Piłkarze Juventusu FC
Piłkarze Juventusu FC fot. PressFocus

Juventus uporał się ze zdziesiątkowanym Milanem, recital Chiesy i Dybali!

Juventus FC w ostatnim środowym spotkaniu w ramach 16. kolejki włoskiej ekstraklasy pokonał 3:1 AC Milan. Tym samym genialna seria meczów bez porażki w wykonaniu Rossonerich odeszła do lamusa. Mediolańczycy pozostawali bez porażki przez 198 dni. Stara Dama natomiast potwierdziła swoje ambicje o obronie mistrzostwa.

AC Milan przystępował do meczu, będąc jedynym zespołem we włoskiej ekstraklasie, pozostającym bez porażki. W środowy wieczór na drodze podopiecznych Stefano Pioliego stanął mistrz Włoch. Juventus chciał przyćmić nieco odrodzenie Rossonerich, którzy po rozegraniu 15 ligowych spotkań byli liderem rozgrywek.

Juventus zaczął po mistrzowsku

Gospodarze przystępowali do swojej potyczki zdziesiątkowani. W szeregach Milanu zabrakło między innymi takich zawodników jak: Zlatan Ibrahimović, Ante Rebic, Rade Krunic, Sandro Tonali, czy Ismael Bennacer. Z kolei goście musieli sobie radzić bez Alexa Sandro, czy Juana Cuadrado – dwóch podstawowych bocznych obrońców.

W pierwszej części gry mieliśmy do czynienia z rywalizacją, w której dłużej przy piłce utrzymywali się podopieczni Andrei Pirlo. Niemniej więcej sytuacji strzeleckich wypracowali sobie zawodnicy gospodarzy. W każdym razie na przerwę obie ekipy udały się z remisem.

Wynik spotkania został otwarty w 19. minucie, gdy po pięknej dwójkowej akcji na listę strzelców wpisał się Federico Chiesa. Reprezentant Włoch wykorzystał podanie piętą od Paulo Dybali, a następnie precyzyjnym strzałem zmusił do kapitulacji Gianluigiego Donnarummę. Były piłkarz ACF Fiorentiny zaliczył jednocześnie swoje czwarte trafienie w trakcie trwającej kampanii.

Juve skrzywdzone przez arbitra?

Tymczasem tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Davide Calabria, który oddał przepiękny strzał z 15 metrów po podaniu z boku boiska od Rafaela Leao. Trafienie wzbudziło jednak mnóstwo kontrowersji, ponieważ chwilę przed strzałem 24-latka popchnięty przez Hakana Calhanoglu został Adrien Rabiot. Po weryfikacji VAR nie dostrzeżono jednak przewinienia.

Po ponad godzinie gry Juventus po raz drugi w meczu objął prowadzenie. Znów do siatki trafił Chiesa. Co godne uwagi, drugą asystę zaliczył Dybala. Były zawodnik US Palermo popisał się dokładnym podaniem z lewej nogi, a Włoch oddał perfekcyjny strzał z 15 metrów, nie dając żadnych szans bramkarzowi na udaną obronę.

Dobre zmiany Pirlo

Juventus mimo prowadzenie nie skupił się na defensywie, a szukał kolejnych goli. Bliski zdobycia bramki był między innymi Weston McKennie. Niesamowitą przytomnością umysłu przy dograniu do Amerykanina wyróżnił się Cristiano Ronaldo. Tymczasem były piłkarz FC Schalke oddał uderzenie, z którym uporał się Donnarumma.

McKennie zrehabilitował się jednak w 76. minucie. Po genialnej indywidualnej akcji Dejana Kulusevskiego skierował piłkę do siatki z bliskiej odległości. Stara Dama odniosła ósme zwycięstwo w sezonie, dzięki czemu wskoczyła na czwarte miejsce w ligowej klasyfikacji. Juventus do Milanu traci aktualnie siedem oczek, ale ma jeden mecz rozegrany mniej.

Komentarze

Comments 95 comments

Każda wielką seria kiedyś musi się skończyć. 10 miesięcy bez porażki, kosmos.

