Massimiliano Allegri: w pięć dni zniweczyliśmy miesięczną pracę

Massimiliano Allegri
Massimiliano Allegri PressFocus

Juventus po czterech zwycięstwach z rzędu piął się w tabeli Serie A, ale kolejne trzy spotkania przyniosły tylko jeden punkt i wielkie rozczarowanie w Turynie. Szkoleniowiec Starej Damy Massimiliano Allegri przed meczem Ligi Mistrzów z Zenitem Sankt Petersburg mówił o problemach na krajowym podwórku i nadziejach na europejskiej arenie.

  • Juventus może we wtorek zapewnić sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, jeśli nie przegra z Zenitem
  • Allegri uważa, że szybkie przyklepanie awansu do fazy pucharowej Champions League pozwoli jego drużynie lepiej skupić się na Serie A
  • W następnym spotkaniu ligowym rywalem Juve będzie Fiorentina

Juventus w dołku

Musimy się podnieść i poprawić naszą grę w defensywie. Wiele już straciliśmy, co pokazują liczby, które nie kłamią – mówił Massimiliano Allegri na konferencji prasowej przed meczem JuventusZenit w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. – Mamy przed sobą pierwszy ważny cel do zrealizowania w tym sezonie. Jeśli się uda, będzie cudownie, ponieważ to pozwoli skoncentrować się na Serie A, w której w ciągu pięciu dni zniweczyliśmy naszą miesięczną pracę – dodał trener Juventusu.

Stara Dama w ostatnich trzech ligowych spotkaniach zdobyła tylko jeden punkt. Zremisowała z Interem Mediolan 1:1, a potem poniosła porażki z US Sassuolo i Hellasem Werona.

Musimy znaleźć rozwiązanie, a nie zastanawiać się nad problemem. Kto przegrywa, zawsze się myli. Powinniśmy mieć poczucie odpowiedzialności, prowadzić grę i wygrywać. Wszyscy jesteśmy wściekli na to, co się stało, czujemy się z tym źle. To musi skonić nas do refleksji i poprawy – powiedział Allegri.

Przyjąłem to wyzwanie, aby wprowadzić klub znowu na zwycięską ścieżkę. Nie jest to łatwe i nie da się tego zrobić w jeden dzień. W walce o tytuł sprawy nie układają się idealnie. Pięć dni wcześniej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, teraz trzeba wszystko robić krok po kroku. Po tych miesiącach nie zamierzam zmieniać podejścia do pracy. Gdybym miał gwarancję, że grając trójką w obronie nie stracimy gola, to tak bym zagrał. Nie jest to jednak kwestia tego, czy gramy trójką, czy czwórką w obronie. Po prostu musimy poprawić fazę obrony. W Petersburgu nie broniliśmy dobrze, pozwalając im stworzyć kilka dogodnych okazji. Przeciwko takim zespołom nie może się to powtarzać – tłumaczył szkoleniowiec.

Przed meczem z Zenitem Allegri nie chciał zdradzić, kto zagra w ataku. Dał jednak do zrozumienia, że ma kilka opcji do wykorzystania. – Chiesa może grać już jutro. Morata wprawdzie ostatnio nie strzelał, ale kiedy się przełamie może się nie zatrzymywać. Musimy zachować poczucie własnej wartości i pewności siebie, mało rozmyślać i ciężko pracować, wtedy wszystko przyjdzie – powiedział Allegri

Komentarze

Comments 4 comments

Oczywiście … to niespełna 30% sezonu za nami, ale już powoli można przyjąć, że Juve będzie szalenie trudno powalczyć o mistrzostwo. 15 odrobić może być szalenie trudno i będą musieli liczyć na potknięcia rywali, zwłaszcza że z czołową trójką już rozegrali swoje mecze.
Wiele będzie można powiedzieć po następnych trzech kolejkach (Fiorentina, Lazio, Atalanta), zwłaszcza że także top 3 zespoły czeka w najbliższym czasie nie łatwa przeprawa (najgorzej ma Napoli, które czeka 6 ciężkich meczy do półmetku sezonu).

“… Juve będzie szalenie trudno powalczyć o mistrzostwo.”
To jest niemal “Mission Impossible” i tu nawet nie chodzi o ich kadrę i formę. Do Scudetto potrzeba średnio około 87-90 pkt. Juventus ma aktualnie 15 pkt., a do zdobycia pozostało 81 pkt. Musieliby wygrać mniej więcej około 23-24 mecze na 27 pozostałych do rozegrania i liczyć na potknięcia innych ekip aby marzyć o mistrzostwie.

16 punktów straty do lidera, gówniana gra i trener z innej epoki… Tu raczej scudetto nie będzie! Juve MUSI się skupić na tym, żeby do top4 się załapać, bo w innym wypadku grozi im los Milanu za późnego Berlusconiego. Tu nie chodzi tylko o przychody, bez LM żaden porządny piłkarz nie przyjdzie do takiego klubu. Nie życzę tego Juve, ale na ten moment nie wygląda to dobrze…

jestem tego samego zdania co Kolega baresi. Wiem, że wiara umiera ostatnia i trzeba wierzyć w Klub, któremu sie kibicuje ale realnie patrząc trzeba się skupić na walce o TOP4. Kadrowo Juve jest silniejsze od Romy, Fiorentiny, Lazio czy Atalanty ale trzeba zacząć zostawiać serce na boisku a nie tylko dreptać i patrzec jeden na drugiego. Potrzbna jest taka chemia jak w meczu z Chelsea kiedy to każdy zabijał sie na boisku za drugiego i nikt nie odstawiał nogi. Bez tego będzie ciężko