Kto najbardziej zawiódł oczekiwania w tym sezonie Serie A?

Lorenzo Insigne
Lorenzo Insigne PressFocus

Przed nami ostatnia kolejka Serie A, podczas której wyjaśnią się losy scudetto, poznamy komplet pucharowiczów, a także przekonamy się, kto dołączy do Venezii oraz Genoi i jako trzeci spadnie do Serie B. Zanim to nastąpi i okaże się, kto najwięcej wygrał w tym sezonie, pora przyjrzeć się tym, który najbardziej zawiedli oczekiwania i nie dadzą już rady naprawić tego w nadchodzący weekend. Przed wami subiektywna lista rozczarowań obecnych rozgrywek.

  • W najbliższą niedzielę rozstrzygnie się kwestia mistrzostwa Włoch w sezonie 2021/22, w które walczą dwa mediolańskie kluby
  • Sezon 2021/22 ma również swoich wielkich przegranych
  • Po niektórych drużynach, zawodnikach, czy trenerach spodziewano się zdecydowanie więcej

Atalanta

W kategorii „drużyna” znalazłoby się kilku mocnych kandydatów, od Juventusu zaczynając, a na Venezii i Genoi zapewne kończąc. Jednak o ile Juve osiągnęło cel minimum i weszło do Ligi Mistrzów, a spadek Venezii i Genoi był rzeczą, którą pewnie wielu mogło zakładać jeszcze przed sezonem, jest zespół, który miał w tym sezonie zrobić kolejny krok do przodu, a zrobił krok w tył. Zaczynamy od drużyny, która na 90 minut przed końcem sezonu jest poza strefą europejskich pucharów, ale nadal istnieje kilka scenariuszy, które mogą jej te puchary dać. Mowa o Atalancie, która może jeszcze wskoczyć na szóste miejsce w tabeli i zagrać w Lidze Europy. Jednak nawet takie prawdopodobieństwo nie zatrzymało nas przed umieszczeniem La Dei w tym zestawieniu, bo spodziewaliśmy się po zespole Gasperiniego dużo więcej. Rzecz jasna brak pucharów nie będzie katastrofą dla budżetu klubu, nie spowoduje totalnej zapaści, bo pięć wcześniejszych lat z Ligą Europy i Ligą Mistrzów pozwoliło zabezpieczyć się na taką ewentualność. Jeśli jednak kończysz pierwszą rundę rozgrywek na miejscu dającym Ligę Mistrzów, punktów masz tyle, ile jesienią w erze Gasperiniego nie zdobyłeś nigdy, a w ostatnich tygodniach sezonu ledwo człapiesz, to coś musi być nie tak. Początkowo zastanawialiśmy się, czy zamiast szyldu „Atalanta” w tym podpunkcie nie wpisać nazwiska Luisa Muriela. Jednak zrzucenie winy na Kolumbijczyka nie byłoby sprawiedliwe. Fakt, 22 bramki z zeszłego sezonu Serie A wyglądają blado przy obecnych 9, ale cała Atalanta zdobyła dotychczas aż 25 bramek mniej niż w zeszłym sezonie. Niedomagał Duvan Zapata, wahadła już nie są realną siłą Neroblu, w bramce więcej spodziewano się po Juanie Musso, a jedynym, który wyraźnie poprawił swoje statystyki, był Mario Pasalić. Kiedyś oglądając Atalantę trzeba było odpowiednio wcześnie zrobić herbatę i zdążyć usiąść w fotelu przed pierwszym gwizdkiem, żeby przypadkiem nie przegapić którejś z bramek. W tym sezonie nieraz można było podczas ich meczu odkurzyć cały dom, zrobić pranie, czasem zerknąć na telewizor, a i tak wiele się nie traciło. Oby stara dobra Atalanta wróciła, bo brakuje jej szalonych meczów i częstych rimont.

