LE: Milan wymęczył awans do 1/8 finału

Piłkarze AC Milanu
Piłkarze AC Milanu fot. PressFocus

AC Milan nie bez kłopotów wywalczył awans do 1/8 finału Ligi Europy. Rossoneri zremisowali z Crveną Zvezdą 1:1. W dwumeczu było 3:3, ale dzięki lepszemu bilansowi goli na wyjeździe, to ekipa z Włoch mogła cieszyć się z wywalczenia przepustki do gry w kolejnej rundzie rozgrywek.

Rossoneri dobrze zaczęli

AC Milan w pierwszym starciu z zespołem z Serbii tylko zremisował 2:2. Z drugiej strony fakt ten sprawił, że Rossoneri znaleźli się w uprzywilejowanym położeniu przed starciem na swoim stadionie. Crvena Zvezda wybrała się jednak do Mediolanu, chcąc sprawić niespodziankę, co mogło zwiastować świetne widowisko.

Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Już w dziewiątej minucie na prowadzenie podopiecznych Stefano Pioliego wyprowadził Franck Kessie. Iworyjczyk wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez jednego z rywali. Po weryfikacji VAR sędzia zawodów nie miał wątpliwości, że Czerwono-czarnym należy się “jedenastka”.

Po strzeleniu gola mediolańczycy zgaśli na placu gry. Następstwem takiego obrotu wydarzeń było to, że inicjatywę na boisku przejęli zawodnicy Dejana Stankovicia. El Fardou Ben Nabouhane w 22. minucie popisał się świetnym strzałem z rzutu wolnego, ale obchodzącemu urodziny Gianluigiemu Donnarummie dopisało szczęście, bo piłka trafiła w poprzeczkę.

Defensywna rozpacz Milanu

Komoryjski piłkarz ostatecznie skierował piłkę do siatki w 24. minucie. Tym razem Ben Nabouhane wykorzystał świetne podanie od Mirko Ivanić, popisując się mocnym strzałem z lewej nogi. Do przerwy na Stadio San Siro miał remis 1:1, który premiował grą w kolejnej rundzie rozgrywek gospodarzy.

Po zmianie stron na boisku zameldował się Zlatan Ibrahimović. Szwed w 53. minucie oddał strzał głową, po którym piłka tak naprawdę powinna wylądować w siatce. Fakt jednak był taki, że próba 39-latka była niecelna. Tymczasem od 70 minuty skomplikowała się sytuacja gości, bo z powodu drugiej żółtej kartki plac gry musiał opuścić Marko Gobeljić.

Chociaż Milan grał z przewagą jednego zawodnika, to niewidoczna była ta różnica. Niemniej do końca zawodów wynik już się nie zmienił. Tym samym w kolejnej rundzie rozgrywek znaleźli się Rossoneri. W piątek o godzinie 13:00 odbędzie losowanie par 1/8 finału Ligi Europy. Z kolei już w niedzielę mediolańczycy zmierzą się w hicie 24. kolejki Serie A z Romą.

Komentarze

Comments 14 comments

nie wiem czy to zmęczenie czy co, ale “biegali” po tym boisku jakby mieli betonowe buty. Tak jak na jesień Milan imponował zgraniem i walecznością tak dzisiaj tego zabrakło. Oj z taką grą miejsce w top4 jest zagrożone. Muszą jak najszybciej się otrząsnąć chłopaki i wyjść z tego dołka formy.

Zaczyna się słynny cykl Pioliego. Pewne rzeczy się zmieniają, ale to, że Pioli robi mega wyniki ponad miarę, żeby później spektakularnie uwalać mecz za meczem ze wszystkimi jak leci to się chyba nigdy nie zmieni. Tak było w Lazio, Interze i Violi a teraz czas na Milan.

Fajnie, że ucięło… Więc kontynuując:
Zależy rozstawienie przy losowaniu grup.
W przyszłym sezonie jeśli nie wygrają ligi, a dostaną się do CL to i tak będą w ostatnim koszyku, ale zdobyte punkty są z drużynami przez 5 sezonów, więc jak chcą na stałe wrócić do Europejskich pucharów to muszą te punkty wręcz kolekcjonować.

Kryzys po nowym roku drużyny Piolego? Nowe nie znałem. Na poważnie, to tak się kończy graniem na 200% przez pierwszą część sezonu. Fizycznie nie dojeżdżają chociaż widać chęci. W tamtym roku mieli szczęście bo po kilku msc był koniec sezonu i przerwa. Więc nie było dołka. Teraz w pełnym sezonie wyszło to co zawsze, ten trener potrafi przygotować zespół tylko na 5-6 msc.

Milan skonczy lige na 5-6 miejscu.
Tylko ślepiec tego nie widzi.
Pioli zajechal klasycznie swoich pilkarzy po raz enty.
Poza tym, Donnarumma i Zlatan nie wystarcza. Bez napinek ale na LM przyjdzie czas za 1-2 lata, z innym trenerem.

Nie koniecznie. W grudniu pisałem, że Milan spuchnie w tym okresie. Od tego momentu darowałem sobie oceny Milanu itp. W grudniu kibice Milanu mnie wyśmiali. Karawana jedzie dalej, tak pisali. Każdy miał gdzieś logiczne argumenty i wierzył w studetto. Teraz karawana stoi u mechanika a kibice w jaskiniach.

@Lord jak sie przez 6 miesiecy pisze jedno to w koncu sie trafi. Na razie sytuacja wyglada ciezko, ale chyba tez nie popadasz w skrajnosc i nie chcesz stwierdzic, ze Milan nagle przegra wszystkie mecze do konca sezonu ? Ponadto nie traca Ci hipokryzja cisniecie Milanu w europejskich pucharach, gdzie mimo kiepskiej gry awansowali dalej, a bedac kibicem Interu ktory w Europie sie skomprmitowal? Ja absolutnie jestem daleki od krytyki Interu i mnie bardziej cieszy silny Mediolan, ale mega jest irytujace, ze jest grono kibicow tej druzyny ktorzy ciagle wszystkich hejtuja. Ogarnijcie sie troche.

Conte zawsze był słaby w LM i to nie jest niespodzianka. Tak jak Pioli i jego mistrzowska pierwsza runda. Problem w tym, że wielu uwierzyło że goście co się kopali po czole nagle są kozakami na miarę mistrzostwa. Co tam, że krótka ławka, że mlodzi mają wahania formy, że Pioli to trener na jedną rundę itp. Przypominam jak to kibice Milanu mieli bekę od kilku lat z Interu, który miał walczyć z Juve i odpadał w lutym. Teraz zrobili sami to samo, wierząc że z taką ławką wygrają. Będą jeszcze drzeć o top4. Skąd to wiem? Bo sugeruje się faktami i pamiętam ile trwaly kryzysy Piolego. Kibice Milanu swoich przewidywań nie mogą argumentować żadnymi faktami.