Dzisiaj jednak sytuacja absolutnie wymarzona dla Juve aby pokonać Milan. Gdyby tak pokiereszowani Rossoneri dzisiaj wygrali, to byłoby zbyt wiele. Gdyby tyle przeciwności losu ich nie pokonało to już chyba nic by tego nie zrobiło do końca sezonu.

Trzeba szybko wrócić na właściwe tory bo już za tydzień Milan może mieć szansę na odskoczenie reszcie stawki na 4 pkt.

Milan liderem, status quo zachowany.

Karny dla Milanu? Zastosuję ulubioną na tym forum linię obrony kibiców anty Juve – KARMA.
Co do rzekomej czerwonej kartki dla Bentancura, to zawodnik Milanu giął nogi już przed kontaktem z interweniującym Bentancurem, był to bodajże Castillejo, który fruwał przy każdym najmniejszym podmuchu wiatru. Sędziowie i tak robili, co mogli i ciągnęli Milan za uszy. Dodane 5 minut, to już w ogóle śmiech na sali. Swoją drogą zadziwia mnie Kessie. Tyle co koleś fauluje w ciągu meczu i uchodzi mu to płazem, to normalnie patologia. Za samą ilość fauli powinien być kartkowany.

Sędzia dwoił się i troił, a mimo to Juve wygrało 11 na 12.

Theo jest strasznym ręcznikiem w obronie, już nawet Frabotta jest od niego lepszy w destrukcji. Dość powiedzieć, że gdyby na boisku był sprawiedliwy sędzia, to w 11 minucie Theo schodziłby z boiska z drugą zółtą.

Faul na Rabiot przy bramce milanu – nie ma co nawet mówić.

Ale brak żółtej za absolutnie żenującą symulkę Leao?!? Tak żałosne padnięcie pamiętam tylko w wykonaniu Gilardino, a piłkę oglądam kilkanaście lat.

Brawo Juve. Turyńczycy wracają do walki o mistrzostwo. Milan zdziesiątkowany absencjami ale jednak momentami powalczył. Nie jest to jednak wytłumaczenie, bo ligę wygrywa się szeroką kadrą, a tej jak widać Milan po prostu nie ma. Mam nadzieję, że ten wynik nie podetnie Rossonerem skrzydeł. Cieszy też nieporadność Interu i co za tym idzie utrzymanie pozycji lidera. Forza Milan

W głowie się nie mieści , że dorośli ludzie (no chyba że naprawdę tutaj są same dzieci) kłócą się o sędziego, poważni ludzie to się z Was śmieją.
Niech każdy zdrowo rozsądkowo trzyma kciuki za swoją ulubioną drużynę bo chciałbym Wam uświadomić , że to jest jedyne co możecie tutaj zrobić .

Czekałem na ten mecz z wielką ciekawością, jak już od dawna nie czekałem na te derby Włoch.
Niech sobie każdy mówi co chce, ale dla mnie derby to starcie dwóch najbardziej utytułowanych drużyn, czyli Juve i Milanu.
Oczywiście emocje strasznie psuły doniesienia o zakażonych, ale od samego początku byłem za tym by grać, a nie symulować jak Napoli.