Lorenzo Insigne

Tutaj już wjeżdża konkretne nazwisko, bo choć Napoli wypadło z walki o scudetto, to zrobiło to w swoim stylu, który nie był dla nas niespodzianką. Tu, podobnie jak w przypadku Atalanty, winowajców też jest więcej. Forma wielu graczy Luciano Spallettiego falowała, a u niektórych osiągnęła ostatnio swój najniższy punkt, jak w przypadku Piotra Zielińskiego. Jednak to wobec Lorenzo Insigne oczekiwania były dużo większe. Bo Insigne z Euro 2020 i Insigne z tego sezonu Serie A to dwie różne osoby. 11 zdobytych bramek, 9 z nich z rzutów karnych (i tak zmarnował aż 4 jedenastki). Pierwszy gol z gry strzelony dopiero pod koniec lutego, mimo utrzymywania się przez cały sezon w czołówce piłkarzy oddających najwięcej strzałów na bramkę (dla porównania – dużo mniej strzałów na zdobycie swoich 13 bramek potrzebował Edin Dzeko, który nie podszedł do żadnego rzutu karnego). Nieco ratuje go 9 asyst, ale nie może to przysłonić wrażenia, że nie tak miał się pożegnać z Neapolem. Często irytował na boisku, próbował grać po swojemu i pod siebie, a marnując sytuacje zabierał też szanse na cenne punkty. Za lata poświęcone ukochanemu klubowi należy mu się szacunek, ale ta historia byłaby spięta piękną klamrą, gdyby przed wyjazdem do Kanady jego bramki dały Napoli scudetto. 

M’Bala Nzola

W przypadku tego zawodnika można było podejrzewać, że głowa nie wytrzyma pochwał za poprzedni sezon, ale mimo wszystko styl jego upadku przebił jakiekolwiek przewidywania. M’Bala Nzola pewnie już zawsze będzie się nam kojarzył z występem w meczu z Interem, gdy po wejściu na boisko został po kilku minutach ściągnięty, bo nie był w stanie zdjąć kolczyków z uszu. Od tamtej pory reprezentant Angoli nie pojawił się już więcej nawet na ławce rezerwowych. Z La Spezii dochodziły też plotki, że po tamtym zajściu miał wdać się podczas treningu w awanturę z jednym z kolegów z zespołu. Tak czy inaczej, w klubie z Alberto Picco nikt poważny nie da już pewnie szansy tak niepoważnemu piłkarzowi. Nzola, który w zeszłym sezonie zdobył 11 bramek, za szybko uwierzył we własne możliwości. Przed obecnymi rozgrywkami tak napalił się na transfer do innego klubu, że był już niemal spakowany i trzymał bilet lotniczy w ręku. Gdy okazało się, że z transferu nici, odechciało mu się trenować, a Thiago Motta miał mu zagrozić spędzeniem całego sezonu na trybunach. Niewiele to dało, bo poza dwoma golami z Atalantą Nzola nie pokazał absolutnie nic ciekawego. Jest to spore rozczarowanie, bo wydawało się, że napastnik może zrobić jeszcze naprawdę ciekawą karierę, mimo trafienia do Serie A dopiero w wieku 24 lat. Jednak zawodnik, któremu w niższych ligach zdarzały się dziwne zachowania, jak choćby nadepnięcie stopy sędziego z premedytacją po otrzymaniu żółtej kartki, być może z łatką nieprzewidywalnego nie rozstanie się już nigdy.

Walter Mazzarri

Wiele już w tym sezonie pisaliśmy o trenerach, którzy w obecnych rozgrywkach nie wykorzystali szansy na odbudowę nadszarpniętej reputacji. Zaczęło się od Eusebio Di Francesco, był też Marco Giampaolo, który ostatecznie w słabym stylu utrzymał Sampdorię. Jednak tym, który ostatnio zrobił potężny krok wstecz, jest Walter Mazzarri. Co prawda Cagliari jeszcze oficjalnie nie spadło i ich los będzie uzależniony także od wyniku Salernitany w ostatniej kolejce, to jednak właśnie toskański trener przegrał 17 meczów w tym sezonie i w przypadku relegacji będzie głównym winowajcą. On sam może bronić się tym, że odziedziczył zespół od dawna zmagający się z problemami, jednak mówimy przecież o byłym szkoleniowcu Interu i Napoli, z którym 10 lat temu sięgał po Puchar Włoch i starał się deptać po piętach Juventusowi. Człowiek, który niegdyś potrafil utrzymać Regginę, która rozpoczynała sezon z jedenastoma ujemnymi punktami, teraz nie dźwignął zadania dużo prostszego. Na pocieszenie mógł mu zostać jeden kuriozalny zapis w kontrakcie z sardyńskim klubem. W przypadku zwolnienia Mazzarriego w momencie, gdy Cagliari było na bezpiecznym miejscu, przysługiwać mu miało automatyczne przedłużenie umowy do 2024 roku z zarobkami na poziomie 1,8 mln euro za sezon (!!!). Mazzarri stracił pracę 2 maja, a dopiero 3 dni później Sardyńczycy zostali zepchnięci do strefy spadkowej przez Salernitanę. Cóż, przynajmniej będzie mógł przez 2 najbliższe lata odpocząć od stresującej pracy, wzorem Luciano Spallettiego z czasów Interu.

