Moussa Marega
Moussa Marega PressFocus

Juventus w tarapatach, Stara Dama zaskoczona w Porto

Z pewnością nie tak wyobrażali sobie początek pucharowej rywalizacji w Lidze Mistrzów kibice Juventusu. Mistrzowie Włoch w pierwszym meczu 1/8 finału przegrali 1:2 na wyjeździe z FC Porto.

Spotkanie nie mogło się ułożyć gorzej dla Juventusu. Stara Dama już od drugiej minuty przegrywała, po tym jak rywale wykorzystali fatalny błąd Rodrigo Bentancura. Urugwajski pomocnik fatalnie zagrywał piłkę do Wojciecha Szczęsnego, co z zimną krwią wykorzystał Mahdi Taremi.

W kolejnych minutach Porto przede wszystkim starało się kontrolować wydarzenia na boisku. Piłkarze Juventusu, choć dłużej utrzymywali się przy piłce, nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywali. Jedyny celny strzał w pierwszej połowie na bramkę portugalskiego zespołu w 41. minucie oddał Adrien Rabiot, ale na posterunku był Agustin Marchesin. Przed przerwą wynik nie uległ zmianie.

Juventus w głębokim śnie

Druga połowa rozpoczęła się tak jak pierwsza, bowiem zaraz po wznowieniu gry FC Porto podwyższyło na 2:0. Po podaniu Wilsona Manafy z prawej strony piłka trafiła w polu karnym pod nogi Moussy Maregi, który strzałem z siedmiu metrów umieścił ją w siatce.

Po stronie Starej Damy najgroźniejszym zawodnikiem w drugiej połowie bez wątpienia był Federico Chiesa. To po jego strzale w 71. minucie swoimi umiejętnościami musiał wykazać się bramkarz Porto. Reprezentant Włoch nie zamierzał rezygnować i dziesięć minut później zdobył kontaktowego gola. Po dograniu Adriena Rabiot pozostawiony bez opieki w polu karnym Chiesa pewnym uderzeniem z około dwunastu metrów trafił do bramki.

Rewanżowe spotkanie na Allianz Stadium w Turynie rozegrane zostanie 9 marca o godzinie 21:00.

Komentarze

Comments 34 comments

Co o meczu? Gratulacje dla Porto. Ogolili frajerów i w sumie zasłużyli nawet na większą wygraną. Drużyna bezapelacyjnie lepsza po każdym względem fizycznym, taktycznym, technicznym czy indywidualnym.
Przykro patrzeć jak ta drużyna stacza się w totalną przeciętność szarego europejskiego średniaka.
Wygląda na to że z 4 zarządzających Juve, niemal wszystko zawdzięczamy jedynie Marotcie, którego z klubu wygryzł Paratici.
Każda kolejna zmiana trenera to nie krok, a skok w tył. Dostępny był Pochetino, a my wybraliśmy Pirlo, który z całą sympatią (obrony szacunek za karierę, charakter czy nawet autobiografię) jest na poziomie trenerskim asystenta Brzęczka. Łapcie piłke i do przodu… Patrząc na konstrukcje tworzenia akcji, tempo czy ustawienie zawodników to jest to czysty przypadek. Jak wyglądał pressing Porto? Cała drużyna na raz siada na przeciwnika. Jak pressing Juve? Ten najbliżej piłki wypruwa żyły, reszta się patrzy. I to od 1 kolejki tak wygląda na co się wścieka Ronaldo. Wprowadzenie Moraty za McKenniego to już chyba nie ma co protestować. Bardziej kuriozalne byłoby chyba tylko zdjęcie Szczęsnego
Z środka Marchisio Vidal Pirlo/Pogba zostali Bentancur i Rabiot. Każdy kto trochę lizną piłkę, wie że zdarzają się w drużynach czarne owce, do których podań się unika, bo wiadomo, że albo ją źle przyjmą, albo stracą. I taki od początku sezonu w 90% meczów jest Bentancur. Śmialiśmy się z Padoina, ale ja bym oddał 7 takich Bentancurów za jednego Padoina. Połowa podań do przeciwnika, albo w aut. Przyjęcie na 5 metrów, wystarczy tylko 10minut patrzeć na jego grę by zobaczyć kilka takich sytuacji. Rabiot? Tak słabego zawodnika na rozegraniu w XXI wieku sobie nie przypominam. Asysta wyglądała na przypadkową, bo podanie miało chyba być do Moraty, a przez brak celności wyszło do Chiesy.
Podsumowaniem tych dwóch panów nie jest nawet 1 bramka, a druga i ich trucht gdzie 30sekund po wejściu na boisko nawet nie chciało im się wracać za akcją…
Nie wiem czy plotki z zamianą Paraticiego i Nedveda na Marotte i Lippiego mają choć cień prawdy, ale bez takich roszad idziemy prostą drogą za Barceloną w kierunku najbardziej zadłużonego klubu, ze składem bez perspektyw jeśli nie wymienimy całego środka oprócz McKenniego i z najwyższymi pensjami.