No i piłkarsko się nie zawiodłem. Świetna pierwsza połowa, genialna akcja na 1:0 i możliwość (słupek Chiesy) by było 2:0. Milan miał swoje szanse, grali całkiem nieźle, ale największe zagrożenie było nie po akcjach Milanistów tylko błędach Juve.
Druga połowa już pod kontrolą Juve i dość gładkie zwycięstwo 3:0 i to na wyjeździe, z liderem, drużyną nie pokonaną od, jeśli dobrze pamiętam, ponad 300 dni.
Gra Juve, zmienne tempo, wciąganie Milanu by się wybierał, a potem minuty ogromnej przewagi, przypominają mi trochę styl Realu Zidana, z jego pierwszej przygody w Madrycie.
Wyróżnienia:
Na + Chiesa. Wybitny mecz. Wiele razy narzekałem na niego, ale jeśli ustabilizuje formę, to naprawdę może być wzmocnieniem.
Na – Theo. Dotychczas uważałem, że jest najlepszym lewym obrońcą ligi. Dzisiaj Chiesa wkręcał go w ziemie jak juniora. Brak wspomagania w ofensywie, w defensywie tragedia. Taka słaba wersja Cancelo.
I teraz wracamy do 41minuty.
Co jest do chol..ry? Jak coś takiego może mieć miejsce? Pomijam wcześniejsze puszczanie sytuacji faulu na Chiesie, kolana Theo w jego plecach, fauli od tyłu na Dybali i totalnego niezwracania uwagi na ostrą gre Milanu, ale jest faul na Rabiot, pada niesłuszna bramka, mamy VAR i?
I Irrati widzi, ze jest bezdyskusyjny faul, cały świat go ogląda, a on stwierdza że podarowuje w prezencie bramkę dla Milanu. Wie, że nic mu się nie stanie, że ktoś go za uszy wyciągnie.
Pytanie czemu? Ktoś zapłacił za stratę punktów Juve, za zyskanie Milanu, czy jest nacisk ze strony federacji bo komuś sprzyjać, a komuś odebrać punkty? Ktoś powinien na to pytanie oficjalnie odpowiedzieć, bo na 15 kolejek Juve, to jest jaka 6, czy 7 sytuacja. Idąc tą drogą, jeśli w co drugim meczu jest przykaz by Juve nie wywiozło 3 punktów to ile możemy zdobyć? 57pkt za zwycięstwo w co drugim meczu i kilka remisów? Starczy to na top 4?
Jestem zirytowany jak …. bo to jest złodziejstwo w białych rękawiczkach. To samo żółta kartka za czyste wybicie Danilo. I obie te sytuacje w pełni przyznają Juve komentatorzy Eleven, którzy nie kryją się z tym (by nie być posądzani o jakieś ukryte wspieranie) że są od dziecka fanami Milanu.
Oni zabijają tą ligę, tą rywalizację i jakiekolwiek zadowolenie z oglądania Serie A. To jest k… tragedia.

Oczywiście faul Bentacura na żółtą, jednak pewnie nie dostał jej, bo pierwsza była wg. mnie zdecydowanie niesłuszna i sędzia wiedział, ze nie może go wyrzucić. Potem symulka Leao za którą z urzędu powinien dostać żółtko i tylko sędzia wie czemu tego nie zrobił.
Karny dla Milanu? Chyba bym gwizdną, ale co z ewentualnej bramki strzelonej na 3:1 w 94 minucie? Nie zmieniła by absolutnie niczego.

Jerry – taka mała uwaga — ‘odliczenie’ bramki na 1:1 nie upoważnia Ciebie do pozostawienia pozostałych bramek i w konsekwencji pisania 3:0.
Nikt nie wie jakby się mecz rozwijał gdyby tamta bramka nie została uznana, ale jedno jest pewne — na pewno nie byłaby to gra ‘kropka w kropkę’ z pominięciem ‘1’ na tablicy wyników.

To równie dobrze można by gdybać co by było gdyby Juve grało w dziesiątkę. Nawet zakładając mecz ‘kropka w kropkę’ do tego momentu, ale odejmując gola dla Milanu — masz 2:0 na tablicy wyników, Juve w osłabieniu … czy mecz dalej będzie ‘kropka w kropkę’ ?
Tak więc – nie upraszczaj na zasadzie — odejmiemy gola z wyniku, a cała reszta przecież wydarzyłaby się dokładnie tak samo i wynik byłby dokładnie taki sam.

Dybala trzeci sezon szuka chemii z Ronaldo, a tu nagle w jednym meczu taka chemia z Chiesą, że sezon dla obu się odwrócić. Chiesa wskakuje w Juve na najwyższą półkę, obawy i porównania z Bernardeschim były przedwczesne. Ten Juventus w swoim dniu może wygrać z każdym ale i przegrać z każdym potrafi. Patrząc na ostatnie wyniki i dodając do tego LM można chyba już jednak przyjąć, że Fiorentina była przedświątecznym wypadkiem przy pracy.

Sędziowanie we Włoszech to katastrofa i to zwyczajnie odrzuca od tej ligi. Bramka dla Milanu niesłuszna, Theo i Bantancur mogli wylecieć z boiska, a za co Danilo dostał żółtą kartkę? Za perfekcyjną, idealną interwencję, która mogłaby się znaleźć w skrótach tego sezonu.