Piotr Dumanowski i Dominik Guziak, Eleven Sports

Komentarze

Comments 28 comments

Kto najbardziej zawiódł oczekiwania w tym sezonie Serie A?
Atalanta? Zdecydowanie (całe szczęście) Juventus. Najdroższa kadra, najwięcej wydają na wynagrodzenia zawodników, najlepiej opłacany trener, w zimie sprowadzają napastnika za 80 mln. €, a ani przez 5 min. nie liczą się w walce o Scudetto, znowu kończą sezon poza podium lecz tym razem bez żadnego trofeum. To jest raczej bezdyskusyjnie największy zawód sezonu – oby tak dalej.
.
Zawodnik? No… Insigne jest tutaj poważnym kandydatem. Zagrał słabiutki sezon pod każdym względem. Do tego zawirowania z przedłużeniem kontraktu i podpis w środku sezonu przed meczem chyba z Juve (mógł sobie darować). Bramki przez długi czas tylko z karniaczków. Słabo to wyglądało. Skrzydłowy w wieku 31 lat chyba czas na zmiany.

Juventus zawiódł ale nie zgodzę się z Tulipanem, że najbardziej choć szanuję zdanie przedmówcy. Co do argumentów z najdroższą kadrą to jest to spadek po Paraticim i mega wysokich kontraktów niektórych grajków absolutnie nie odzwierciedlających umiejętności. Co do Vlaho to został sprowadzony nie po to by walczyć o scudetto ale by ratować Ligę Mistrzów. Poza tym ciągłe kontuzje, w tym Chiesy i cały czas kilku pomocników doprowadził do tego co mamy. Nie zapominajmy, że 3 dni przed końcem Mercato w sierpniu odszedł zawodnik, na którym opierała się gra w trzech ostatnich sezonach. Biorąc to wszystko pod uwagę to, owszem, wynik Juve jest rozczarowaniem, ale nie jest to największe rozczarowanie sezonu

@semprealex
Myślę, że kontuzjami to połowa zespołów mogłaby się wytłumaczyć – zwłaszcza Atalanta (Zapata, Gosens, Toloi, Ilicic). Każdy klub w trakcie sezonu miał swoje problemy z kontuzjami (chyba najmniejsze Inter), kadrowe, Puchar Narodów Afryki, itd. Każdy znajdzie coś na usprawiedliwienie.
Jeżeli “Vlaho został sprowadzony nie po to by walczyć o scudetto ale by ratować Ligę Mistrzów” to skończyło się to katastrofą.
W takim razie jeżeli nie Juventus to, który klub jest wg Ciebie największym rozczarowaniem w tym sezonie Serie A?

Tak szczerze będę w stanie odpowiedzieć na to pytanie po niedzieli bo wydaje mi się jednak, że jeżeli Inter nie zdobędzie Scudetto to właśnie Inter. Mimo odejścia Lukaku i Hakimiego transfery wydawały się przemyślane, trener też i pewnie oczekiwania były bardzo wysokie. Zwłaszcza kiedy po kilku pierwszych kolejkach Juventus de facto utrudnił sobie mocno życie. No i zgodziłbym się z typem redakcji, że zjazd Atalanty tez spektakularny. Co do Juve to owszem, apetyty były większe ale utrzymali miejsce z zeszłego sezonu. Oczywiście nie jest to szczytem ambicji ale myślę, że nie ma takiego zjazdu jak Atalanta i (jeżeli nie zdobędzie scudetto) Inter

i “chciałbym” piszemy razem ale to pani na polskim ci kiedyś wyjaśni

Dwubiegunówka znowu daje o sobie znać, rozumiesz że ty prowadzisz wewnętrzną batalie twoich 2 osobowości, nic więcej? Żadnej merytoryki od ciebie nie oczekuje bo tak jak pisałem wyżej, nigdy nie masz nic konkretnego do przekazania, nie jesteś w żadnym stopniu opiniotwórczy błaźnie. Jedyne czego od ciebie oczekuje to żebyś zniknął i się już nigdy nie pojawił, tak jak twój śmieszny klubik zniknął w walce o Scudetto już drugi sezon. O miotaniu pisze typ który nie zaprezentował ŻADNEGO kontrargumentu, jedynie masturbując się do swojego stylu wypowiedzi(oczywiście to tylko puste frazesy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością oraz nie przekazujące żadnej wartości dodanej)
Jedyny pryszcz jaki został wyciśnięty to twoja osoba, na nasze nieszczęście wrócisz prędzej czy później.

