkoda domniemanej ofiary jednego meczu Interòwka, a nie szkoda Ci milionów kibiców potężnego Milanu, którym serca krwawiły……. Ty hipokryto skończony

To akurat nie jest żaden wyznacznik i powód do wielkiej radości patrząc na to jak ogółem prezentują się włoskie drużyny na tle angielskich czy hiszpańskich. Juve przegrywa w Paryżu 1-2, Inter u siebie 0-2 z Bayernem, Milan remisuje z Austriakami, Roma dostaje łomot od Łudogorca, Fiorentina remisuje z jakimś RFS (google podpowiada że to Real Flight Simulator albo drużyna z ligi Łotewskiej). Liga włoska jest słaba i wiele wskazuje na to, że z roku na rok dystans do najlepszych rośnie :s