@Kacper91ACM
Zapytam zatem. Widzisz różnicę pomiędzy podarowaniem bramki na 1:1 w 41 minucie, a delikatnie wątpliwym karnym przy 3:0 w 94? Oczywiście można to poczytać sędziemu za błąd, ale miałby on jakiejkolwiek znaczenie gdyby był 30/40 minut wcześniej. W takiej sytuacji dużo istotniejsze były np. niegwizdane faule Theo na Chiesie.

Ja widzę różnicę , ale rowniez widzę jak sędziowie gwiżdżą dla Milanu w innych meczach i jest mnóstwo pomyłek w jedną jak i w drugą stronę. Dziwi mnie fakt że dzieci na tej stronie kłócą się że inne kluby kupiły sędziów a Juve specjalnie nie dają wygrać, przecież to jest paranoja.

Działacze Milanu poszli w lecie po rozum do głowy i tym razem zamiast wydawać ogromne sumy na transfery to wydali na sędziów. Ta strategia się opłaciła, co widać po miejscu w tabeli. Jednak przy tak wielkiej różnicy klas pomiędzy zespołami nawet sędzia nie pomógł.

@Amazon — tak, jest zafiksowany, ale takim wpisem (braku komentarza w sprawie tego co wojojuve napisał) tak jakby zgadzasz się z tym co ten trolik napisał.

Poszedłbys moze po rozum do głowy?
Co próbujesz takim komentarzem uzyskać ? Na co komu takie żale ?
Chloptasiu my nie mamy tutaj wpływu na sędziów a poziom sędziowania w tym roku jest karygodny i w każdą stronę więc oszczedz te żale bo Twoje dzieci będą się za Ciebie wstydzic

Kacperek idź na acmilan.pl dzieci do snu ululaj hehe i przypomnij im że Kurnik mamy własny a straszydła San siro się nie boimy co pokazaliśmy… Śmiech na sali że nas straszyli stadionem i to bez kibiców… Mieliśmy mieć związane jaja ze strachu? Jak my ostatnio tam notorycznie wygrywamy czy to milan czy interek hehe

Niech Milan przyjedzie na Allianz w podstawowym składzie i skończy się usprawiedliwianie. O tym czy drużyna jest mistrzowska w całym sezonie decyduje ławka. Juve ma szeroką kadrę i w miarę wyrównaną, ale nikt im tego nie dał za darmo

Szkoda, że Ibry nie było.
W każdym razie Milan zagrał dobry mecz. Obie drużyny osłabione, ale Juve ma na tę chwilę szerszą ławkę i to przesądziło. Przy takim pressingu musieli opaść z sił.
Jak dla mnie priorytetem Milanu powinno być utrzymanie w drużynie Calhanoglu, jeśli faktycznie myśli o odejściu. Po awansie do LM w przyszłym roku można myśleć o dalszych inwestycjach, np. w boki pomocy, bo chyba tu są największe braki.

Juventus ma wszystko by obronić mistrza. My walczymy o TOP 4. Jak na ten skład który dziś mogliśmy oglądać to i tak momentami wyglądaliśmy dobrze. Liga Mistrzów spokojnie w zasięgu, najważniejsze to nie tracić punktów z ogurkami jak Napoli dzisiaj.

Mecz fajny dla postronnych. Liczyłem mimo wszystko wbrew rozsądkowi na remis ale jest jak jest. Najsłabsi na boisku sędzia i Theo. Facet ma fajną szybkość ale w obronie nie istnieje. 3 gole poszły jego stroną, przypadek? Nie sądzę. Sędzia powinien wyrzucić Theo za brutalne wejścia w Chiesę, nie uznać gola Milanu, dać czerwo Bentancurowi, nie dawać żółtej za czysty odbiór Danilo i ukarać Leao kartonikiem za nędzny teatr. To tak z grubsza pamiętam. Milan fajna intensywność, presing, kontry i walka. Tymi rzeczami i wybieganiem dominowali sezon. Jednak dzisiaj Juve wygrało doświadczeniem i spokojem. Zasłużona wiktoria.

Ej ale wy tak serio z tym przekupionym sędzią? Pomylił się przecież w obie strony, dał bramkę Milanowi, ale za to nie podyktował karnego. Co najważniejsze nie wypaczył wyniku. Rozumiem, że sędziował słabo, popełnił błędy, ale tezy o przekupstwie to dziecinada.

