Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo fot. Grzegorz Wajda

Ronaldo naruszył protokół medyczny? Włoski minister sportu twierdzi, że tak

Cristiano Ronaldo po pozytywnym wyniku testu na COVID-19 wrócił do Włoch, aby poddać się procesowi samoizolacji w swoim domu w Turynie. Tymczasem włoski minister sportu Vincenzo Spadafora zasugerował, że Portugalczyk mógł złamać zasady włoskiego protokołu medycznego.

Czytaj dalej…

Cristiano Ronaldo zdaniem włoskiego polityka naruszył obowiązujące zasady dotyczącego zapobieganiu rozprzestrzeniania się koronawirusa, pojawiając się w Turynie po wykryciu u niego popularnej ostatnio infekcji.

Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki został zmuszony do odbycia kwarantanny w związku z tym, że w trakcie zgrupowania reprezentacji Portugalii wykryto u piłkarza zakażenie COVID-19. Przypomnijmy, że Ronaldo wystąpił w dwóch październikowych spotkaniach w reprezentacji Portugalii przeciwko Hiszpanii oraz Francji. W obu tych potyczkach miał miejsce rezultat 0:0.

W starciu ze Szwecją portugalski zawodnik nie mógł wziąć udziału, gdyż piłkarza dotknął “nieszczęsny patogen”. Zawodnik podjął decyzję o tym, aby swoim prywatnym samolotem wrócić na Półwysep Apeniński, chcąc przejść czas samoizolacji w swoim domu w stolicy Piemontu.

CR7 w oczekiwaniu na negatywny wynik testu

Juventus jest zdania, że wraz z zawodnikiem działali zgodnie z przepisami, bo poinformowali o tym fakcie odpowiednie służby. Włoski minister sportu Vincenzo Spadafora ma jednak inne zdanie. Włoski klub teraz oczekuje negatywnego testu u zawodnika, aby ten mógł wrócić do gry. Dodajmy, że Ronaldo czuje się dobrze, nie mając żadnych poważnych objawów choroby, co w swoim oświadczeniu przekazała Portugalska Federacja Piłkarska.

Odnotujmy, że portugalski zawodnik nie zagra w najbliższym starciu włoskiej ekstraklasy przeciwko Crotone FC, a także w boju Ligi Mistrzów z Dynamem Kijów. Pod znakiem zapytania stoją natomiast występy Ronaldo z Hellasem Werona i FC Barceloną.

Włoski polityk odniósł się również w rozmowie z RAI Radio do ewentualnego powrotu kibiców na włoskie stadiony. – Na razie nie planujemy powrotu kibiców na trybuny. Niektóre regiony zaproponowały wariant z dopuszczeniem 25 procent pojemności stadionu, ale nie możemy na razie się na to zgodzić. Przynajmniej do przyszłego miesiąca. Musimy zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja – przekonywał Spadafora.

Komentarze