Weź się nie kompromituj pajacu ahahahahah
Inter mający 2 puchary, wicemistrzostwo I 1/8 LM jest największym rozczarowaniem SEZONU?
Nie odpowiadajcie temu debilowi, takiego samozaorania dawno nie widziałem. Duże oczekiwania przy odejściu 3 kluczowych ludzi w projekcie, i zastąpieniem Lukaku Dzeko.
Oczywiście że rubentus to najwięksi frajerzy i to od 2 sezonów, wracaj do jaskini.

aleś się pięknie przedstawił, szkoda gadać. Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź i poczytaj w słowniku czym jest kompromitacja. Parafrazując (tak, wyobraź sobie jest takie słowo) twój wpis wspaniałe samozaoranie. Można się nie zgadzać z czyimiś poglądami ale wyzywanie od pajaców i debili nie znając rozmówcy świadczy tylko o tym, który to pisze. Gratuluję polotu i przedstawienia się

i jeszcze jedno, w tamtym sezonie największym rozczarowaniem był Juventus czyli klub, który podobnie jak Inter teraz miał dwa puchary i 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dotarło czy przetrawiasz i wyjść z podziwu nie możesz jak ktoś cię gasi dzieciaku?

Szacunek mogę oddać ludziom którzy są dla mnie autorytetem, wzorem. Ty jesteś dla mnie zwykłym petem oderwanym od rzeczywistości. Tak, rubentus miał dwa puchary w zeszłym sezonie oraz RZUTEM NA TAŚMĘ przez frajerstwo Napoli utrzymali 4 miejsce, to nie jest kompromitacja dla klubu który był hegemonem przez tyle lat?
Nie odwracaj kota ogonem parchu i nie udawaj erudyty teraz, rubentusu nikt się już nie boi, straciliście zwycięską mentalność po odejściu Conte oraz Marotty, jedyne co wam zostało to wspominki dawnych lat oraz podziwianie Mediolańskich klubów które na zmianę będą dominować ligę na przestrzeni lat.
Zjazd Interu – Spadek z pierwszego miejsca na drugie przy jednopunktowej stracie do mistrza(prawdopodobnie) oraz cięciu kosztów plus 2 puchary. Życzyłbym kibicom każdego klubu takiego zjazdu 🤣🤣
Coś jeszcze, binarny kolego? Jedyne gaszenie z jakimś miałeś styczność to jak ci stary na czole kiepy gasił bo popielniczka była pełna.

dzidziuś nerwy ci puszczają i poziom twojej wypowiedzi jest żenujący. I nie opowiadaj mi tu swoich doświadczeń z dzieciństwa bo mnie to zwyczajnie nie interesuje. Jak już zaczynasz pisać o czyiś rodzicach to weź się zastanów. Po prostu dno dna, nawet się nie masz od czego odbijać. I miło mi, że zauważyłeś moją erudycję, ja o twoich wypowiedziach na pewno tego nie powiem

i nie jesteśmy kolegami dzidziuś, ja się aż tak nie zniżam więc nie pozwalaj sobie z nazewnictwem, którego nikt nie odwzajemni bo to nadużycie

Ojojoj, zero odniesienia do mojego komentarza tylko płakanie o to jak się do ciebie zwracam, czyżbyś nie miał argumentów? W sumie co innego ci pozostało. Jeśli jesteś taki wrażliwy może pomyśl o zmianie forum? Uwierz że wszystkim by to wyszło na dobre, zwłaszcza że nigdy nie masz nic ciekawego do powiedzenia, jedynie umniejszanie rywalom oraz ocena pracy sędziego(JUVENTUS ZAWSZE POKRZYWDZONY). Ten kolega to była tylko mowa potoczna, nie chciał bym żeby łączyły mnie jakiekolwiek relacje z człowiekiem który wymaga leczenia psychiatrycznego.
A teraz klękaj przed czarno niebieskim Panem, zostaliście skompromitowani na każdej płaszczyźnie.

