Federico Chiesa
Federico Chiesa PressFocus

Mecz bez historii w Genui, Szczęsny z czystym kontem

Juventus wygrał skromnie na wyjeździe z Sampdorią (2:0). Bramki zdobywali Chiesa i Ramsey, a Wojciech Szczęsny popisał się dobrą interwencją.

W pierwszej połowie Stara Dama miała spotkanie pod pełną kontrolą. Już w 20. minucie składną akcję po podaniach z pierwszej piłki w wykonaniu Cristiano Ronaldo i Alvaro Moraty wykorzystał Federico Chiesa. By zdobyć kolejne bramki brakowało Juventusowi dokładności, ale Sampdoria była na tyle pasywna, że Wojciech Szczęsny był praktycznie bezrobotny.

Ta sytuacja zmieniła się nieco po przerwie. Gospodarze wyczuli, że tego dnia mogą powalczyć z mistrzami Włoch. Swoją najlepszą okazję zmarnowali w 55. minucie. Po krzyżowym podaniu od Tommaso Augello do piłki dopadł Fabio Quagliarella, ale Giorgio Chiellini ofiarnie wybił ją na rzut rożny. To nieco otrzeźwiło Starą Damę. Alvaro Morata kilkadziesiąt sekund później trafił do siatki, ale arbiter nie uznał gola przez spalonego. To, z kolei, dodało energii gospodarzom, ale drugi strzał Quagliarelli obronił Wojciech Szczęsny.

W ostatnich minutach Juventus skupił się na usypianiu rywali, mówiąc oględnie, nie obserwowaliśmy najciekawszego widowiska. Wściekły był Cristiano Ronaldo, który długimi momentami nie miał okazji, by wpłynąć na przebieg meczu. W doliczonym czasie gry Portugalczyk dostał wreszcie futbolówkę i napędził akcję dającą drugiego gola. Piłka trafiła do Juana Cuadrado, a Kolumbijczyk zagrał ją wzdłuż do Aarona Ramseya, któremu nie pozostało nic poza skierowaniem jej do siatki.

Nie był to popisowy mecz Juventusu, ale ostatecznie Stara Dama wywiozła z Genui bardzo ważne trzy punkty i powróciła na trzecie miejsce w Serie A. Na ten moment tracą dwa oczka do Interu i siedem do liderującego Milanu.

Komentarze

Comments 16 comments

Przykro mi, nie wiem co do mnie mówisz.
Za to zgadzam się z bohaterem Twojego nicka:
“– Nie mogę dłużej trzymać tego wszystkiego dla siebie. Aferę Calciopoli wywołał Moratti. […] Współczuję Juventusowi i Milanowi, cierpiałem razem z nimi, ale wtedy wszyscy chcieliśmy działać na rzecz naszego prezydenta, który okazał się kimś dwulicowym”.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Mecz pod kontrolą po dobrej pierwszej połowie w wykonaniu Juve. W drugie odsłonie tempo siadło, a wynik nawet został podwyższony (super podanie Ronaldo i przytomna asysta Cuadrado). Juve z Chiellinim to zupełnie inny zespół. Arthur stanowi balans w środku pola.
Takimi meczami wygrywa się ligę, bez fajerwerków ale skutecznie i na 0 z tyłu.

Mecz ciekawy póki Juve nie odpuściło czyli w jakiejś 50 minucie. Chwalić należny Juve za grę w defensywie bo była naprawdę dobra a Sampdoria wcale źle nie grała. Kiepski dzisiaj Ronaldo i słabszy mecz McKenniego za to Chiellini czyścił dzisiaj wszystko a nawet wyjście z piłką pod presją wyglądało dobrze. Była lekka nerwówka której być nie powinno, szczególnie ze względu na to że w 70 minucie Ekdal powinien wylecieć za drugą żółtą w sumie powinien dostać ich z 5 ale już się przyzwyczaiłem w tym sezonie do takiego sędziowania. Kreatywny pomocnik i lewy obrońca plus zmiennik dla Moraty potrzebni od zaraz ale chyba nie ma na co liczyć, przynajmniej nie w tym okienku.

Sędziowanie w tym meczu, to jakaś parodia. Bentancur lekką ręka dostaje żółta kartkę, która eliminuje go, jeśli dobrze pamiętam, z gry w następnej kolejce, a zawodnicy Sampy oszczędzani na potęgę. Szczytem były dwa faule pod rząd na zawodnikach Juve, a sędzia nie wzruszony. Tak samo chyba 86 minuta meczu i naciągany rzut wolny dla Sampy spod linii bocznej boiska. Obaj zawodnicy pracowali w tej sytuacji rękami, zawodnik Sampy uwiesił się na koszulce chyba Sandro, a jak chwyt puścił i zawodnik upadł, to oczywiście faul. Chiesa okopywany niemiłosiernie, a sędzia nic. Tragedia. Albo ci sędziowie są tacy słabi, albo działają z premedytacją. Skłaniam się ku drugiej opcji.

Próbujesz mi wytknąć brak obiektywizmu, ale muszę Cię zawieść.
Bentancur ewidentnie faulował, a kartka należała się choćby za któryś z rzędu faul Bentancura. Ja jestem obiektywny, sędzia meczu niestety obiektywny nie był. “Stempel” na Chiesie, zero kartki. Przykłady można mnożyć.

Może czegoś nie dostrzegłem, ale dla mnie 2 identyczne sytuacje, Ronaldo wbiega w pole karne i obrońca wślizgiem wybija piłkę przy okazji kopiąc w Ronaldo – brak faulu. Berna wślizgiem wybija piłkę przy okazji kopiąc rywala – faul i żółta kartka. Niech się sędzia zdecyduje, bo to żenujące tak faworyzować jedną stronę.
Co do meczu to taki w stylu Allegriego. Na plus Chiellini, Arthur, Chiesa i Morata. Na minus McKennie i skuteczność CR.

up “…Może czegoś nie dostrzegłem…”-
– Na “nie dostrzegłem” jest proste lekarstwo, sprawdzenie na full match:
>
replaymatches.net/2021/01/sampdoria-vs-juventus-full-match.html

min 42′, klatka 49:03

^ jak widać Yoshida nie fauluje CR, prawda?
Zauważa to nawet autor “live” w artykule powyżej: “42′ Świetną pracę w obronie wykonuje Maya Yoshida…”
Za ten wślizg niektóre redakcje przyznały Yoshidzie MVP (dla matematycznego whoscored MVP jest MCKennie).

Straszne tu komentarze (calciopoli…). Może polscy sprawozdawcy nie wywiązują się z zadań.

Cieszę się, że fachowo i skrupulatnie opisujesz sytuację z Ronaldo. Rozumiem, że ustosunkowanie się do reszty przytaczanych wyżej sytuacji, min. Z Berną to zwyczajnie “ucieło Ci w połowie” przy wysyłaniu komentarza?

Natomiast podsumowanie komentarza ponownie na nieprzeciętnym poziomie z nie spotykaną zwykle z Twojej strony szczyptą braku złośliwości…

Pamiętam Twój komentarz po super pucharze. Krótko i treściwie. Najbardziej mnie wzruszyło Twoje pogpdzenie z wynikiem…