Niesmaczne to są insynuacje, że sędzia przyjął pieniądze za wypaczenie wyniku spotkania. Zwłaszcza w sytuacji gdy popełnił błędy na niekorzyść obu drużyn oraz gdy ostatecznie nie wypaczył końcowego rezultatu. Chyba faktycznie więcej błędnych decyzji sędziego było na korzyść Milanu niż Juve. Na koniec wygrała drużyna, które grała dziś lepiej i to w kontekście sędziego jest informacja najważniejsza. Jak kolega chce zobaczyć jak wygląda mecz z przekupionym sędzią to polecam mecze Korei płd przeciwko Hiszpznii i Włochom na mundialu 2002. Pozdrawiam

wojojuve już w sumie odpowiedział, ale ja jeszcze w innej sprawie. Nie oglądałem pewnie z połowy meczów Milanu, nie słyszałem o jakimś specjalnym sędziowaniu pod nich, więc nie twierdze absolutnie, ze Milan przekupił sędziego. Jednak oglądam mecze Juve i już mi się nóż w kieszeni otwiera, jak co drugim meczu, gdy wynik jest na styku, wkracza sędzia i w białych rękawiczkach, pomimo VARu robi wałki jak w polskiej lidze za czasów fryzjera. Sędziowanie przeciw Juve jest tak stronnicze jak wiadomości TVP i już nawet nie bardzo się z tym ktoś ukrywa. Ja rozumiem, że dla ligi nie jest to korzystne jak ktoś zdobywa 10 mistrzostwo z rzędu, bo pewnie prawa telewizyjne się słabo sprzedają, ale szczerze mówić g. mnie to obchodzi. Jeśli ktoś ma zostać nowym mistrzem, niech to zrobi na boisku, a nie w pokoju sędziowskim, byle by tylko Juve nie zdobyło po raz 10 scudetto.

Zdecydowała różnica jakości w ataku. W Milanie wszyscy skupili się na Ronaldo, a Juventus to nie tylko Ronaldo. “Odpuszczony” Chiesa ich rozstrzelał. No i trochę magii Dybali. Można na niego narzekać, ale potrafi zrobić coś z niczego. Asysta sezonu w SerieA?

Ale mam ubaw z kibiców Juve i tych wszystkich trolli 😀 Nawet jak wygrali to się kłócą że sędzia pomagał hahaha. Najlepiej to niech odbierają piłkę bez kontaktu:
Dotknięcie ręki przeciwnika -żółta
Walka w polu karnym przy główce musi być bez kontaktu bo karny xD
Sędzia był słaby, ale sędziował dla obu zespołów tak samo słabo. Milan dobrze sobie radzi i mimo braku wielu zawodników zdobywa punkty. Dzisiaj się nie udało i kibice Juve już doliczają sobie 3 pkt z Interem hahaha Co tam się stało ostatnio z Fiorentina ? No właśnie. Jeden mecz a ci już zachwyty bo pokonali lidera który grał bez paru podstawowych zawodników 🙂 hahhaha

Tak samo słabo sędziował dla obu zespołów, ale w drugiej połowie. W pierwszej był 12 zawodnikiem Milanu. Na dzień dobry brak żółtej dla Theo (nakładka na Chiesie), nie odgwizdany faul na Dybali i asysta przy bramce Calabrii. Irrati tipografo di professione! Z Fiorentiną był inny drukarz (La Penna), który jednak – jak się później okazało – był bardziej skuteczny. Milan mimo osłabień, gra ładniej i z pomysłem, czego nie można powiedzieć o drużynie Pirlo. Wstyd było jednak dzisiaj nie wygrać, z tak mocno przetrzebionym Milanem.

Co do bramki Milanu. Sytuacja 50/50. W takich sytuacjach obowiązuję zasada ‘clear mistake’. Sędzia prawdopodobnie zinterpretował to jako zwykły ‘mistake’, a w takim przypadku VAR nie jest używany. 🙂 Już widziałem podobne przypadki w tym sezonie, np. Real – Inter (pierwsza branka Benzemy) czy Gldabach – Inter – bramka na 2-1. Na pewno wymaga to doprecyzowania.

