Obrońca punktuje u fanów Napoli. “Marzę, by pokonać Juventus”

Kim Min-jae
Kim Min-jae PressFocus

Kim Min-jae trafił do Napoli latem i samą swoją grą rozkochał kibiców. Teraz w wywiadzie zapewnił, że podobnie, jak fani, najmocniej marzy o pokonaniu Juventusu.

  • Kim Min-jae trafił do Napoli latem za 18 milionów euro
  • Z miejsca zaprezentował się jako świetny następca Kalidou Koulibaly’ego
  • Teraz Koreańczyk przyznał, że najmocniej marzy o pokonaniu Juventusu

Kim Min-jae: szanuję wszystkich rywali, ale wyjątkowo marzę, by pokonać Juve

Kim Min-jae to nowy idol kibiców Napoli. Koreańczyk trafił do zespołu tego lata, a Fenerbahce zarobiło na nim ponad 18 milionów euro. Środkowy obrońca miał zastąpić wieloletniego lidera defensywy Partenopei, Kalidou Koulibaly’ego. Nikt nie spodziewał się, że tak dobrze wywiąże się ze swej nowej roli. W wywiadzie dla La Reppublica przyznał, że jego rodzinne miasto w ojczyźnie, Tongyeong, nazywane jest “Neapolem Korei Południowej”.

Mówią tak, bo jest tam morze. Na nowo odkrywam tu swoje korzenie. Jestem człowiekiem morza i zaczynam zwiedzać miasto tak, jak najbardziej lubię – wyznał stoper. Nie przejmuje się też słynnymi neapolitańskimi korkami. – Nie masz pojęcia, jakie są korki w Seulu. Lubię Neapol i chcę tu zostać na długi czas – dodał.

Zespół spod Wezuwiusza jest obecnie liderem Serie A. Czy stać go na wygranie mistrzostwa?

Chcemy napisać historię we własny sposób. Jeśli utrzymamy formę, możemy tego dokonać. Szanuję wszystkich rywali, ale mam pewne marzenie. Chcę pokonać Juventus. Nasi fani bardzo na to liczą, tak samo wygląda to u mnie – wyznał 26-latek, jeszcze mocniej zaskarbiając sobie sympatię fanów.

Kim Min-jae rozegrał już 15 spotkań dla Napoli. Strzelił dwie bramki w Serie A.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze

Comments 3 comments

Wakacyjne mercato pokazało, że Napoli potrafiło “w transfery”. Serio, dobre “strzały”. Zobaczymy co dalej. Na razie mam wrażenie, że jadą na fali i czekam na pierwszy, duży kryzys. Spal nie zawsze sobie z tym był w stanie poradzić.

Zastanawiam się tylko czy tradycyjnie spuchną na wiosnę realnie powalczą o majstra?

PS. Napoli, Napoli…
(dziś zasłyszałem xD) Farcelona, farcelona znowu kasa utopiona 😉