Ten beznadziejny Rabbiot swoim zrywem dał jeszcze nadzieje na awans. W Turynie to nie jednostki są problemami tylko totalny brak zespołowości, schematów – co nie dziwi jeśli gra się bez trenera. Zarząd po zatrudnieniu Ronaldo odleciał. Odszedł od dyscypliny, pokory, pracy i schematów, a poszedł w kierunku zblazowanego FC Hollywood.

Pochettino? No błagam. Ograł dramatyczną Barcelonę i już podjarka? Miał świetne pokolenie w Tottenhamie i ładnie grali, ale ostatecznie nic nie wygrali, Pokolenie się wypaliło i był totalnie bezradny. Pochettino to trener typu Zidane. Będzie dobry, zbalansowany skład to będą wyniki. Inaczej klops. I jeszcze ta astronomiczna pensja jakby był cudotwórcą.

“…Wprowadzenie Moraty za McKenniego to już chyba nie ma co protestować. Bardziej kuriozalne byłoby chyba tylko…” (22;55)-
– Bardzo słaby zagubiony McKennie, powszechnie jedyne oceny nie poniżej 6 Rabiot, Chiesa, Morata.

W kwestii Rabiot:
Po pierwsze: nie jestem skory podniecić się jednym zagraniem jak niektórzy (raczej niektóre) i na tej podstawie uznać kogoś za niezbędnego. Patrze na obraz całego meczu, w którym był bezproduktywny
Po drugie: obejrzałem ponownie powtórki i Rabiot nie widział Chiesy, który wbiegał spoza pola karnego, zagrał do Moraty, ale zrobił to na tyle niecelenie, że do piłki dobiegł Chiesa i strzelił.. Dalej nie widzę w R. bohatera
Po trzecie: McKennie był zagubiony, ponieważ piłki rozprowadzane w większości przez Bentancura (pomimo b. słabej gry dalej to on brał na siebie ciężar rozgrywania a nie Rabiot) wędrowały lobem do A. Sandro bądź w aut w okolicy gdzie on stał. McKennie był odcięty, ponieważ środek nie doprowadzał piłki w jego okolice, gdzie powinien on łączyć pomoc z atakiem. Z powodu zbyt wolnej gry srodkowych i wycofywania piłki do obrońców McKennie nie miał nawet za bardzo jak zapracować na coś więcej. Może inaczej by to wyglądało, gdyby zszedł np. Rabiot, McKennie się cofnął, a w jego miejsce poszedł Ramsey. Można nawet było cofnąć Kulu na bok, by grali z Chiesą po przeciwnych stronach i rozrywali obrone i robiąc miejsce dla np. wprowadzonego Moraty (gdyby to on wszedł a nie Ramsey). Tylko ktoś tą piłkę musiałby rozporowadzać i mógłby to być McKennie. Skąd wyszła piłka, którą opanował Rabiot już na wysokości pola karnego? Z obrony, bo środek pomocy nie zagrywał przeszywających prostopadłych piłek przez praktycznie cały mecz. A jak to robił, to trafiała ona do przeciwnika, albo na aut.

“Pochettino? No błagam. ”
Tak i to Pochettino, nie z ostatnich dni, tylko z tych gdy kierował Espanyolem, potem Southampton, a dopiero na końcu Tottenhamem. Jeśli chcesz wiedzieć, czemu go cenię, to pooglądaj grę dwóch pierwszych drużyn z jego czasów.
Dodatkowo Turyn ma w sercu, co nie raz powtarzał, ponieważ spod Turynu wywodzi się jego rodzina.

Pochettino przy Prilo to prawdziwy ekspert i to jest fakt niezaprzeczalny Chodziło mi tylko o to, że jeśli drużyna będzie budowana (czy przebudowywana) w zły sposób to nawet najlepszy trener nie pomoże. Trochę się zagalopowałem bo słusznie piszesz.