Patrzac jak faktycznie Milan byl pokiereszowany przed meczem absencjami, jaka mieli ławke i zmiany (synki po ~20 lat) jestem pelen podziwu jak zagrali preciwko Juve. Ta druzyna ma charakter! Liga w tym roku jest słaba, Juve po lekkim remoncie ale chyba juz bez glodu na kolejne scudetto, Milan blyszczy a’la Lazio rok temu ale z taka ławka spuchna, Inter pewnie znow zapadnie w zimowy sen … Gratuluje Milanowi charakteru, mysle ze jakby Inter dzis zagral z Juve z takim poziomem absencji to by nas pożarli w 1szej polowie a 2giej przezuli i wypluli :(. Sezon ciekawy.

Jako kibic Milanu paradoksalnie też odbieram nasz dzisiejszy występ w kategoriach pozytywnego zaskoczenia. Że nie mamy ławki to było wiadomo od dawna. Fakt, że stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji, że powalczyliśmy z Juventusem grając składem z lewym obrońcą w pomocy, trzema zmiennikami w ofensywie, a z ławki z braku laku wpuszczaliśmy “synki po 20 lat”, serio napawa mnie optymizmem. Ci chłopcy serio wyszli na murawę zawalczyć z potentatem i wyglądali jakby wierzyli, że to może się udać.

Pragnę poinformować zauważyć i przypomnieć że u nas od początku grał Frabotta z serie C 20 letni . A w milanie weszli na ostatnie sekundy te mlodzieniaszki… Frabotta grał prawie cały mecz! Pirlo robi robotę pięknie zaczęliśmy rok 7-2 w bramkach oby tak dalej. Fiorentina już zapomniana. Już tylko 4 pkt straty do lidera. A mediolan już zaczynał potyczkę między sobą o scudetto a jeszcze półmetku sezonu nie ma hehe Forza Juve i Chiesa Dybała Ronaldo dr Ligt Bonucci ( zamknął japy milanistom co czekali na babole Leo hee wam pstrykał gilami w twarz) Danilo Szczęsny (Cichy bohater) Bentancur Rabiot Mckennie Bernardeski Kukusewski.

@CebulaRonaldo7
Mocne słowa jak na dwunastolatka. Za yo ja jako kibic Milanu oglądałem tryumfy moich ulubieńców w Champions League. Kibice Interu zresztą też. Juventus ostatni raz wygrał ligę mistrzów w poprzednim tysiącleciu, gdy Ciebie nie było jeszcze na świecie.

Juventus osiągnał kadrowo stan odporny na losowe ubytki. Otrzymawszy Chiesę, Kulusevskiego, McKennie, dopuszczając do gry (skutki luksusu) Dybalę gdy nie ma Moraty, z CR którego lepiej mieć niż nie mieć- ma Pirlo możność wstawiania w mecz drugiej drużyny bez obniżenia poziomu. Chiesa w “fazie łaski”, w 2giej połowie daje jeszcze naddatek tego co zakładano; gdy pierwsi protagoniści mogą czuć zmęczenie już pali się do wejścia wyrażnie przygotowana para Kulu-McKennie.
Chiesa, Kulu i McKennie na tym etapie to młode koty mogące przechylić mecz lub w każdej chwili wylecieć z czerwo* – ta pierwsza cecha będzie rozwijana, druga eliminowna.
(*dziś akurat bliżej tego Bentancur)
Pomyśleć że w odwodzie jest pierwotny wariant oparty na CR-Morata-Cuadrado.

A co miał powiedzieć? Wyjść i powiedzieć ‘byliśmy gorsi’ po czym uciec z płaczem do szatni?
Rozumiem, że po meczu z fiołkami Pirlo powiedział ‘na start’, że Juve był po prostu gorszy i dlatego przegrali?
A skąd wiesz ‘co by było gdyby’? Pioli od początku umniejszał randze tego spotkania (tak chętnie pompowanego przez media) m.in. dlatego że spodziewano się (chociażby ze względu na ogromne braki kadrowe), że Milan tego spotkania raczej nie wygra.
Ja osobiście przed meczem się obawiałem ‘Krystynki’, a okazało się że go defensorzy Milanu skutecznie ‘wyeliminowali z meczu’.