chcesz żebym z tobą merytorycznie dyskutował? Buhahahaha chłopie przeceniasz się. Już po pierwszym twoim poście wiedziałem że wystarczy cię trochę podkręcić i porobisz się z emocji. Nawet nie wiesz jaką bekę mam z ciebie rozgrywając cię na chłodno i patrząc jak się miotasz. No ale dość zabawy, idź wycisnąć pryszcze i pora spać

Hehe szynszyl znów popuścił, myślałem,że już dość radości na dziś ale chłop jest niemożliwy. Ależ się miotasz dzidziuś

Zgadzam się z panem powyżej ale wytłumacz mi kwestie pewnego zawodnika.
Victor Osimhen – Sprowadzony za 80 MLN chłop na boisku oraz w statystykach nie różni się niczym od Milika który był wcześniej. Nie rozumiem fenomenu tego grajka, z napadziorów Lille Jonathan David to o wiele większy talent z lepszą techniką użytkową i przyspieszeniem.
Ten hajs mógł być przeznaczony na absolutnie beznadzieją linie defensywy, ale nie, oni musieli wydać 80 baniek mimo posiadania dobrego napastnika. Efekt końcowy – Taki sam jak wcześniej.

Osimhen – Milik? 😀 Musiałbyś oglądnąć dwa całe mecze Napoli. Tu nie ma co porównywać. Osimhen zjada naszego rodaka i na boisku różni się od Milika wszystkim (siłą, wybieganiem, zaangażowaniem, startem do piłki, szybkością, grą głową, atakiem z głębi pola, …).
Niestety łączy ich to, że obaj są podatni na kontuzje (Milik na prostej murawie źle stanie i wypada na 2 miesiące, a Nigeryjczyk z kolei przystawi głowę tam, gdzie Milik bałby się przystawić nogę).
.
W Neapolu nie ma nikogo kto uroniłby łzę za Milikiem (z tego co czytam w Marsylii Milik też częściej jest pod “ostrzałem” niż jest chwalony i w Ligue1 jakoś specjalnie nie ładuje bramek).
.
Osimhen kupiony oficjalnie za 75 mln. € ale tak faktycznie za 55 mln. € (opisywany często “przekręt” ze sprzedażą do Lille 4 zawodników za 20 mln. €). Dla mnie Milik to najgorszy napastnik Napoli w ostatnich 12 latach (Cavani>Higuain>Mertens>Osimhen>Milik). To moje subiektywne odczucie i ocena ale chyba nie przypadkowo np. transfermarkt wycenia aktualnie Osimhena na 60 mln. €, a Milika na 17 mln. € (najwyższa wycena Polaka 40 mln. €).
Najgorsze co się mogło przydarzyć kibicowi Napoli to oglądanie Milika w koszulce SSC, który swoją charakterystyką kompletnie tam nie pasował.
.
“Ten hajs mógł być przeznaczony na absolutnie beznadzieją linie defensywy”.
Nie piszę, że defensywa Napoli nie ustrzegła się błędów i jest świetna, ale ta… beznadziejna defensywa Napoli jest w tym sezonie najlepsza w Serie A. 😀

Ok, zgadzam się po części z twoją optyką, ale nie odpowiedziałeś na kluczowe pytanie, co się zmieniło po zmianie napastnika w Napoli? Scudetto jak nie było tak nie ma, w pucharach również bieda. A z tą defensywą bym nie przesadzał, stracili tylko 1 gola mniej niż Inter oraz tyle samo co Milan. Nie ma porównania do żelaznego bloku z czasów świetności Juve, i to tyczy się każdego zespołu z czołówki.

Co się zmieniło po zmianie napastnika w Napoli?
Mają lepszego napastnika. 🙂 Wrócili do LM.
Napoli z czasów Milika było silniejsze ale to Polak był najsłabszym ogniwem tamtego Neapolu, a potem praktycznie już tylko rezerwowym.
Teraz w dużej mierze o sile Napoli stanowi właśnie Osimhen ale uważam, że obecne Napoli jest słabsze od tego np. z 2017/18.
Uważam, że Serie A ogólnie osłabła jako liga w ostatnich 2-3 sezonach mimo iż stała się bardziej wyrównana i … ciekawsza.
.
A tak przy okazji Osimhena właśnie został uznany najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia U-23.
.
Najlepsi zawodnicy Serie A w rozgrywkach 2021/22:
Najlepszy bramkarz – Mike Maignan (Milan),
Najlepszy obrońca – Gleison Bremer (Torino),
Najlepszy pomocnik – Marcelo Brozovic (Inter),
Najlepszy napastnik – Ciro Immobile (Lazio),
Najlepszy U-23 – Victor Osimhen (Napoli).