Tak jak pisałem w zapowiedzi meczu. Nie zdziwi mnie ani trochę porażka Juventusu, który jest tak tragiczny , że szczerze współczuję fanom tego klubu. To jaki zjazd zaliczył ten zespół , który zdobył 9 mistrzostw z rzędu to jest nieprawdopodobne. Ten mecz najlepiej podsumowuje minuty w , których Juve straciło gole. A co Pirlo robi dalej na ławce trenerskiej? Tego nie wiem. Można było przed sezonem poszukać jakiegoś trenera z prawdziwego zdarzenia a tak jest to co jest. Jeszcze porażka w CI z Atalantą i sezon można dogrywać na spokojnie

Ehh jaka szkoda, brak doswiadczenia Porto a skonczyloby sie 3 lub 4-0 i mogliby nawet nie jechac do Turynu. Juve jak zawsze od kilku tygodni, bez jakiegokolwiek pomyslu. Pirlo sie nadaje ale do trenowania Juve B i szkoda,ze CR7 konczy kariere z takimi tuzami na lawce.
Pieknie klepalo dzisiaj Porto, jesli ktos mysli ze w rewanzu sa skazani na pozarcie to polecam wrocic do meczow z Lyonem. Dla dobra Juventusu, zycze odpadniecia i pozegnania Pirlo dopoki jeszcze MAX jest wolny i chetny na objecie sterow.

PS: Kategoryczny brak karnego w 90, nawet powinna byc kartka dla CR7 za udawanie i pozniejsze protesty. Ale oczywiscie w Serie A bylaby jedenastka i to bez uzycia VAR.

Oczywistość nie dla “każdego oglądającego mecz”:
“…Rabiot? Tak słabego zawodnika na rozegraniu w XXI wieku sobie nie przypominam. Asysta wyglądała na przypadkową…” (22:55)
Ucz się rozumieć teksty; specjalnie dla ciebie: Rabiot ratuje awans i nie asystuje “przypadkowo”.

Jak to powiedział Sarri, tej drużyny nie da się trenować. Chcesz grać ładnie i szybko to musisz wymienić stary kręgosłup. Bramka uratowała sytuację i przy powrocie Cuadrado czy Arthura, Juve ma spore szanse na awans. Natomiast coraz bardziej można stwierdzić, że Juve ciągną indywidualności a nie gra zespołowa.

Kto jest tym starym kręgosłupem, hamującym ładną, szybką grę? Tylko Chiellini z pierwszego składu, który notabene w tym meczu sam się wymienił. Sarri z wypalonymi dziadkami po Allegrim obronił Scudetto, a Pirlo dostał kilku ciekawych zawodników głodnych gry, a sprowadza ten zespół do parteru. Coś niebywałego.

Mam wrażenie, że niektórzy “kibice” oglądają mecze Juve raz na jakiś czas i nie widzą, że ta drużyna gra pod kierunkiem Pirlo dno (mniejsze lub większe, wczoraj jak dzieci we mgle). za Sarriego było słabo, ale jednak kilka meczy zagrali na wysokim poziomie (np. z Atletico, Interem). Drużyna owszem nie ma kreatora (zarzut w stronę Paraticiego), ale z całym szacunkiem zawodnicy grający w topowych reprezentacjach, żeby niebyli w stanie spłodzić kilku składnych akcji?! Zero organizacji, taktyki, wypracowywanych schematów, fatalne przesuwanie się formacji, co rusz błędy indywidualne, itp. Ok rozumiem, że chcieli sprawdzić, w styczniu powinni mu jednak podziękować. Całkiem realne wypadnięcie poza 4 i brak LM w przyszłym sezonie, będzie bardzo kosztowne. Oszczędności na pensji Pirlo w rzeczywistości okażą się niepopłatne.

widzisz Kolego. Wczoraj po meczu miałem podobne przemyślenia, że za Pana Peta coś przynajmniej graliśmy, były jakieś pomysły, schematy i jak trzeba było wygrać to przynajmniej w lidze wygrywaliśmy. A za Pirlo nie ma nic, brak jakichkolwiek pomysłów

Tu jest pies pogrzebany! Nie ma ciągłości i tyle. Te zmiany trenerskie nic nie dają bo tu trzeba budować drużynę. Włodarze przespali okresy wymiany pokoleniowej jak Real czy Barca obecnie, a kiedyś Milan czy Inter – teraz za to płacą. Jak masz skład pod Allegriego to nie bierzesz Sarriego tylko szukasz kogoś kto stawia na taki sam futbol. Jak już dajesz Sarriemu trenować drużynę to kupuje zawodników pod to co chce grać i też nie w jeden sezon…

Ach Porto jak zwykle w LM zaskakuje i sprawia często problemy innym, tym bardziej, gdy Juve zagrało słabo Szkoda tego prezentu z początku i ewidentnego karnego po faulu na Ronaldo w końcówce. VAR chyba spał, gdy obrońca Porto bezpardonowo wpada w Ronaldo bez zainteresowania piłką. No ale po za tym Juve no i tak bez ambicji w tym meczu, może w kolejnym zmobilizują się bardziej … jakieś tam szanse są.

