Liga Mistrzów: Czarny wtorek w Mediolanie- podsumowanie 6. kolejki

Lautaro Martinez
Lautaro Martinez Pressfocus

Podsumowanie 6. kolejki Ligi Mistrzów. AC Milan postraszył Liverpool FC, ale nie był w stanie z The Reds choćby zremisować, przegrywając 1:2. Inter Mediolan, grając w końcówce meczu w dziesiątkę, także nie dał rady w rywalizacji z Realem Madryt (0:1).

Porażki Milanu i Interu

Choć spotkanie na San Siro zaczęło się od przewagi Liverpool FC, pierwsi do siatki trafili piłkarze AC Milan. Po rzucie rożnym, Allisona Beckera strzałem z najbliższej odległości pokonał Fikayo Tomori. Później gole strzelali już tylko podopieczni Juergena Kloppa, w dodatku po fatalnych błędach gospodarzy. W 36. minucie Mohammed Salah wykorzystał błąd Mike`a Maignana, zaś w 55. minucie piłkę przed polem karnym stracił Tomori. Maignan zdołał obronić uderzenie Sadio Mane, ale przy dobitce Divocka Origiego był już jednak kompletnie bezradny. Porażka sprawiła, że Milan nie tylko nie awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale wiosną nie zagra również w rozgrywkach Ligi Europy.

Inter Mediolan z kolei przed szóstą kolejką był pewny awansu do 1/8 finału. Mecz na Santiago Bernabeu z Realem Madryt decydował zatem o tym kto wygra grupę D. I choć Nerrazzuri oddali na bramkę Królewskich aż 18 strzałów, to jednak tylko trzy były celne. W dodatku ostatnie 25 minut, mediolańczycy zmuszeni byli grać w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Nicolo Barelli. Gole dla Królewskich w tym spotkaniu strzelali Toni Kroos w 17. minucie i Marco Asensio w 79. minucie.

Wyniki 6. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów:

AC Milan – Liverpool FC 1:2 (1:1)

Bramki: Fikayo Tomori (29) – Mohammed Salah (36), Divock Origi (55)

Real Madryt – Inter Mediolan 2:0 (1:0)

Bramki: Toni Kroos (17), Marco Asensio (79)

Komentarze

Comments 11 comments

Oj ciężką lekcję dostaliśmy od Realu. Zespół Carletto dużo lepszy. Ta jakość, ta lekkość, niestety mieli cały mecz pod kontrolą. My się szarpaliśmy jak ryba na wędce, a po głupim zachowaniu Barelli to już w ogóle nie było się co szarpać.
Brawa dla zespołu Realu.
Szkoda mi też zespołu Milanu, ale i tak nieźle punktowali w tak trudniej grupie.
Pozdr.

Niestety, ale różnica pomiędzy Serie A, a Premier League jest nie do zasypania w przeciągu wielu lat. Nie wiem, czy kiedykolwiek się to jeszcze da zasypać. Potrzeba trudnych i radykalnych decyzji i uzbrojenia się w cierpliwość. Niestety, ale problem sięga dalej, niż tylko świat Calcio i bez pomocy rządu nie sposób sobie z tym poradzić (chociażby masakryczna biurokracja, która torpeduje inwestycje infrastrukturalne we włoskim sporcie). Może jeśli ominą kolejny Mundial, to wreszcie coś nimi wstrząśnie, bo inaczej czarno, to widzę. Tak btw., to gdyby dodać do obecnej Premier League: Bayern, Real i PSG, to właściwie mieli by swoją Superligę.

@Slovan
Piszmy o meczach, które się odbyły. W pierwszym meczu z Realem Inter przegrał, a był lepszy. Dziś przegrał zasłużenie.
Różnica między Seria A a PL wynika głównie z finansów, ich stać na najlepszych i najdroższych piłkarzy (a mimo tego szkolą swoich). Też myślę, że może się tej różnicy już nie zniweluje.
Różnica między Serie A a PD, czy ja wiem, dziś Real wygrał, ale za to mistrz Hiszpanii Atletico kompromitował się ostatnio niebywale, a Barcy może za chwilę nie być w LM…
Pozdr.

Aktualnie, to tylko Premier League + rodzynki, jak Real, PSG, Bayern. Barca tango dawn. Różnica między Włochami, a Hiszpanią dotyczy tego, że oni lepiej jednak szkolą młodzież i w niedalekiej przyszłości taka Barca, czy Atletico mogą stanąć na nogi. Obecnie tylko Bayern pokazał, że można stworzyć konkurencyjny system wobec potęgi finansowej z Premier League i ich zagranicznego kapitału (PSG, to w zasadzie ten sam model co w UK), ale to nadal jest tylko 1!!! klub, kiedy w Anglii mamy takich z 4-5 i kolejne w kolejce. Co powinni zrobić Włosi? Moim zdaniem postawić na szkolenie młodzieży, rozwój bazy, infrastruktury. Nie wiem, czy to wystarczy, ale będą jakieś podstawy i fundamenty w momencie, kiedy np. szejkowie się znudzą futbolem. Wtedy powrót do potęgi Włoch z lat 90-tych raczej dalej wykluczony, ale już do pierwszej połowy XXI w. już niekoniecznie.

Szkoda końca ACM w pucharach europejskich w tym sezonie, ale chyba rzeczywiście lepiej tak (@ worm_jitsu) niż LE i udawanie, że by im zależało.

Powrót po wielu latach do LM (do tego w – obiektywnie rzecz ujmując – trudnej grupie) i pozostawione pozytywne wrażenie – na ten sezon w Europie, sądzę, że wystarczy. Skupić siły na lidze, wywalczyć (co najmniej) przepustkę do kolejnej LM i kontynuować odbudowę.

Mimo porażki, gratulacje dla Interu za awans do rundy pucharowej.

A ja uważam,że szkoda,że Milan nie zagra w LE bo nie zdobędzie punktów do klasyfikacji UEFA dla ligi i dla siebie więc jak awansuje w przyszłym roku do LM to znowu losowanie z 4 koszyka i potencjalnie silniejsi rywale.

Pełna zgoda, że punktów rankingowych akurat szkoda. Ale nie mam złudzeń, że EL nie byłaby traktowana serio po spadku do niej z CL. A raczej jak kula u nogi.
Włoskie kluby (ACM nie wyłączając) mają długą historię traktowania EL po macoszemu. Teraz do takiego traktowania dochodzi jeszcze ECL.

Szkoda, że Milan odpadł, ale bądźmy szczerzy zagraliśmy b. Słabe spotkanie. Najgorszy mecz w LM. Niestety z Ibra na szpicy nasz pressing wygląda słabo. Frank chce 8 mln, pytam się za co? Wczoraj pokazał że jest to za duży kontrakt.

Nie ma co rozpaczać, to była jedna z najsilniejszych grup w nowożytniej historii LM, a na pewno najmocniejsza od paru ładnych lat. Pokazaliśmy kawał dobrej gry. W obu meczach z Liverpoolem prowadziliśmy i stać nas było na punkty. W obu meczach z Atletico byliśmy lepsi, i gdyby nie drukowanie z pierwszego meczu dzisiaj Milan mógł być w innym miejscu. Za to mecze z Porto kompletnie olaliśmy.
Brakło nam doświadczenia, za rok może być tylko lepiej. Wolę czwarte miejsce i 100% skupienia na walce o scudetto, niż udawane kopanie w LE.