LE: AS Roma dobiła rywala w końcówce

Lorenzo Pellegrini
Lorenzo Pellegrini Pressfocus

W jednym ze spotkań 1/8 finału Ligi Europy, AS Roma rywalizowała z Szachtarem Donieck. Trzeba przyznać, że rzymianie przez większość pojedynku mieli wszystko pod kontrolą. Giallorossi szybko objęli prowadzenie, a w końcówce dopełnili formalności i odnieśli pewne zwycięstwo 3:0 (1:0). Spora przewaga bramkowa sprawiła, że awans do ćwierćfinału jest dla gospodarzy już tylko formalnością.

Instynkt Pedro zapewnił prowadzenie

W pierwszych minutach pojedynku na Stadio Olimico, byliśmy świadkami zachowawczej gry z obu stron. Spotkanie rozkręcało się powoli, ale w pewnym momencie piłka wreszcie znalazła drogę do siatki. AS Roma objęła prowadzenie, dzięki sprytnemu zagraniu Pedro już w 23. minucie. Hiszpan kątem oka ujrzał lepiej ustawionego kolegę i posłał podanie na szesnasty metr. Lorenzo Pellegrini zgarnął futbolówkę, a po chwili skierował ją w stronę lewego słupka. Strzał był na tyle precyzyjny, że Trubin nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Od tego momentu, gospodarze nabrali lekkości w ofensywie. Częściej znajdywali drogę do bramki przeciwnika, jednak w podwyższeniu prowadzenia zabrakło finalizacji szans. Na dodatek, boisko przedwcześnie opuścił Henrikh Mkhitaryan. Doświadczony pomocnik po półgodzinie walki, nagle upadł na murawę po starciu z jednym z zawodników Szachtara. Reprezentant Armenii z początku chciał kontynuować grę. Natomiast po krótkiej chwili uraz znacznie się pogłębił, przez co zaczął przeszkadzać 32-latkowi, którego finalnie zastąpił Borja Mayoral.

Wielkie emocje w końcówce

Szachtar Donieck od początku drugiej połowy ruszył do odrabiania strat. Tymczasem AS Roma wolała oddać inicjatywę i poczekać na odpowiedni moment. Gospodarze szukali swoich szans głównie w kontraktach. Z kolei ekipa z Ukrainy robiła wszystko, żeby doprowadzić do remisu. Czas mijał, a rezultat nie ulegał zmianie. Giallorossi byli dobrze zorganizowani. Większość ataków przeciwnika nie robiła na zawodnikach Fonesci większego wrażenia. Na dodatek, gorąco zrobiło się po 70. minutach. Niespodziewanie, rzymianie podwyższyli prowadzenie za sprawą El Shaarawy. Włoch chwilę wcześniej wszedł na boisko. Wystarczyło mu kilkadziesiąt sekund, aby wpisać się na listę strzelców po efektownym lobie z bliskiej odległości. Co ciekawe, nie był to koniec strzeleckich emocji. Gol zdobyty przez Gianluca Manciniego definitywnie podciął skrzydła Górnikom. Trafienie głową z 77. minuty ustanowiło ostateczny rezultat tego widowiska. W konsekwencji, awans gospodarzy do ćwierćfinału jest już tylko formalnością.

Komentarze

Na temat “LE: AS Roma dobiła rywala w końcówce