Przecież jeżeli na boisku są Bentancur i Kulusevski to tak jakbyśmy grali w 9 xD Jeszcze kilka lat temu to chłopaki kopaliby wlaśnie na wypożyczeniu w Empoli. Mnie osobiście to akurat szkoda Pirlo, no po prostu zawodnicy pierwszej 11 są słabi i tyle. Tacy grajkowie jak: Rabiot, Bentancur, Morata, Chiesa, Danilo, Kulusevski nie powinni wgl grać w Juve, za wysokie progi dla nich… Nie da się grać z tak tragicznym środkiem pola, no po prostu nie da się xD i żaden guru trenerski tego nie przeskoczy.

Co do Bentancura się zgodzę, w tym sezonie jest totalnym sabotażystą, ale Danilo jeśli chodzi o stabilność formy w tym sezonie to ustępuje jedynie Cuadrado i Szczęsnemu w Juve. Chiesa jest elementem którego wczoraj Juventusowi brakowało, jeszcze dwóch takich na boisku którzy są dynamiczni i potrafią zrobić przewagę dryblingiem lub szybkością i porwą zespół. Rabiot z przebłyskiem przy asyście, ale nie zmywa to z niego plamy bardzo słabego występu. Mało widoczny McKennie, a zwykle do tego nie przyzwyczajał, niewidoczny Kulusevski, a to akurat nie nowość. Juve sprawiało wrażenie niedojeżdżających fizycznie zawodnikom Porto nie będąc w stanie ich zaskoczyć. Mimo wszystko sytuacja nie jest tragiczna, na Allianz potrzeba 1:0 żeby przejść dalej. Kluczem będzie dobra defensywa, wymiana środkowych pomocników, zwłaszcza Bentancura na Arthura i powrót Dybali i Cuadrado.

Benta i Rabiot się nadają ale nie do grania jako rozgrywający a obok rozgrywającego. Rodrigo był najlepszy jak grał jako b2b, wchodził w pole karne, gola, strzelił, asystę zrobił. Od jakiego czasu Pirlo pcha go na siłę coraz bliżej swojego pola karnego, a ten wygląda coraz gorzej.

Mecz trochę “taki” jak Napoli – Juventus. W pierwszej połowie zawodnicy Juve wyszli odrobić pańszczyznę.
“Mister Champions League” wyraźnie z sezonu na sezon słabszy. Portugalczyk będzie balastem dla Juve.
Wyraźnie widać, że kończy się cykl Juve. Normalna sprawa po tylu latach dobrej gry.
PS.
W tych koszulkach Juventus wygląda jak “Flintstonowie” (dokładnie jak Fred Flintston). 🙂 🙂

Masz dużo racji bo po prostu zarząd JUVE przespał okres odmładzania kadry (podobnie jak Real czy Barca, a kiedyś Inter oraz Milan). Te rotację trenerskie też nic nie dają (bo nie ma w nich logiki – piłkarze ci sami a chce się z nich zrobić wirtuozów). Zrozumiałem to dopiero po czasie że trzeba było wymienić Allegriemu zabawki i tyle. Powoli Maks by wysortował starszych piłkarzy i wrzucał nowych, głodnych grania. Tu nie w trenerach leży problem… Klopp budował zespół 3-4 lata!

Gdybym był złośliwy to napisałbym, że ten gol Chiesy może się okazać gwoździem do trumny ,,Starej Damy”. Czemu? A dlatego, że przy wyjazdowej porażce 1-2, w Turnie miejscowym wystarczy do awansu zwycięstwo 1-0, a wszyscy wyznawcy calcio wiedzą co się dzieje gdy włoska ekipa broni w pucharach jednobramkowego wyniku 😉

Gwoździem do trumny bo Pirlo pozostanie na stanowisku. Zarząd powinien przyznać się do błędu, nawet przeprosić się z Sarrim – jest na kontrakcie i byłaby nadzieja. Duma nie pozwoli. Przecież to pan pet spod Wezuwiusza był tym niszczycielem, koniem trojańskim. Chcieli swojego człowieka to mają 🙂