Lazio z wpadką na Olimpico, maszyna Juricia niesamowita

Ciro Immobile
Ciro Immobile fot. PressFocus

SS Lazio w ostatnim sobotnim spotkaniu w ramach 11. kolejki włoskiej ekstraklasy przegrało z Hellasem Werona 1:2. Jednocześnie Żółto-niebiescy wskoczyli na szóste miejsce w ligowej tabeli. Tymczasem stołeczna ekipa po czwartej porażce w sezonie spadła na ósmą pozycję.

SS Lazio przystępowało do swojej potyczki w dobrych nastrojach, bo miało za sobą awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Z kolei werończycy liczyli na urwanie punktów kolejnemu faworytowi. Przypomnijmy, że w tym sezonie Gialloblu zdołali już remisować z Juventusem FC i AC Milane.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji nie byliśmy świadkami wielkiego meczu. W każdym razie tuż przed końcem pierwszej połowy goście objęli jednobramkowego prowadzenie, co było następstwem niefortunnego zachowania Manuela Lazzariego. Piłka wstrzelona w pole karne odbiła się od zawodnika Orłów, więc ten zaliczył gola samobójczego. Do przerwy Hellas prowadziło 1:0.

Lazio bez punktów, Immobile bez gola

Po zmianie stron rzymianie zdołali doprowadzić do wyrównania, co było następstwem tego, że do siatki trafił Felipe Caicedo. W każdym razie ostatnie słowo należało do Adriena Tameze, który w 67. minucie ustalił wynik meczu na 2:1 dla Gialloblu, popisując się golem po ograniu golkipera Lazio.

Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie, więc po raz pierwszy od pięciu meczów ligowych spotkanie bez gola zakończył Ciro Immobile. Reprezentant Włoch wpisywał się na listę strzelców z: Bologną, Torino, Crotone, Udinese i Spezią. Nie dał jednak rady z rozpędzoną drużyną z Werony.

Komentarze

Comments 2 comments

Wg mnie to Lazio płaci frycowe za walkę na dwóch frontach. To jest spore wyzwanie, szczególnie przy grafiku spowodowanym przez pandemię. Praktycznie przygotowanie taktyczne, możliwości trenowania nowych rozegrań są bardzo ograniczone. Ciągłe podróże też nie wpływają dobrze na zawodników.