Po kiego grzyba gdybasz? Nie wiesz co by było gdyby.
A nie umniejszał? Czy nie był to jeden z nielicznych, który nie mówił o tym, że jest to ‘najważniejszy mecz obu drużyn’ vel ‘mecz o mistrzostwo’ (to drugie to była totalna głupota podłapana przez niektóre piśmidła).
I czemu przemilczałeś pytanie o Pirlo i to czy przyznał, że jego drużyna była gorsza w meczu z fiołkami? I się przyznał ‘do porażki’?
Rozumiem, że Ci co przegrywają ‘z Twoją drużyną’ (zwłaszcza gdy są w danej chwili wyżej w jakiejkolwiek tabeli) mają wszem i wobec obwieścić, że są drużyną ‘słabą, beznadziejną i w ogóle nie wiadomo po co w ogóle na boisko wychodzili i czas marnowali piłkarzom Juve’. Jednak jeżeli to Juve przegra to wtedy ‘ciiiiii … to wszystko wina sędziów, trawy, tego że rywale mieli buty na nogach, a tak w ogóle to reptilianie panują nad światem’.

I co to znaczy (według Ciebie) ‘przyznać się do porażki’?
Czy w którymś momencie konferencji Pioli zaczął stękać o tym, że ‘cały świat się zawziął’ na jego drużynę i tylko dlatego oni dzisiaj nie wygrali (to jest NIE PRZYZNANIE się do porażki)? Nie. Spokojnie podszedł do tematu i powiedział, że będą analizować dobre i złe strony z tegoż meczu i że ta porażka ‘wyjdzie na dobre drużynie’ (zaakceptował porażkę i idzie dalej, a nie rozmyśla o niej przez następne 5 miesięcy, nie mogąc się pogodzić z tym, że taki a nie inny był rezultat).
A jeżeli dla Ciebie ‘umieć przyznać się do porażki’ = powiedzenie na konferencji prasowej “byliśmy zespołem gorszym i przegraliśmy na własne życzenie” to w takim razie NIE MA (przynajmniej w top 400) w czołowych klubach Europy, a nawet i świata, trenera który spełnia Twój warunek ‘przyznania się do porażki’

Czasami az przykro czytac w jaki sposob sie zachowuja kibice tutaj. Zagraly dwa swietne zespoly, piekny mecz, gratulacje dla Juve. Patrzac jednak nadal na tabele oba zespoly walcza o top i mam nadzieje, ze drugi mecz bedzie w jeszcze goretszej atmosferze oraz pelnych skladach. Teksty o przekupieniu sedziego czy to, ze Trener Milanu nie bije poklonow przed Juve sa ponizej dna. Kibice Milanu rowniez niepotrzebnie bija piane o scudetto czy to, ze sedzie nam pomaga. Raz pomoze, raz zabierze, taka jest pilka. Jeszcze raz gratulacje dla Juve i nie moge doczekac sie rewanzu. Forza Milan!

Milan absolutnie nie ma się czego wstydzić. Za to po raz wtóry wstydzić powinien się sędzia. Bramka Milanu niesłusznie uznana oraz faul Rabiota w polu karnym. Nie można twierdzić, że bilans sędziego na zero, bo skrzywdził równomiernie. W końcowym rozrachunku każda ingerencja sędziego (błędną decyzją) w wynik meczu jest jego wypaczeniem. Nie był to wybitny mecz dla oka, ale jednak oglądało się mecz wyśmienicie, bo Juve w tym sezonie to tykająca bomba, a Milan potrafi z niczego ulepić coś. Znowu było blisko

Zawodzi mnie Pirlo póki co. Nie dlatego, że Juve nie ma takich wyników jak mieć powinno (właściwie to mnie cieszy), ale z punktu widzenia fana Calcio spodziewałem się po nim dużo bardziej ekstrawaganckiej wizji gry. Juve opiera się na przebłyskach indywidualności, mniej na schematach i taktyce. We wczorajszym meczu usłyszałem jak Pirlo stopuje zapędy Danilo, który przy stanie 1:1 chciał się podłączyć do akcji ofensywnej. Bardzo lubię Włocha i mu kibicuje w tej roli (wiadomix, żeby był za Interem mimo wszystko), ale ja tego kompletnie nie widzę.