Ok, będę musiał mu się baczniej przyjrzeć w takim razie jeśli pozostanie w Neapolu. Pozdro i powodzenia w przyszłym sezonie!

Osimhen jest świetnym napastnikiem. Napoli będzie miało z niego pociechę. Zawsze jak gra robi różnicę

“…Victor Osimhen – Sprowadzony za 80 MLN chłop (…) w statystykach nie różni się od…”-
– …Vlahovica sprowadzonego za 85 mln: gol odpowiednio co 127minut (nie wykonuje karnych) i 126minut (wykonuje karne), jeśli ktoś lubi statystykę.
Ograniczona 9-ka która czeka na piłki/ nie potrafi grać w ciasnej przestrzeni/ nie uczestniczy w kombinacyjnych akcjach/ dysponuje jednym typem strzału- to rodzaj gracza w którym nie ma nic dla mnie, jednak w przeciwienstwie do Vlahovica starszy o 13 miesięcy Osimhen zdaje się stawać piłkarzem, przynajmniej w ostatnim meczu z Genoą równoprawnie współtworzył rozegrania z Insigne i Mertensem.
(“…Ten hajs mógł być przeznaczony na absolutnie beznadzieją linie defensywy…”- kompromitująca wypowiedż.)

W takim razie obroń w jakiś sposób te defensywę, wskaż jej lidera, bo w Interze czy Milanie można to zrobić bez problemu, jeśli sugerujesz się tylko liczbą straconych bramek polecam spojrzeć na indywidualne błędy zawodników w formacji, dopiero później pisz o kompromitacji, bo jedyną jaką tu widzę to zesranie się Napoli dwa metry przed kiblem, tylko że dla nich to akurat nic nowego, nie ta mentalność.
A Vlahović to napastnik 5x lepszy niż Osimhen, przyszły sezon to udowodni.

Przypomnę notowania z przed sezonu , wszystkich ekspertów rozpływających się nad Juve Allegriego, następnie każdy dawał w top 3 Napoli i po trochę na równi Inter i Milan.
Bezapelacyjnie Juve- zwalili całą winę za porażki na Ronaldo, ale jak odszedł to jakoś gra się nie poprawiła. Aspiracje na powrót na mistrza skończyły się po prostu pewnym 4 miejscem i 3 przegranymi na 4 ( dwa finały) z Interem, co raczej rzadko się zdarza.
Napoli- jak zawsze.
Inter- moim zdaniem po wymogach jakie musieli spełnić ( zarobić ok 150mln) i znalezieniem tanich zamienników wcale nie uważam że są rozczarowaniem, 1/8LM, 2 puchary krajowe + walka do konca o mistrza ( a może jeszcze mistrz), raczej uważam że dobrze poradzili sobie z odejściem 4 ważnych postaci ( Lukaku, Conte, Eriksen i Hakimi)

Muszę przyznać, że chyba czytałem i słuchałem zupełnie innych ekspertów przed sezonem niż Ty. Nie przypominam sobie aby “każdy” dawał Napoli w TOP 3. TOP 3 raczej było zarezerwowane dla Interu, Juve i Milanu. O 4 miejsce miały rywalizować Atalanta (najczęściej typowana) z Napoli (ewentualnie mogła się włączyć Roma).
Przed sezonem Napoli było krytykowane (jak to jest przeważnie) za mercato, ponieważ sprowadzili dość anonimowego we Włoszech Anguissę i wyśmiewanego Juana Jesusa. Niewielu typowało ich do TOP 4.

Który klub najbardziej rozczarował ? JUVENTUS 🤣 🤣 🤣 🤣
Który zawodnik najbardziej rozczarował ? wszyscy zawodnicy JUVENTUSU 🤣 🤣
Który trener najbardziej rozczarował ? ALLEGRI 🤣 🤣 Najlepiej zarabiał, a zrobił mniej punktów niż w-fista Pirlo. 🤣 🤣